Reklama

Amnesty International: Rażące naruszenia praw człowieka w USA

Po śmierci Amerykanina George'a Floyda w USA doszło do protestów. W wielu przypadkach policja brutalnie obchodziła się z demonstrantami. Amnesty International piętnuje teraz "rażące naruszanie praw człowieka".

Organizacja obrony praw człowieka Amnesty International (AI) zarzuca policji USA, że w czasie trwających w całym kraju na przełomie maja i czerwca protestów przeciwko rasizmowi i policyjnej przemocy wobec Afroamerykanów, w rażący sposób naruszała prawa człowieka. 

Według opublikowanego we wtorek (4 sierpnia) raportu, funkcjonariusze policji wielokrotnie użyli przeciwko - przeważnie pokojowo demonstrującym - przemocy fizycznej, drażniących substancji chemicznych takich jak gaz łzawiący i gaz pieprzowy, a także pocisków gumowych.

Wydarzenia te budzą poważne zastrzeżenia co do "prawa do życia, bezpieczeństwa osób, tej samej ochrony prawnej" oraz do wolności wypowiedzi i prawa do pokojowych zgromadzeń - pisze AI.

Reklama

Amnesty International przytacza 125 przypadków przemocy

Protesty wybuchły po przeprowadzonej 25 maja 2020 w Minneapolis brutalnej akcji policyjnej, która doprowadziła do śmierci 46-letniego, ciemnoskórego obywatela USA George'a Floyda. 

W swoim raporcie Amnesty International podaje przykłady "niewspółmiernej i często niepohamowanej przemocy" w 40 stanach USA oraz stolicy kraju Waszyngtonie - w sumie jest mowa o 125 niezależnych od siebie przypadkach.

Ofiarami policyjnej przemocy padają nie tylko demonstranci, ale też siły ratunkowe i dziennikarze. Organizacja domaga się od władz USA podejmowania zdecydowanych kroków przeciwko brutalnym policjantom i wysokiej rangi funkcjonariuszom. Wszyscy muszą ponieść odpowiedzialność na drodze postępowania sądowego lub dyscyplinarnego.

Ponad tysiąc ofiar śmiertelnych rocznie

"Interwencja funkcjonariuszy federalnych, tak jak ostatnio w Portland, nie może być rozwiązaniem" - powiedziała Katharina Masoud z niemieckiej sekcji AI. Jak podkreśliła, "zasady pracy policji w USA muszą się zmienić od podstaw - zarówno na płaszczyźnie lokalnej, jak i federalnej".

Według Amnesty International z rąk policji ginie rocznie w Stanach Zjednoczonych ponad tysiąc osób. Nie są to dokładne dane, ponieważ rząd nie gromadzi tego typu informacji. Ze statystyk wynika jednak, że nieproporcjonalnie dużą grupę śmiertelnych ofiar stanowią ciemnoskórzy Amerykanie.

DPA,AFP/stas/Redakcja Polska Deutsche Welle



Deutsche Welle

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy