"Akt jawnego piractwa". Rosjanie grzmią po przejęciu tankowca
Polityk Jednej Rosji Andriej Kliszas ocenił przejęcie przez siły USA tankowca płynącego pod rosyjską banderą za "akt jawnego piractwa". Resort transportu w Moskwie poinformował w środę, że utracił kontakt z jednostką Marinera. "Uważnie śledzimy doniesienia" - przekazało rosyjskie MSZ. Przedstawiciele władz zaapelowali o "zapewnienie humanitarnych warunków" członkom załogi.

W skrócie
- Siły USA przejęły tankowiec Marinera pod rosyjską banderą, co Rosjanie określili jako akt jawnego piractwa.
- Rosyjskie władze domagają się humanitarnego traktowania załogi oraz poszanowania praw i szybkiego powrotu marynarzy do ojczyzny.
- Amerykanie tłumaczą operację naruszeniem sankcji oraz przewozem irańskiej ropy, a w akcję zaangażowane były również siły brytyjskie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Tankowiec Marinera - pierwotnie znany jako Bella-1 - jest powiązany z Wenezuelą oraz Iranem. O jego przejęciu rosyjski resort transportu poinformował w środę, wskazując, że stracił z nim kontakt.
Tankowiec został przejęty przez wojska amerykańskie na północnym Atlantyku. Ruch ten potępił polityk Jednej Rosji Andriej Kliszas. Ocenił, że incydent był "aktem jawnego piractwa".
"Żadne państwo nie ma prawa używać siły wobec statków zarejestrowanych zgodnie z prawem w innych krajach" - przekazało w komunikacie rosyjskie Ministerstwo Transportu. "Według przyjętej w 1982 r. Konwencji Narodów Zjednoczonych wolność żeglugi jest gwarantowana również na otwartym morzu" - podkreślono.
Amerykanie zajęli tankowiec. Komunikat rosyjskiego MSZ
Głos zabrało także rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które poinformowało, że "Moskwa uważnie śledzi doniesienia" o amerykańskich działaniach wobec tankowca Marinera. Zaapelowano także o "zapewnienie humanitarnych warunków" Rosjanom znajdującym się na pokładzie.
MSZ wezwał również do "poszanowania ich praw oraz interesów". Kolejnym postulatem jest to, aby Amerykanie nie powstrzymywali członków załogi przed szybkim powrotem do ojczyzny.
Rosyjski tankowiec zatrzymany przez siły USA. Miał naruszyć sankcje
O zajęciu tankowca płynącego pod rosyjską banderą Dowództwo Europejskie sił USA (EUCOM) poinformowało w środę. Jak wskazano w komunikacie, do jego zatrzymania doszło w związku z "naruszeniem amerykańskich sankcji".
Amerykańskie okręty ścigały podejrzany tankowiec od dwóch tygodni. Według Białego Domu był on bezpaństwowy i pływał pod fałszywą banderą. Po stawieniu oporu podczas próby zajęcia go po raz pierwszy w grudniu 2025 r. zmienił nazwę na Marinera i został zarejestrowany jako rosyjski. Zdaniem Amerykanów tankowiec transportował irańską ropę naftową.
Amerykanie zajęli tankowiec Marinera. W akcję zaangażowano siły brytyjskie
To pierwszy przypadek zajęcia zarejestrowanego w Rosji statku przez siły amerykańskie - podała agencja Reutera. Wskazano dodatkowo, że tankowiec został przejęty w pobliżu rosyjskich okrętów wojennych, w tym okrętu podwodnego.
W operacji zajęcia tankowca Marinera brały udział amerykańskie siły specjalne. Ostatecznie jednostka została przekazana Straży Przybrzeżnej USA. Brytyjski resort obrony przekazał, że Wielka Brytania na prośbę USA pomogła w operacji, prowadząc rozpoznanie z powietrza.
Niedługo później poinformowano o zajęciu innego tankowca. Dowództwo Południowe USA podjęło interwencję wobec tankowca M/T Sophia, objętego sankcjami za przewóz rosyjskiej ropy. Jednostka płynęła pod panamską banderą. Operacja okazała się sukcesem.
Źródło: Reuters, PAP












