Akcja służb w Niemczech. Zatrzymany mężczyzna ma polskie obywatelstwo
Mężczyzna z niemiecko-polskim obywatelstwem został zatrzymany przez niemieckie służby. Martin S. miał wzywać w sieci do ataków na tamtejszych polityków i działaczy społecznych, mowa m.in. o byłych kanclerzach - Angeli Merkel czy Olafie Scholzu. Ich nazwiska zamieszczał w sieci. Mężczyzna usłyszał zarzuty - poinformowała prokuratura w oświadczeniu przesłanym Interii i Polsat News.

W skrócie
- Mężczyzna posiadający polskie i niemieckie obywatelstwo został zatrzymany w Dortmundzie przez niemieckie służby.
- Martin S. miał publikować listy z nazwiskami polityków, w tym byłych kanclerzy Niemiec.
- Prokuratura oskarżyła go o finansowanie terroryzmu i podżeganie do przemocy, decyzja o areszcie ma zapaść przed sądem federalnym.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Do zatrzymania doszło w poniedziałek wieczorem w Dortmundzie. Martin S. za pośrednictwem ciemnej sieci (dark web) miał wzywać m.in. do ataków na polityków.
- Prokuratura generalna powiadomiła o zatrzymaniu 35-letniego mężczyzny, który ma podwójne obywatelstwo - polskie i niemieckie - przekazał na antenie Polsat News Tomasz Lejman.
- Zarzuca mu się finansowanie terroryzmu, a także przygotowywanie się do czynów, które zostały nazwane jako terrorystyczne - dodał.
Według dziennika "Die Welt" S. prowadził listy polityków i osób publicznych. Na liście zamieszczał także wydawane przez siebie wyroki śmierci. Publikował również instrukcje dotyczące produkcji urządzeń wybuchowych, a także poufne dane dotyczące potencjalnych ofiar.
Zatrzymanie w Dortmundzie. Media podają nazwiska z listy Matrina S.
Niemiecka prokuratura generalna powiadomiła w oświadczeniu przesłanym dziennikarzowi Interii i Polsat News Tomaszowi Lejmanowi, że S. miał działać w sieci co najmniej od czerwca 2025 roku.
Według służb mężczyzna miał domagać się darowizn w postaci kryptowalut, które miały być później wykorzystane jako "nagroda" za morderstwo.
Tygodnik "Der Spiegel" wskazał, że na liście znajdowało się 20 nazwisk. Mieli pojawić się na niej m.in. byli kanclerze Niemiec, w tym Olaf Scholz i Angela Merkel oraz byli ministrowie.
Jak powiadomiły służby, mężczyzna został oskarżony m.in. o finansowanie terroryzmu i podżeganie do przemocy zagrażającej państwu.
We wtorek Martin S. ma stawić się przed śledczym sądu federalnego w Karlsruhe, który podejmie decyzję w sprawie tymczasowego aresztu.
Źródła: "Die Welt", "Der Spiegel", "Bild", Interia










