Afera z piłką w tle. Brytyjski premier gęsto się tłumaczy. "Nie stoi ponad prawem"

Odsłuchaj artykuł
--:-- min
Audio generowane przez AI, może zawierać błędy
Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham
Premier Wielkiej Brytanii Andy BurnhamOli ScarffAFP

W skrócie

  • Manchester City został uznany przez niezależną komisję za winny większości z 115 zarzutów dotyczących wieloletniego łamania przepisów Premier League.
  • Brytyjski premier Andy Burnham wyraził zaniepokojenie ewentualną sprzedażą klubu i mówił, że "nie może bardziej ingerować".
  • Komentarze Burnhama na temat klubu wywołały krytykę wśród polityków i środowiska piłkarskiego, zarzucających mu publiczne wspieranie właścicieli w trakcie trwania dochodzenia.
  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Brytyjski premier komentował zarzuty wobec Man City. Teraz sam musi się tłumaczyć

Zobacz również:

"Przez prawie dekadę łamał przepisy". Stanowcze oświadczenie Premier League

Zobacz również:

"Nie mogę bardziej ingerować". Te słowa premiera wywołały burzę

Zobacz również:

Afera w Anglii. Pojawiają się zarzuty o wywieranie "presji politycznej"

Zobacz również:

"Politycy powinni trzymać się z daleka". Ostra krytyka pod adresem brytyjskiego premiera

Zobacz również:

"Polityczny WF": Afera pod koniec wywiadu z Lechem Wałęsą. "Jak wy śmiecie!"INTERIA.PL