Reklama

Reklama

A jednak Iran to robi. Instytucje biją na alarm

Iran rozpoczął wzbogacanie uranu do 60 proc. - alarmuje Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej. Do sprawy odniosło się kilka państw, które potępiły rząd w Teheranie za rozwój programu nuklearnego.

MAEA podała w komunikacie, że jej dyrektor generalny Rafael Grossi potwierdził, iż Iran rozpoczął produkcję wysoko wzbogaconego uranu UF6 w zakładach Fordo, w środkowej części kraju.

Iran wzbogaca uran. MAEA bije na alarm

Iran planuje rozszerzyć tę produkcję zarówno w zakładach Fordo, jak i Natanz. Agencja "poinformuje Iran o swym zamiarze zwiększenia częstotliwości i intensywności swych kontroli" - głosi komunikat MAEA.

Wcześniej we wtorek, powołując się na irańską agencję SNN, Reuters poinformował już, że Iran rozpoczął wzbogacanie uranu do 60 proc., co jest odpowiedzią Teheranu na rezolucję MAEA, wzywającą Iran do większej współpracy.

Reklama

We wspólnym oświadczeniu Francja, Wielka Brytania i Niemcy ogłosiły, że postępowanie Iranu jest wyzwaniem rzuconym "globalnemu systemowi nierozprzestrzeniania broni masowego rażenia", niemającym "żadnego wiarygodnego, cywilnego uzasadnienia". "Paryż, Londyn i Berlin podejmą konsultacje z partnerami, by ustalić, w jaki sposób zareagować na nuklearną eskalację Iranu" - napisano w komunikacie, który w imieniu trzech państw wydał rząd Wielkiej Brytanii.

Agencja SNN podała też wcześniej, że Iran zainstaluje w zakładach w Fordo i Natanz nowe wirówki do wzbogacania uranu.

Iran wyprodukuje bombę atomową? MAEA ostrzega

Składająca się z reprezentantów 35 krajów Rada Gubernatorów MAEA przyjęła w czwartek rezolucję, wzywającą Iran do podjęcia natychmiastowej współpracy z agencją w sprawie śledztwa dotyczącego odnalezienia śladów uranu w trzech zakładach, wcześniej niezgłoszonych przez Teheran.

Podobną uchwałę rada MAEA przyjęła w czerwcu. Teheran zareagował usunięciem kamer nadzoru tej agencji i innych urządzeń monitorujących zainstalowanych w irańskich obiektach jądrowych w ramach porozumienia z 2015 roku. Umowa dotyczyła zniesienia zachodnich sankcji na Iran w zamian za ograniczenia w jego programie nuklearnym.

Teheran zwiększył zdolność do wzbogacania uranu znacznie powyżej limitów określonych w umowie z 2015 roku, którą zaczął naruszać w 2019 roku w odpowiedzi na wycofanie się z porozumienia przez USA.

We wrześniowym raporcie kwartalnym MAEA podała, że zapasy uranu w Iranie, wzbogacone nawet do 60 proc., wzrosły znacznie powyżej ilości, która wystarczy, jeśli będzie dalej wzbogacany, do wyprodukowania bomby atomowej. Do stworzenia takiej bomby potrzebny jest uran wzbogacony do 90 proc.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy