Reklama

Reklama

​31-letnia tancerka córką Władimira Putina?

We wtorek Reuters podał, że tancerka Aleksandra Tichonowa jest córką Władimira Putina. Później jednak źródło agencji wycofało się ze swoich słów.

Aleksandra Tichonowa jest zawodową tancerką akrobatycznego rock and rolla.

Członek federacji tej niszowej dyscypliny i zarazem kolega Tichonowej - Manfred Mohab - w rozmowie z Reutersem dwukrotnie potwierdził, że Tichonowa to rzeczywiście córka Władimira Putina.

Później jednak zadzwonił, by sprostować tę informację.

"Nie mogę potwierdzić, że znam córkę pana Putina. Nie mam z nimi nic wspólnego" - powiedział.

Jak zaznaczył, w hali, w której rozmawiał z dziennikarzem, było na tyle głośno, że nie usłyszał dobrze pytań o Tichonową. Całą sprawę określił jako nieporozumienie.

Reklama

Tymczasem Reuters przypomina, że w 2015 r. oligarcha Andriej Akimow również przyznał, że Tichonowa jest córką prezydenta Rosji, a później się z tego wycofał.

Tichonowa nie tylko tańczy, ale także odpowiada za marketing i rozwój w swojej federacji, jak również zajmuje się finansowanymi publicznie projektami jednego z moskiewskich uniwersytetów.

W kontekście domniemanej córki prezydenta zauważa się, że rosyjskie władze budują halę wartą 30 milionów dolarów, która będzie przeznaczona dla uprawiających akrobatyczny rock and roll.

Mężem Tichonowej jest Kirill Szamalow, syn jednego z najbliższych przyjaciół Władimira Putina.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL