25 tys. żołnierzy NATO w Arktyce. Ćwiczenia z uwzględnieniem cywilów
NATO rozpoczęło ćwiczenia w Arktyce. Weźmie w nich udział około 25 tys. żołnierzy z 14 krajów. Tym razem przetestowana zostanie także gotowość cywilów do wspierania wojska.

W skrócie
- NATO rozpoczęło ćwiczenia Cold Response w Arktyce, w których bierze udział około 25 tys. żołnierzy z 14 krajów.
- Ćwiczenia skupiają się na roli cywilów we wspieraniu wojska, a Norwegia ogłosiła rok 2026 rokiem 'obrony totalnej'.
- Przed ćwiczeniami wycofano jedną eskadrę myśliwców F-35 z udziału, a wojsko przeprowadzi symulację leczenia dużej liczby rannych w szpitalach w północnej Norwegii.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Cold Response koncentrują się na obronie Sojuszu w europejskiej części Arktyki, gdzie Norwegia i Finlandia graniczą z Rosją.
Cold Response. Ćwiczenia 25 tys. żołnierzy NATO
Manewry zaplanowano w w dniach 9-19 marca. Weźmie w nich udział około 25 tys. żołnierzy z około 14 krajów, w tym Stanów Zjednoczonych. Z USA ćwiczyć ma około cztery tysiące żołnierzy głównie na terenie Norwegii i Finlandii.
Ćwiczenia są częścią programu Arctic Sentry, misji NATO mającej na celu wzmocnienie obecności w regionie polarnym. Program uruchomiono w celu rozładowania napięć, które narosły po licznych wypowiedział prezydenta Donalda Trumpa dotyczących przejęcia Grenlandii przez USA.
Przed ćwiczeniami armia amerykańska wycofała z nich jedną eskadrę myśliwców F-35. Nie ujawniono, czy decyzja ta była związana z operacjami USA na Bliskim Wschodzie.
- Siły zbrojne USA są siłami rozmieszczonymi globalnie i nie jest niczym niezwykłym, że z wielu powodów dynamicznie zmieniają zadania lub są relokowane - powiedział agencji Reuters rzecznik Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych w Europie.
Ćwiczenia NATO. Nacisk na wsparcie cywilów
Norwegia ogłosiła rok 2026 rokiem "obrony totalnej". Z tego powodu większy nacisk kładzie na zwiększenie gotowości cywilów, przedsiębiorstw i instytucji publicznych do radzenia sobie z wojną i innymi sytuacjami kryzysowymi.
- Chcemy, aby nasze wojsko wypełniało swoje zadanie, jakim jest obrona kraju. Aby to osiągnąć, jesteśmy całkowicie zależni od funkcjonowania społeczeństwa - powiedział agencji Reuters generał dywizji Lars Lervik, dowódca norweskiej armii.
- To również okazja do ćwiczenia, w jaki sposób cywile mogą bezpośrednio wspierać wysiłki wojskowe, na przykład poprzez opiekę medyczną nad większą niż zwykle liczbą rannych żołnierzy norweskich lub z sił sojuszniczych - dodał.
W czwartek wojsko przeprowadzi scenariusz testowy, w którym szpitale w północnej Norwegii będą mogły leczyć dużą liczbę rannych transportowanych z fikcyjnej linii frontu w Finlandii.










