1700 osób na kwarantannie. Ognisko choroby na wycieczkowcu
Ponad 1700 osób podróżujących wycieczkowcem objęto zakazem opuszczania pokładu statku, który zacumował we francuskim Bordeaux. Wcześniej zmarł jeden z pasażerów, a kilkadziesiąt osób wykazuje objawy choroby. Dalsze decyzje zostaną podjęte w oparciu o wyniki badań. Sytuacja nie jest powiązana z przypadkami hantawirusa.

W skrócie
- Ponad 1700 osób podróżujących wycieczkowcem zacumowanym w Bordeaux objęto kwarantanną z powodu pojawienia się objawów norowirusa u 50 osób oraz śmierci jednego z pasażerów.
- Wstępne testy wykluczyły norowirusa, jednak szersze badanie potwierdziło zakażenia nim spowodowane.
- Zakaz opuszczania statku jest tymczasowy, a dalsze działania zostaną podjęte po otrzymaniu wyników badań.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Ponad 1700 pasażerów i członków załogi brytyjskiego statku wycieczkowego zacumowanego w Bordeaux poddano kwarantannie - podaje agencja AFP.
Decyzja nastąpiła po tym, jak na pokładzie zmarł 90-latek. 50 osób wykazuje objawy chorobowe. Większość z 1233 pasażerów to Brytyjczycy i Irlandczycy. Z kolei 514 członków załogi pochodzi z Indii.
We wspólnym komunikacie władze lokalne i regionalna agencja zdrowia potwierdziły, że na wycieczkowcu wystąpiły zakażenia żołądkowo-jelitowe wywołane norowirusem. Wcześniejsze, wstępne badania wykluczyły pojawienie się tego wirusa.
Francja. 1700 pasażerów wycieczkowca objęto kwarantanną
Władze lokalne w południowo-zachodniej Francji wstrzymały w środę zejście pasażerów i załogi z wycieczkowca Ambition, należącego do linii Ambassador Cruise Line.
Decyzję podjęto w ramach środków ostrożności po tym, jak kilkadziesiąt osób zgłosiło objawy choroby. Zdaniem urzędników ich przyczyną jest zatrucie pokarmowe.
Do tej pory wykluczono, że za stan pasażerów odpowiada norowirus - wysoce zaraźliwe zapalenie żołądka i jelit, które powoduje wymioty i biegunkę.
Największe nasilenie objawów u podróżujących zaobserwowano w poniedziałek, gdy statek cumował w Breście. 90-letni pasażer zmarł przed dotarciem do tego portu.
Władze zakazały opuszczania statku. Trwają testy
Urzędnicy przekazali, że ogłoszony zakaz opuszczania statku jest tymczasowy. Kolejne decyzje zapadną w oparciu o wyniki przeprowadzanych obecnie badań.
"Nie ma powodu, aby łączyć przypadek, który przypomina wybuch grypy żołądkowej (…), z ogniskiem hantawirusa na luksusowym statku Hondius, który podróżował między Argentyną a Wyspami Kanaryjskimi" - przekazał w oświadczeniu przedstawiciel regionalnego organu ds. zdrowia.
Armator statku poinformował we wpisie zamieszczonym na Facebooku, że na pokładzie natychmiast wdrożono zaostrzone protokoły sanitarne i zapobiegawcze. "Po uzyskaniu pozwolenia pasażerowie będą mogli opuścić pokład" - dodano w komunikacie.












