Reklama

Reklama

14-letni terroryści. Australia zmienia prawo

Władze australijskie poinformowały w czwartek, że z zaniepokojeniem obserwują radykalizację coraz młodszych osób, wśród których są podejrzani o działalność terrorystyczną. Na celowniku służb antyterrorystycznych znalazł się nawet 12-letni chłopiec.

Premier Malcolm Turnbull podkreślił, że "radykalizacja i ekstremizm mogą dotyczyć już najmłodszych", o czym przypomina popełnione dwa tygodnie temu przez 15-latka zabójstwo księgowego zatrudnionego na komisariacie policji w Sydney. Napastnik, który urodził się w Iranie i ma pochodzenie irackie oraz kurdyjskie, według służb uległ radykalizacji; kiedy dokonywał zabójstwa wykrzykiwał hasła religijne, zginął w czasie wymiany ognia z policją.

Turnball wypowiadał się w Canberze na spotkaniu najważniejszych funkcjonariuszy policji i australijskiego wywiadu.

Reklama

Policja powiadomiła, że wśród obserwowanych przez służby jest 12-letni chłopiec, którego nazwisko pojawiło się w marcu w aktach sądowych dotyczących podejrzeń o działalność terrorystyczną. Inne osoby figurujące w tych dokumentach są podejrzane w sprawie zabójstwa policyjnego księgowego - podały media.

Komendant główny australijskiej policji Andrew Colvin zwrócił uwagę, że jeśli chodzi o radykalizację coraz młodszych ludzi sytuacja się pogarsza, podczas gdy "liczba osób, które budzą zaniepokojenie z powodu działań za granicą, najwyraźniej osiągnęła stały poziom".

We wtorek Australia ogłosiła zaostrzenie prawa antyterrorystycznego; przewiduje ono m.in. obniżenie do 14 lat wieku, w którym podejrzany może podlegać kontroli sądowej.

Od września 2014 roku w Australii obowiązuje podniesiony poziom zagrożenia terrorystycznego. Władze obawiają się szczególnie możliwości ataku ze strony tzw. samotnych wilków, inspirujących się np. ideologią Państwa Islamskiego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje