Relacja zakończona

Wojna na Bliskim Wschodzie. Trump i Netanajhu zaatakowali Iran. Trwa wymiana ognia

To już koniec dzisiejszej relacji na żywo. Dziękujemy i zapraszamy ponownie jutro. 
Arabia Saudyjska przechwyciła irańskie trzy pociski balistyczne wystrzelone w kierunku bazy wojskowej imienia Księcia Sułtana - poinformowało saudyjskie ministerstwo obrony. 
- Upadek Kuby to tylko kwestia czasu, ale najpierw muszę skończyć z Iranem - stwierdził w czwartek prezydent USA Donald Trump. 
Emiracka linia lotnicza Etihad poinformowała, że od piątku planuje częściowo wznowić połączenia lotnicze z Abu Zabi do kilku różnych destynacji - poinformowała firma w komunikacie
- Irańskie ataki pociskami balistycznymi zmniejszyły się o 90 proc. od początku wojny - przekazał dowódca Centralne Dowództwo Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych (CENTCOM). Dodał również, że armia USA zatopiła dotychczas 30 okrętów należących do Iranu. 
- Iran się przeliczy, jeśli myśli, że USA nie są w stanie prowadzić wojny. Dopiero zaczęliśmy walczyć. Mamy pełno amunicji, a czas trwania wojny w Iranie zależy od nas i tylko od nas - stwierdził sekretarz wojny Pete Hegseth. 
Izba Reprezentantów odrzuciła wniosek o zakończenie amerykańskich ataków na Iran i tym samym wyraziła poparcie dla działań administracji prezydenta Donalda Trumpa. Zwolennicy kontynuowania ataków wygrali głosowanie stosunkiem 219 do 212 głosów.
Ministrowie spraw zagranicznych państwa należących do Ligi Państw Arabskich wezmą w niedzielę udział w nadzwyczajnym szczycie poświęconym atakom Iranu - informuje "Wall Street Journal". 
Jak podają dziennikarze AFP, w czwartek tuż po godzinie 21:00 w Tel Awiwie doszło do dwóch niemal równoczesnych fal eksplozji, po tym jak izraelskie wojsko poinformowało o wykryciu nowych irańskich rakiet wystrzelonych w kierunku Izraela.

W Teheranie wiele irańskich mediów, w tym nadawca państwowy, poinformowało o rozpoczęciu "nowej salwy rakiet wystrzelonych z Iranu w kierunku" Izraela.
"W mediach społecznościowych krążą plotki o katastrofie amerykańskiego myśliwca nad Basrą. Są one bezpodstawne i NIEPRAWDZIWE" -  przekazuje dowództwo amerykańskiej armii.

Izraelskie lotnisko Ben Guriona między Tel Awiwem a Jerozolimą zostało w czwartek częściowo otwarte dla ograniczonego ruchu cywilnego po pięciu dniach wojny.

Około 850 uczniów izraelskich szkół średnich, którzy w chwili wybuchu wojny przebywali w Polsce na wycieczkach edukacyjnych związanych z miejscami Zagłady, zostało w ostatnich dniach sprowadzonych do kraju w ramach tajnej operacji ewakuacyjnej. 

Akcję - jak poinformował portal Ynet - zorganizowały izraelskie ministerstwo edukacji oraz służba bezpieczeństwa Szin Bet. Młodzież przetransportowano do Egiptu i stamtąd lądowym przejściem granicznym w Tabie do Izraela.
Siły Obronne Izraela poinformowały, że Iran wystrzelił w stronę Izraela pociski balistyczne z głowicami kasetowymi.

Głowica bojowa takich pocisków otwiera się podczas schodzenia i rozrzuca około 20 mniejszych ładunków wybuchowych, każdy o masie około 2,5 kilograma, w promieniu około 8 km.

W sieci pojawiło się nagranie, na którym uchwycono jak prawdopodobnie taki pocisk uderza w Izrael. 

Prezydent USA Donald Trump powiedział w czwartek w wywiadzie dla telewizji ABC News, że 58 proc. wyrzutni rakietowych Iranu zostało zniszczonych podczas trwającej od 28 lutego amerykańsko-izraelskiej operacji zbrojnej przeciwko temu krajowi.

Iran jest "zdziesiątkowany na okres 10 lat, zanim będą mogli to odbudować" - uważa prezydent.

Pytany o to, jak długo będą trwały uderzenia na Iran, odpowiedział: 
- Cóż, wiele osób mówi, że to już koniec. Dla mnie to nie koniec. Będzie koniec, kiedy ja będę chciał.
Izraelska armia poinformowała, że ​​rozpoczęła ataki na cele Hezbollahu na południowych przedmieściach Bejrutu.

zdjęcie
Daniel Carde/Getty Images
Policja w mieście Basra potwierdziła w rozmowie z Al Jazeera, że w regionie rozbił się amerykański samolot bojowy. Wstępne doniesienia wskazują, że samolot mógł zostać zaatakowany przez irańskie systemy obrony powietrznej działające w pobliżu.

Ekipy poszukiwawcze przeszukują obecnie teren w poszukiwaniu pilota, którego los pozostaje nieznany.


W Iraku rozbił się amerykański myśliwiec - podaje Al Jazeera.
Trwają poszukiwania pilota
Stany Zjednoczone zdecydowały o zamknięciu swojej ambasady w Kuwejcie w związku z irańskimi atakami na ten kraj.

W oświadczeniu cytowanym przez Associated Press podkreślono, że choć wśród personelu placówki nie ma rannych, bezpieczeństwo Amerykanów przebywających za granicą pozostaje dla Departamentu Stanu najwyższym priorytetem.

Krótko przed wydaniem komunikatu Departament Stanu poinformował również, że sekretarz stanu Marco Rubio odbył rozmowę telefoniczną z ministrem spraw zagranicznych Kuwejtu, składając kondolencje po śmierci co najmniej dwóch kuwejckich żołnierzy.
Rzym tymczasowo zamyka swoją ambasadę w Teheranie i przenosi pracowników do Azerbejdżanu, poinformował w czwartek minister spraw zagranicznych Włoch.

- Ze względów bezpieczeństwa podjęliśmy decyzję o tymczasowym zamknięciu naszej ambasady w Teheranie i przeniesieniu personelu do Baku – powiedział dziennikarzom w Senacie włoski minister spraw zagranicznych Antonio Tajani.

Jego rzecznik potwierdził agencji AFP zamknięcie placówki, ale podkreślił, że Włochy "nie zerwały stosunków dyplomatycznych".
Niemcy poinformowały w czwartek, że nie planują wysyłać dodatkowego wsparcia wojskowego na Bliski Wschód, po tym jak europejscy sojusznicy ogłosili plany przesunięcia sił na wschodnią część Morza Śródziemnego po ataku dronów na brytyjską bazę lotniczą na Cyprze.

Z kolei włoski minister obrony Guido Crosetto poinformował w czwartek parlament, że w najbliższych dniach Włochy, Hiszpania, Francja i Holandia wyślą siły morskie w celu ochrony Cypru.

Wielka Brytania również wysyła do regionu niszczyciel i dodatkowe śmigłowce zdolne do zwalczania dronów, a także dołącza do Francji i Grecji, wzmacniając obronę powietrzną na Cyprze.
Dowódca sił zbrojnych Izraela poinformował w czwartek, że wydał rozkaz rozszerzenia obszaru kontrolowanego przez Izrael w południowym Libanie, w związku z nasileniem się trwających działań wojennych przeciwko Hezbollahowi.

"Atakujemy z siłą na linii frontu i głębiej w Libanie. Poleciłem izraelskim siłom zbrojnym posuwać się naprzód i pogłębiać linię kontroli wzdłuż granicy, jednocześnie zajmując pozycje w kluczowych punktach w południowym Libanie" - powiedział generał porucznik Ejal Zamir w transmitowanym przez telewizję przemówieniu.
Szef izraelskiej armii powiedział w czwartek, że amerykańsko-izraelska kampania przeciwko Iranowi wkracza w kolejną fazę, a jej celem jest dalsza likwidacja potencjału militarnego republiki islamskiej.

"Przechodzimy teraz do kolejnej fazy operacji. W tej fazie będziemy dalej demontować reżim i jego potencjał militarny. Czekają nas kolejne niespodzianki, których nie zamierzam ujawniać" - powiedział generał broni Eyal Zamir w oświadczeniu telewizyjnym.
Linie lotnicze Flynas uruchamiają od piątku połączenia z Dubaju do Rijadu. Z lotniska w Rijadzie obsługiwane są połączenia lotnicze, w tym m.in. loty przez Kair, Istambuł do Polski - poinformowała w czwartek Ambasada RP w Arabii Saudyjskiej.

Flynas to saudyjska tania linia lotnicza z siedzibą w Rijadzie. Realizuje połączenia do 69 portów docelowych w 32 krajach.


Amerykańskie samoloty wsparcia wojskowego otrzymały zgodę na korzystanie z francuskiej bazy lotniczej - poinformowało w czwartek francuskie wojsko. Dodało, że ma „pełne gwarancje”, że nie brały udziału w atakach na Iran.

Oświadczenie to nastąpiło po tym, jak prezydent Emmanuel Macron we wtorek stwierdził, że amerykańsko-izraelskie operacje wojskowe w Iranie były prowadzone "wbrew prawu międzynarodowemu".

"Samoloty amerykańskie zapewniające wsparcie operacyjne (nie samoloty bojowe) zostały przyjęte do bazy lotniczej Istres we Francji" - poinformował sztab generalny.

"Francja zażądała, aby zaangażowane w operację aktywa w żaden sposób nie brały udziału w operacjach prowadzonych przez Stany Zjednoczone w Iranie, a jedynie wspierały obronę naszych partnerów w regionie. Uzyskała pełne gwarancje w tym zakresie" – czytamy w komunikacie.
Samolot linii Air France wyczarterowany przez francuski rząd w celu transportu obywateli Francji ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich został w czwartek zmuszony do zawrócenia z powodu ostrzału rakietowego w tym rejonie, poinformował na platformie X francuski minister transportu Philippe Tabaro.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w czwartek w wywiadzie dla agencji Reutera, że w pełni popiera koncepcję ofensywy kurdyjskich bojówek przeciwko Iranowi. 
Jednocześnie odmówił określenia, czy irańscy Kurdowie otrzymaliby wsparcie USA z powietrza.

W rozmowie z agencją Trump powtórzył swoje wcześniejsze słowa o tym, że chce być zaangażowany w wybór "osoby, która poprowadzi Iran ku przyszłości", tak jak było to w przypadku Wenezueli.

- Nie musimy co pięć lat wracać i robić tego w kółko... (Chcę) kogoś, kto będzie wspaniały dla ludzi, wspaniały dla kraju - zaznaczył. Prezydent we wcześniejszym wywiadzie z portalem Axios powiedział, że musi być zaangażowany w wybór nowego najwyższego przywódcy Iranu
Wojsko izraelskie ostrzegło w czwartek mieszkańców trzech wiosek we wschodnim libańskim regionie Bekaa, nakazując im natychmiastową ewakuację.

"Pilne ostrzeżenie dla mieszkańców regionu Bekaa, zwłaszcza mieszkańców wiosek i miasteczek Douris, Brital i Majdaloun: działania Hezbollahu w tym rejonie zmuszają IDF (izraelskie siły zbrojne) do podjęcia zdecydowanych działań w celu zaatakowania jego infrastruktury wojskowej" - powiedział w programie X mówiący po arabsku rzecznik armii, pułkownik Avichay Adraee.

"Aby zapewnić Państwu bezpieczeństwo, apelujemy o natychmiastowe opuszczenie terenu i udanie się na zachód".
Na granicy Izraela i Jordanii panuje ogromny ruch w jedną stronę. Z Izraela wyjeżdżają rodziny i turyści, którzy utknęli po zamknięciu przestrzeni powietrznej, podczas gdy w przeciwnym kierunku autobus z 50 miejscami przewozi zaledwie dwie osoby.

Sytuacje z Jerozolimy dla Interii opisuje Tomasz Sajewicz. Czytaj więcej:


Stany Zjednoczone zwróciły się do Ukrainy z prośbą o pomoc w odparciu irańskich ataków dronów na Bliskim Wschodzie - poinformował w czwartek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, dodając, że nakazał udzielenie wsparcia eksperckiego.

Podczas czteroletniej rosyjskiej inwazji Kijów opracował szereg tanich i skutecznych przechwytywaczy dronów - statków powietrznych zaprojektowanych do zestrzeliwania nadlatujących dronów szturmowych w powietrzu - które, jak twierdzi, są wiodące na świecie.

Zełenski we wtorek zaoferował sojusznikom USA na Bliskim Wschodzie wymianę części rakiet obrony powietrznej w zamian za te przechwytujące, które jego zdaniem lepiej chroniłyby ich przed atakami irańskich dronów.

- Otrzymaliśmy prośbę ze Stanów Zjednoczonych o konkretne wsparcie w zakresie ochrony przed "szahidami" w regionie Bliskiego Wschodu - potwierdził Zełenski w czwartek na antenie X, odnosząc się do zaprojektowanych przez Iran dronów, z których korzysta również Rosja.

- Wydałem polecenie dostarczenia niezbędnych środków i zagwarantowania obecności ukraińskich specjalistów, którzy mogą zagwarantować wymagane bezpieczeństwo - dodał.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Bahrajnu poinformowało w czwartek na X, że irański atak wywołał pożar w głównej rafinerii kraju, należącej do Bapco Energies, jednak ogień został już opanowany.

"Celem był obiekt w (strefie przemysłowej) Maameer" - podał resort. Jak podkreślono, zgłoszono straty materialne, ale nie było ofiar w ludziach.
"W tej chwili wielkiego niebezpieczeństwa, wzywam premiera Izraela Benjamina Netanjahu, aby nie rozszerzał tej wojny na Liban. Wzywam też irańskich przywódców, aby nie angażować Libanu w wojnę, do której nie należy" - napisał francuski prezydent Emmanuel Macron we wpisie na platformie X.

"Należy zrobić wszystko, aby zapobiec ponownemu wciągnięciu tego bliskiego Francji kraju w wojnę" - dodał.

To odpowiedź na prośbę o pomoc, którą Liban skierował w czwartek do francuskiego prezydenta.

Macron przekazał też, że zacieśni współpracę z libańskimi siłami zbrojnymi i przekaże im opancerzone wozy transportowe, oraz wsparcie operacyjne i logistyczne.
Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi wyraził w czwratek przekonanie, że Iran byłby w stanie odeprzeć potencjalną operację lądową sił USA.

- Nie czekamy na nich, bo jesteśmy pewni, że możemy się przeciwstawić. Byłoby to ogromną katastrofą dla nich - zaznaczył.

Aragczi podkreślił, że Iran nigdy nie zwracał się o zawieszenie broni. 
Nie prosiliśmy o zawieszenie ognia nawet ostatnim razem. Poprosił o nie Izrael, po 12 dniach naszego sprzeciwu wobec ich agresji - przypomniał, odnosząc się do ubiegłorocznego 12-dniowego konfliktu Izraela z Iranem, w którym zaangażowały się również USA.
Ataki na Iran
Ataki na Iran Majid SaeediGetty Images
Abbas Aragczi, szef MSZ Iranu, poinformował w czwartek w rozmowie z telewizją NBC News, że od ubiegłego tygodnia nie utrzymywał kontaktu z przedstawicielami USA, w tym ze Steve’em Witkoffem i Jaredem Kushnerem, z którymi spotkał się 26 lutego w Genewie. 
- Nie mamy żadnego pozytywnego doświadczenia w negocjacjach z USA, zwłaszcza z obecną administracją. Negocjowaliśmy dwa razy w ciągu ostatnich lat i w obu przypadkach zostaliśmy zaatakowani w trakcie rozmów - podkreślił.

Aragczi dodał, że Iran nie widzi powodów do dalszych negocjacji z partnerami, którzy "nie działają w dobrej wierze". Zdaniem ministra w obecnym konflikcie "nie ma zwycięzców".
Od rozpoczęcia działań wojennych w Iranie kontakt z laureatką Pokojowej Nagrody Nobla z 2023 roku Narges Mohammadi, walczącą o prawa kobiet i wolność, został zerwany. Poinformowała o tym w oświadczeniu córka noblistki.


Narges Mohammadi
Narges MohammadiNigel Waldron / SplashNews.comEast News
Izraelski przedstawiciel do Organizacji Narodów Zjednoczonych powiedział, że za kilka dni Iranowi będzie trudniej przeszkadzać w ruchu statków przez Cieśninę Ormuz - przekazała agencja Reuters.

Irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła w poniedziałek wieczorem zamknięcie Cieśniny Ormuz i zagroziła, że podpali każdą jednostkę próbującą przepłynąć przez ten szlak. Przez cieśninę przechodzi ok. 20 proc. zużywanej na świecie ropy naftowej.

Czytaj więcej:
Reuters informuje, że w Dubaju wysłano alerty do użytkowników telefonów komórkowych w związku z możliwym zagrożeniem rakietowym.
Libańskie Ministerstwo Zdrowia przekazało, że izraelskie ataki, które rozpoczęły się w poniedziałek, doprowadziły do śmierci 102 osób, a 638 zostało rannych. Żołnierze izraelscy wkroczyli do Libanu, przeprowadzając "ukierunkowane ataki".

W związku z tym, prezydent Libanu prosi Macrona, aby wezwał Izrael do zaprzestania bombardowania południowego Bejrutu.
Turcja przygotowuje się na potencjalny napływ uchodźców z sąsiedniego Iranu, ponieważ wojna na Bliskim Wschodzie wkroczyła już w swój szósty dzień - powiedział szef MSW Turcji Mustafa Ciftci, cytowany w czwartek przez dziennik "Hurriyet". Dodał, że Turcja przygotowuje się na przyjęcie 90 tys. osób.
Prezydent Recep Tayyip Erdogan powiedział telefonicznie swojemu francuskiemu odpowiednikowi Emmanuelowi Macronowi, że Turcja podejmuje intensywne wysiłki w celu wzmocnienia fundamentów dyplomacji i powrotu do negocjacji w sprawie Iranu - poinformowało w czwartek biuro Erdogana.

"Erdogan stwierdził, że przedłużanie się konfliktu w Iranie będzie źródłem niestabilności zarówno dla regionu, jak i dla świata" - czytamy w oświadczeniu, dodając, że konflikt w regionie wymaga zacieśnienia współpracy obronnej między sojusznikami z NATO.
Lokalna telewizja państwowa poinformowała, że irański pocisk uderzył w rafinerię w Bahrajnie. Celem miały być zakłady Bahrain Petroleum Company (BAPCO). W sieci pojawiło się nagranie z momentu uderzenia.

LOT ogłosił w czwartek, że wspólnie z biurami podróży uruchamia specjalne rejsy powrotne dla turystów z Colombo i Male do Warszawy. Dodatkowe loty z obu portów lotniczych mają się odbyć 10 marca.

Atak rakietowy dotknął wschodni Teheran - poinformowała irańska agencja informacyjna ISNA. Wcześniej izraelskie wojsko ostrzegło mieszkańców, by opuścili wschodnie i południowo-wschodnie części miasta.
Prezydent Sri Lanki przekazał, że trwa ewakuacja załogi drugiego irańskiego statku.

Przypomnijmy, że w środę amerykański okręt podwodny zaatakował jedną z irańskich jednostek na Oceanie Indyjskim. Na skutek uderzenia zginęło ponad 80 osób.
Prezydent USA Donald Trump stwierdził, że musi osobiście zaangażować się w wybór kolejnego przywódcy Iranu - informuje Axios. 
Jednocześnie potwierdził, że najbardziej prawdopodobnym następcą jest Mojtaba Khamenei, syn zmarłego najwyższego przywódcy Ali Khamenei, co - według Trumpa - "nie jest do zaakceptowania".
Z relacji świadków, na które powołuje się agencja Reuters, wynika, że w Abu Zabi było słychać kilka eksplozji.
Iran zaprzecza atakom na ambasadę USA w Rijadzie - podaje AFP.

Przypomnijmy, że kilka dni temu ambasada USA w Rijadzie została zaatakowana przez dwa drony, co spowodowało pożar i szkody materialne w budynku.
Wojska irańskie zaatakowały w czwartek dronami bazę USA w Irbilu w irackim Kurdystanie - poinformowała irańska telewizja. Nie ma doniesień o ofiarach czy stratach materialnych.

W niedzielę baza była celem ataków dronów i rakiet balistycznych, co spowodowało niewielkie zniszczenia. Do ataków przyznały się proirańskie bojówki w Iraku.

Baza w Irbilu jest jednym z największych obiektów wojskowych USA w regionie i wielokrotnie była już atakowana przez szyickie bojówki.
Bahrajn informuje, że zaatakowany został obiekt w rejonie infrastruktury naftowej.
Ministerstwo Zdrowia Libanu podało, że w wyniku izraelskich ataków od poniedziałku zginęły 102 osoby, a 638 zostało rannych.
W pobliżu międzynarodowego lotniska Zajed w ZEA słychać powtarzające się eksplozje - informuje Reuters, powołując się na świadka.
Ministerstwo Obrony Zjednoczonych Emiratów Arabskich informuje o pracy obrony przeciwlotniczej, która aktualnie zestrzeliwuje nadlatujące z Iranu rakiety i drony.

W Abu Zabi słychać eksplozje.
Izraelski skrajnie prawicowy minister finansów Becalel Smotricz ostrzegł, że południowe przedmieście Bejrutu, będące bastionem Hezbollahu, spotka się z podobnymi zniszczeniami jak Gaza po tym, jak izraelskie wojsko nakazało mieszkańcom ewakuację.

- Wkrótce Dahiyeh będzie przypominać Khana Yunisa - powiedział Smotricz, odnosząc się do południowego miasta Gazy, które zostało poważnie zniszczone przez izraelskie bombardowania podczas dwuletniej wojny z Hamasem.

- Hezbollah popełnił błąd i zapłaci wysoką cenę. Uderzamy w głowę ośmiornicy w Iranie, a jednocześnie odetniemy Hezbollahowi ramię - powiedział w oświadczeniu wideo podczas wizyty na północnej granicy Izraela.
Departament Stanu mobilizuje zasoby, aby ewakuować Amerykanów, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie, a Pentagon stara się zwiększyć liczbę żołnierzy USA gromadzących informacje wywiadowcze na potrzeby operacji. Jak podkreślił serwis Politico, świadczy to o tym, że administracja Donalda Trumpa nie była w pełni przygotowana na szeroko zakrojoną wojnę, z którą obecnie się mierzy.

Portal podał w środę wieczorem, że CENTCOM, który odpowiada za siły USA na Bliskim Wschodzie, zwrócił się do Pentagonu o wysłanie do kwatery dowództwa na Florydzie dodatkowych oficerów wywiadu wojskowego, którzy mieliby wspierać operację przeciwko Iranowi przez co najmniej 100 dni, a możliwe, że do września - napisał portal.

Trump zapowiadał, że operacja może trwać od czterech do pięciu tygodni albo dłużej.
Litwa mogłaby udostępnić swoje terytorium sojuszniczym samolotom bojowym wspierającym operację wojskową Stanów Zjednoczonych przeciwko Iranowi - oznajmił dowódca Litewskich Sił Zbrojnych gen. Raimundas Vaiksznoras.

Dowódca powiedział, że Litwa mogłaby wesprzeć działania przeciwko Iranowi poprzez środki dyplomatyczne, ekonomiczne lub informacyjne. - W zależności od potrzeb mogłoby to być również wsparcie poprzez udostępnienie naszego terytorium - dodał Vaiksznoras. 

Wojskowy podkreślił, że decyzja w tej sprawie należy do władz politycznych kraju. - To sprawa dyplomacji i decyzji przywódców rządu. Wojsko wesprze każdy polityczny wybór Litwy - zaznaczył.
Iran od kilku dni wysyła duże liczby wolnych dronów Shahed, aby zająć radary i pociski przechwytujące sił USA i Izraela, a następnie posyła do walki szybsze modele Hadid-110, które wykorzystują luki w obronie, aby dotrzeć do bardziej wrażliwych celów, takich jak centra dowodzenia, instalacje radarowe czy składy amunicji.

Hadid-110 został przetestowany podczas ubiegłorocznych ćwiczeń antyterrorystycznych "Sahand-2025", przeprowadzonych przez kraje zrzeszone w Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SzOW) w irańskiej prowincji Azerbejdżan Wschodni.

Wówczas irański dziennik "Teheran Times" ujawnił, że dron ma konstrukcję zmniejszającą jego przekrój radarowy, co czyni go podobnym do samolotów stealth. Atutem tych nowych dronów jest nie tylko prędkość, ale również pułap sięgający ponad 9 km i możliwość przenoszenia głowic ważących 30 kg.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej po raz pierwszy użył szybkiego drona kamikadze Hadid-110, znanego również jako Dalahu, w atakach przeciwko siłom Stanów Zjednoczonych i Izraela.

Nowy osiągający prędkość ponad 510 km na godzinę dron może - w opinii branżowego portalu ArmyrRecognition z siedzibą w Belgii - poważnie skomplikować działania obrony powietrznej Izraela, Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników z Bliskiego Wschodu.
Azerbejdżan zamyka na 12 godzin południowy obszar przestrzeni powietrznej położony przy granicy z Iranem - przekazała agencja Reutera.
Ministerstwo Obrony Algierii przekazało, że po starcie z lotniska Boufarik rozbił się mały wojskowy samolot transportowy i zginęło dwóch członków załogi.
W obliczu ataków Iranu na sojusznicze kraje Zatoki Perskiej Wielka Brytania wyśle dodatkowe siły do tego regionu i do wschodniej części Morza Śródziemnego: cztery dodatkowe myśliwce Typhoon do Kataru oraz śmigłowce i sprzęt do zwalczania dronów na Cypr - ogłosił premier Keir Starmer.

Szef brytyjskiego rządu podkreślił jednak, że podtrzymuje swoją decyzję o tym, by nie brać udziału w amerykańsko-izraelskich nalotach na Iran i przypomniał, że stanowiskiem brytyjskiego rządu było od dawna dążenie do wynegocjowanego porozumienia.

Starmer wyjaśnił, że wysłanie dodatkowych sił do regionu spowodowane jest atakami Iranu na sojuszników w Zatoce Perskiej, ale to nie znaczy, że siły brytyjskie będą brać udział w operacjach ofensywnych. Zapewnił, że pozostanie wierny brytyjskim wartościom "niezależnie od presji z zewnątrz".
Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew ogłosił postawienie sił zbrojnych w stan gotowości po ataku irańskich dronów na lotnisko w Nachiczewańskiej Republice Autonomicznej - poinformowała państwowa agencja informacyjna Azertac.

- Nasze siły zbrojne, Ministerstwo Obrony (...) i inne siły specjalne zostały postawione w stan pełnej gotowości mobilizacyjnej na poziomie pierwszym i muszą być gotowe do przeprowadzenia każdej operacji - powiedział Alijew po spotkaniu Rady Bezpieczeństwa.
Szef irańskiej dyplomacji oskarżył Izrael o wysłanie dronów do Azerbejdżanu.

"Podczas rozmowy telefonicznej ze swoim azerskim odpowiednikiem Dżejhunem Bajramowem, Abbas Aragczi zaprzeczył, że Iran wystrzelił pociski na Azerbejdżan i potępił rolę reżimu izraelskiego w tych atakach, mających na celu odwrócenie uwagi opinii publicznej i szkodzenie dobrym stosunkom Iranu z jego sąsiadami" - czytamy w komunikacie irańskiej dyplomacji, cytowanym przez AFP.
Brytyjska ambasada w Manamie ogłosiła w czwartek, że wycofuje część swojego personelu z Bahrajnu.

"Wielka Brytania podjęła prewencyjną decyzję o tymczasowym wycofaniu z Bahrajnu niektórych członków personelu ambasady oraz ich rodzin - poinformowała ambasada w komunikacie na Instagramie.

"Sytuacja jest poważna i nie spodziewamy się, że w najbliższych dniach ulegnie zmianie"  - dodano.
Ministrowie UE i krajów Zatoki Perskiej wezwali po czwartkowych rozmowach kryzysowych Iran do natychmiastowego zakończenia ataków.

"Ministrowie stanowczo potępili nieuzasadnione irańskie ataki na kraje Rady Współpracy Zatoki Perskiej (GCC), które zagrażają bezpieczeństwu regionalnemu i globalnemu, i wezwali Iran do natychmiastowego zaprzestania ataków" - czytamy we wspólnym oświadczeniu.
Irański minister spraw zagranicznych wskazał na rolę Izraela, która - jego zdaniem - "szkodzi relacjom Teheran-Baku".
Kurdyjski portal Rudaw przekazał, że prezydent autonomicznego Kurdystanu w Iraku Neczirwan Barzani zapewnił w czwartek, że "nie będzie angażował się w żaden konflikt ani eskalację militarną" w regonie.

"Potwierdzamy, że Region Kurdystanu będzie konsekwentnie trwał jako kamień węgielny pokoju i nie będzie angażował się w żaden konflikt ani eskalację militarną, które zagrażałyby życiu i bezpieczeństwu naszego narodu" - zadeklarował Barzani.

"Ochrona statusu Kurdystanu i naszych konstytucyjnych osiągnięć może być realizowana jedynie poprzez jedność, solidarność i zbiorową odpowiedzialność narodową wszystkich partii politycznych i społeczności w Kurdystanie" - dodał.
Władze Kataru, na które powołuje się Reuters, poinformowały, że kraj ten przechwycił 13 pocisków oraz cztery drony wystrzelone z Iranu.

Ponadto poinformowano, że jeden z pocisków spadł na wody terytorialne kraju.
Dziennik "Washington Post" poinformował, że Donald Trump zaoferował w tym tygodniu "szerokie wsparcie powietrzne USA" irańskim kurdyjskim grupom opozycyjnym. Jak dowiedziała się gazeta, Trump powiedział w niedzielę w rozmowie z Bafelem Talabanim że "Kurdowie muszą wybrać stronę w tej walce - albo z Ameryką i Izraelem, albo z Iranem".

Serwis Times of Israel zwrócił ponadto uwagę, iż irańscy i iraccy Kurdowie znajdują się w trudnej sytuacji. Stany Zjednoczone wspierały bowiem Kurdów w Iraku i Syrii, ale też wielokrotnie priorytetowo traktowały interesy potężniejszych państw, będących przeciwnikami Kurdów.
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało we wpisie na platformie X, że "możliwość oddziaływania reżimu irańskiego na siły zbrojne USA i partnerów regionalnych gwałtownie maleje".

Ponadto dowództwo dołączyło do wpisu nagranie prezentujące ataki na irański potencjał militarny.

Wchodząca w skład ONZ Międzynarodowa Organizacja Morska przekazała agencji AFP informację, iż w Zatoce Perskiej utknęło około 20 tys. marynarzy oraz 15 tys. pasażerów statków wycieczkowych.
Turcja potępiła irańskie ataki dronów na Azerbejdżan i ponowiła apel o wstrzymanie uderzeń na państwa trzecie.

"Po raz kolejny podkreślamy potrzebę zaprzestania ataków na państwa trzecie w regionie, które niosą ze sobą ryzyko rozprzestrzeniania się wojny" - oświadczyło tureckie MSZ.
Dyplomaci i pracownicy ambasad w dzielnicy dyplomatycznej Al Safarat w stolicy Arabii Saudyjskiej, Rijadzie, otrzymali nakaz schronienia się z powodu potencjalnego zagrożenia - przekazała agencja Reutera, powołując się na źródła.

Agencja uzyskała informacje od trzech osób, których nakaz dotyczy bezpośrednio. Jak podkreślono, osoby te nie miały wiedzy o dalszym rozwoju sytuacji.
- Może być potrzeba kolejnych lotów, ale jeszcze dzisiaj takie decyzje nie zapadły. (...) My przygotowujemy wszelkie możliwe scenariusze i wdrażamy je w miarę konieczności - przekazał rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór podczas konferencji prasowej dotyczącej ewakuacji Polaków z regionu Bliskiego Wschodu.
- Mamy sygnały, że niebo nad Zjednoczonymi Emiratami będzie się miało otwierać. Jest możliwość nawet 100 lotów dziennie, ta siatka będzie się powiększać. (...) My pracujemy nad tym, żeby w tej siatce było jak najwięcej lotów do Polski - poinformował rzecznik polskiego MSZ.

Maciej Wewiór przypomniał przy tym, że na Bliskim Wschodzie są "turyści z całego świata", co komplikuje trwającą akcję ewakuacyjną. - Szacuje się, że mówimy nawet o milionie osób - dodał.
- 110 osób będzie dzisiaj opuszczało Oman i miejmy nadzieję, że jeszcze w nocy wyląduje w Warszawie - przekazał Maciej Wewiór podczas konferencji prasowej.

Rzecznik polskiego MSZ dodał, że na pokładzie samolotu, który wkrótce opuści Oman, znajdują się Polacy potrzebujący pomocy medycznej (w tym niepełnosprawni) oraz ich opiekunowie.
Trwa konferencja prasowa rzecznika MSZ Macieja Wewióra. W jej trakcie potwierdzono, że "do wczoraj do Polski przyleciało 11 samolotów" z Bliskiego Wschodu. Oznacza to, że w sumie do kraju wróciło "2263 pasażerów".
Władze Libanu poinformowały, że zakażą wszelkiej działalności Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej - głównego sponsora organizacji bojowej Hezbollah - i będą dążyć do deportacji jego członków z Libanu - przekazało AFP.

Minister informacji Libanu Paul Morcos poinformował, że rząd podjął decyzję o "zapobieżeniu wszelkim działaniom" podejmowanym przez członków Korpusu oraz o ich "zatrzymaniu przez właściwy organ sądowy w celu deportacji".

Morcos dodał ponadto, że Irańczycy będą teraz potrzebować wizy, aby wjechać do Libanu.
Agencja AFP poinformowała, że mieszkańcy uciekają z południowych przedmieść stolicy Libanu, Bejrutu. To pokłosie izraelskiego apelu o konieczności ewakuacji.
Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew oskarżył Iran o "terroryzm" i zagroził odwetem po tym, jak w czwartek cztery osoby zostały ranne w atakach dronów na terenie lotniska w mieście Nachiczewan oraz niedaleko lokalnej szkoły - przekazała agencja AFP.

- Dzisiaj doszło do aktu terrorystycznego ze strony Iranu na terytorium Azerbejdżanu - powiedział prezydent Azerbejdżanu.

Ilham Alijew dodał, że armia Azerbejdżanu "otrzymała instrukcje, aby przygotować i przeprowadzić działania odwetowe" oraz "została postawiona na pierwszym poziomie mobilizacji i musi być gotowa do przeprowadzenia każdej operacji".
Plotki krążące w mediach społecznościowych o katastrofie amerykańskiego samolotu F-15E w Iranie w środę rano są bezpodstawne i nieprawdziwe - przekazało amerykańskie dowództwo.

W rozmowie z PAP dr Przemysław Piotr Damski, który jest adiunktem w Katedrze Teorii i Historii Stosunków Międzynarodowych Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu Łódzkiego i specjalistą ds. amerykańskich, powiedział, że w jego ocenia Stany Zjednoczone działaniami w Iranie starają się nie dopuścić do rozprzestrzeniania się chińskich wpływów, zwłaszcza w tych krajach, które mają dostęp do surowców naturalnych - ropy i gazu, a w dłuższej perspektywie zapewne i metali ziem rzadkich.

- Iran był dosyć blisko związany z Rosją i z Chinami. Podobnie rzecz miała się wcześniej w przypadku Wenezueli. Dlatego wydaje się, że Stany Zjednoczone mogą postrzegać interwencję właśnie z tej perspektywy. USA postawiły sobie za punkt honoru eliminowanie tych reżimów, które uważają za wrogie, a Iran od dłuższego czasu był solą w oku Amerykanów. Pewna grupa generałów, m.in. Jim Mattis, już za prezydentury Baracka Obamy usilnie nakłaniała go do interwencji w Iranie. Podobnie było w czasie pierwszej kadencji Donalda Trumpa - powiedział dr Damski.
Unia Europejska i Rada Współpracy Zatoki Perskiej zaapelowały o dialog i dyplomację w celu rozwiązania kryzysu na Bliskim Wschodzie, podkreślając jednocześnie, że kraje Zatoki Perskiej mają prawo do obrony przed Iranem.

„Ministrowie potwierdzili swoje zaangażowanie na rzecz stabilności w regionie i zaapelowali o ochronę ludności cywilnej oraz pełne poszanowanie prawa międzynarodowego” – czytamy we wspólnym oświadczeniu wydanym po wideokonferencji ministrów spraw zagranicznych państw europejskich i państw Zatoki Perskiej.
Liczba rannych po ataku irańskich dronów w Azerbejdżanie wzrosła z dwóch do czterech - informuje agencja Reutera.
Irańskie siły zbrojne zaprzeczyły, jakoby przeprowadziły atak dronów na Azerbejdżan. Przypomnijmy, rząd w Baku oskarżył sąsiada o wysłanie bezzałogowców na przygraniczny teren. Ranne są dwie osoby.

Teheran o atak obwinił Izrael. "Takie działania reżimu syjonistycznego, mające na celu zakłócenie stosunków między krajami muzułmańskimi na różne sposoby, nie są bezprecedensowe" - czytamy w komunikacie.
W Jerozolimie zawyły syreny alarmowe i doszło do dwóch eksplozji - informuje agencja AFP, powołując się na relacje swoich dziennikarzy obecnych na miejscu.

Eksplozje nastąpiły wkrótce po tym, jak izraelski system ostrzegania przed nalotami wysłał alerty do mieszkańców.
Wiceszefowa Polskiej Agencji Turystycznej oceniła, że sytuacja geopolityczna pozostaje obecnie jednym z kluczowych czynników kształtujących ruch turystyczny; konflikt na Bliskim Wschodzie wymusił zamknięcie przestrzeni powietrznej dla lotów cywilnych w wielu krajach tego regionu. Zaznaczyła, że niepokoje mogą zdecydowanie ograniczyć wyjazdy do popularnych destynacji, takich jak Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Arabia Saudyjska.

W 2025 roku z polskiej bazy noclegowej skorzystało blisko 84 tysiące obywateli Arabii Saudyjskiej, Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Choć stanowią oni 1 proc. turystów w krajowej bazie noclegowej, to trend zwiększał się w ostatnim czasie. Turyści z krajów arabskich za cel podróży obierają najczęściej Małopolskę – Kraków czy Zakopane.

Małgorzata Wilk-Grzywna zwróciła uwagę, że mimo zawirowań zewnętrznych polska turystyka znajduje się w fazie wzrostu. Dane GUS za 2025 rok wykazują rejestrację w bazie noclegowej 42,7 mln turystów. Oznacza to wzrost o ponad 10 proc. w skali roku. Według danych Eurostatu tempo przyrostu liczby noclegów w Polsce było wyższe niż w Hiszpanii, Grecji, Francji czy Włoszech, ustępując jedynie Malcie.
Kraje Unii Europejskiej "prędzej czy później zapłacą cenę”, jeśli będą milczeć w sprawie ofensywy USA i Izraela przeciwko Iranowi, którą Teheran uważa za naruszenie prawa międzynarodowego – powiedział rzecznik irańskiego MSZ hiszpańskiej stacji TVE.

Esmaeil Baqaei powtórzył również, że Teheran zaprzecza, jakoby rakieta przechwycona w tureckiej przestrzeni powietrznej została wystrzelona z Iranu.
Lufthansa przedłużyła zawieszenie lotów do i z Dubaju i Abu Zabi do wtorku, natomiast loty do i z Teheranu nie odbędą się przed 1 maja ze względu na sytuację na Bliskim Wschodzie.

"Grupa Lufthansa stale monitoruje i ocenia sytuację bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie oraz pozostaje w ścisłym kontakcie z władzami” – czytamy w oświadczeniu.

Ponadto czasowo zawieszono także loty do i z cypryjskiego miasta Larnaka, Tel Awiwu, Bejrutu, Ammanu i irackiego Irbilu.
Szefowa dyplomacji Unii Europejskiej Kaja Kallas powiedziała, że organizowana jest ewakuacja obywateli państw UE z Bliskiego Wschodu, a Komisja Europejska odpowiada za koordynowanie działań służb konsularnych. Według KE zorganizowano sześć lotów do Bułgarii, Włoch, Austrii i Słowacji.

"W najbliższych dniach planowane są kolejne loty repatriacyjne w ramach mechanizmu (ochrony ludności - red.), ponieważ coraz więcej państw członkowskich UE go uruchamia" - podano w komunikacie.
Irański zdalnie sterowany statek załadowany materiałami wybuchowymi został użyty do zaatakowania i uszkodzenia tankowca Sonangol Namibe, pływającego pod banderą Bahamów i zakotwiczonego na wodach irackich - wynika ze wstępnych ocen dwóch źródeł w irackich służbach bezpieczeństwa portu.

Mała łódź eksplodowała po uderzeniu w tankowiec. Był to pierwszy odnotowany atak na wodach wyłącznej strefy ekonomicznej Iraku i jednocześnie eskalacja zagrożeń dla statków handlowych w Zatoce Perskiej - podały źródła.
Po zestrzeleniu irańskich pocisków nad Abu Zabi, stolicą Zjednoczonych Emiratach Arabskich, sześć osób narodowości pakistańskiej i nepalskiej zostało ranionych spadającymi odłamkami; obrażenia tych osób nie są poważne - poinformowały lokalne służby prasowe.

Odłamki pocisku spadły na strefę przemysłową, w której zatrudnione były poszkodowane osoby.

Emirackie władze zapewniły, że uważnie monitorują rozwój sytuacji i podejmują wszelkie niezbędne środki, aby zapewnić bezpieczeństwo wszystkim mieszkańcom.
Izraelski ostrzał sąsiedniego Libanu spowodował śmierć co najmniej 77 osób. W Bejrucie odnotowano wielkie zniszczenia


Zniszczenia w Bejrucie. To efekt izraelskiego ostrzału. Fot. HOUSSAM SHBARO
Zniszczenia w Bejrucie. To efekt izraelskiego ostrzału. Fot. HOUSSAM SHBAROAFP
W tej chwili na warszawskie Lotnisko Chopina lecą dwa samoloty z Bliskiego Wschodu, na jutro jest zaplanowany jeszcze jeden lot z Szardży - poinformował PAP Piotr Rudzki z biura prasowego Lotniska Chopina. Dodał, że decyzja PLL LOT o uruchomieniu rejsów do Dubaju będzie zależna od zaleceń Agencji UE ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA).

- W tej chwili na Lotnisko Chopina leci samolot linii Emirates z Dubaju i zaraz za nim leci samolot linii Air Arabia z Szardży - powiedział Rudzki. 
Incydent z irańskim pociskiem wystrzelonym w stronę Turcji był poważny i pokazał, że NATO pozostaje czujne - oświadczył sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Mark Rutte.

Szef NATO podkreślił, że Iran był bliski uzyskania zdolności nuklearnych i rakietowych mogących stanowić zagrożenie także dla Europy. Dodał, że Sojusz popiera działania prezydenta USA Donalda Trumpa wymierzone w irański program nuklearny i rakietowy.

Zaznaczył, że w kontekście irańskiego pocisku wystrzelonego w stronę Turcji "nikt nie mówi o artykule piątym”. Artykuł 5. Traktu Północnoatlantyckiego stanowi, że atak na jednego z członków NATO jest atakiem na wszystkie kraje członkowskie.
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że kontyngentem wojskowym, który udał się na Bliski Wschód w celu ewakuacji polskich obywateli dowodzi gen. Jarosław Chojnacki. Całą operacją zarządza gen. Maciej Klisz.

- W użyciu są dwa samoloty Boeing 737, ale w dyspozycji w ramach działań i podjętych przez nas decyzji są dwa (samoloty transportowe) Herkules z 33. Bazy Lotnictwa Transportowego w Powidzu oraz (samolot transportowy) CASA z 8. bazy w Krakowie - powiedział wicepremier.


Mężczyzna w garniturze przemawia przy mównicy, za nim widoczne flagi Unii Europejskiej, Polski oraz NATO.
Mężczyzna w garniturze przemawia przy mównicy, za nim widoczne flagi Unii Europejskiej, Polski oraz NATO.ARTUR WIDAK / NURPHOTOAFP
Irańska blokada cieśniny Ormuz zagraża dostawom żywności do krajów Zatoki Perskiej i zwiększa presję cenową na żywność w Iranie - poinformował brytyjski dziennik „Financial Times”. 

Import żywności docierał do regionu głównie przez ten szlak wodny - podała firma analityczna Kpler.
Amerykanie mogą zdecydować się na próbę zajęcia irańskiej wyspy-terminala Chark na północy Zatoki Perskiej - ocenił "Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Ewentualny desant wiąże się jednak ze sporym ryzykiem, bowiem oznacza bezpośrednią walkę z Irańczykami, a także ataki dronów i rakiet na żołnierzy z USA.

Jak odnotowała "FAZ”, "na wyspę w Zatoce Perskiej, przekształconej w terminal, przeładowuje się 95 proc. irańskiej ropy, przeznaczonej na eksport tankowcami”. Plany jej zajęcia rozważane były przez Amerykanów jeszcze za prezydentury Jimmy'ego Cartera, pod koniec lat 70. XX wieku.

Jedną z osób promujących pomysł przejęcia Charku jest Michael Rubin, który pracował w przeszłości w Pentagonie, a teraz jest zatrudniony w konserwatywnym think tanku American Enterprise Institute. 

W połowie stycznia Rubin opublikował tekst zatytułowany "Ameryka, zamiast bombardować Iran, powinna zająć terminal naftowy Chark”. Jego rekomendacje miały trafić na biurka w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego - podkreśliła „FAZ”.

Fot. US Army
Fot. US ArmyAgencja FORUM
Wołodymyr Zełenski powiedział włoskiej telewizji RAI News 24, że z powodu wojny na Bliskim Wschodzie możliwa jest zmiana miejsca i daty kolejnej rundy trójstronnych rozmów Ukrainy z Rosją i USA w sprawie zakończenia wojny.

- W nocy rozmawialiśmy ze Stanami Zjednoczonymi. Być może zostanie zmienione miejsce spotkania i o kilka dni przełożona data z powodu wojny na Bliskim Wschodzie - poinformował Zełenski.

Ukraiński przywódca powiedział, że następna runda trójstronnego spotkania była planowana między 5 a 9 marca w zależności od rozwoju wydarzeń na świecie.


Wojna na Ukrainie. Zełenski: Trump nie naciska wystarczająco na Putina
Wojna na Ukrainie. Zełenski: Trump nie naciska wystarczająco na PutinaHenry NichollsAFP
Nowy komunikat rzecznika polskiego MSZ.

"Jesteśmy wdzięczni władzom Zjednoczonych Emiratów Arabskich za dotychczasowe wsparcie, w tym pomoc w zapewnieniu zakwaterowania dla naszych obywateli. (...) Pozostajemy w stałym kontakcie z rządem ZEA, ponieważ obecna sytuacja wymaga bieżącej koordynacji działań, szczególnie w świetle rosnącej skali powrotów z regionu, która może sięgać nawet 40 tys. osób dziennie" - przekazał Maciej Wewiór.

Działania grup, które wzniecają etniczny separatyzm, takich jak kurdyjska organizacja terrorystyczna PJAK w Iranie, zagrażają bezpieczeństwu tego kraju oraz pokojowi w całym regionie - powiedział rzecznik ministerstwa obrony Turcji Zeki Akturk.

Partia Wolnego Życia Kurdystanu (PJAK) jest postrzegana jako irańskie odgałęzienie Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) - organizacji uznawanej za terrorystyczną przez m.in. Turcję, USA i UE. W maju 2025 r. PKK podjęła decyzję o zakończeniu 40-letniej wojny partyzanckiej z rządem w Ankarze i samorozwiązaniu.

- Turcja wspiera integralność terytorialną państw sąsiedzkich, a nie ich podział. W tym kontekście uważamy, że działania grup, które wzniecają etniczny separatyzm, takich jak terroryści z PJAK, negatywnie wpływają na bezpieczeństwo samego Iranu, ale zagrażają też pokojowi i stabilności całego regionu - powiedział Akturk.
Jasne stanowiska Kremla ws. ewentualnego militarnego wsparcia irańskiego reżimu w wojnie z Izraelem i USA.

- W tym przypadku nie było żadnych próśb ze strony irańskiej. Nasze konsekwentne stanowisko jest powszechnie znane i nie zaszły w tej kwestii żadne zmiany - przekazał rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow.



Mężczyzna w garniturze z czerwoną krawatą stojący na tle ozdobnej zielonej tapety i bogato zdobionych drzwi, patrzący spokojnie w stronę aparatu.
Mężczyzna w garniturze z czerwoną krawatą stojący na tle ozdobnej zielonej tapety i bogato zdobionych drzwi, patrzący spokojnie w stronę aparatu.RAMIL SITDIKOVAFP
Ministerstwo Obrony Hiszpanii poinformowało, że wyśle na Cypr swoją fregatę. Wcześniej u wybrzeży wyspy pojawił się francuski lotniskowiec. Wsparcie wysłała również marynarka wojenna Grecji. 
Minister spraw zagranicznych Francji Jean-Noel Barrot w rozmowie telefonicznej z szefem dyplomacji Iranu Abbasem Aragczim potępił irańskie ataki na cele w krajach Bliskiego Wschodu i zaapelował o powrót do działań dyplomatycznych - przekazało francuskie MSZ.

"Minister (Barrot) potępił irańskie ataki, potwierdził zaangażowanie Francji na rzecz stabilności na Bliskim Wschodzie, deeskalacji i wznowienia działań dyplomatycznych zgodnie z prawem międzynarodowym, które reguluje użycie siły"- poinformowało MSZ Francji. Resort dodał, że rozmowa odbyła się w środę.

Szef francuskiej dyplomacji wyraził zaniepokojenie losem Francuzów przetrzymywanych w Iranie i wezwał do ich "natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia”. Resort nie sprecyzował, czy rozmowa dotyczyła konkretnych obywateli francuskich.
Brytyjski minister obrony John Healey odwiedza w czwartek Cypr, zaledwie cztery dni po ataku irańskiego drona na brytyjską bazę sił powietrznych (RAF) w Akrotiri na południu wyspy - poinformował portal stacji BBC. Jego wizyta następuje po krytyce ze strony władz w Nikozji, dotyczących braku ostrzeżenia o zbliżającym się ataku.

W nocy z niedzieli na poniedziałek irański dron uderzył w bazę brytyjskiego lotnictwa w Akrotiri na Cyprze. Kilka godzin później przechwycono dwa kolejne bezzałogowce, które zmierzały w kierunku tego obiektu.
Senat USA odrzucił rezolucję ograniczającą uprawnienia prezydenta w sprawie użycia siły wobec Iranu, pozostawiając administracji Trumpa swobodę prowadzenia operacji wojskowych

"Z dniem 4 marca wprowadzono całkowity zakaz używania dronów nad terytorium Republiki Cypryjskiej i nad jej wodami terytorialnymi. Zakaz będzie obowiązywać do odwołania" - informuje ambasada Polski na Cyprze.
O 5.40 czasu lokalnego z Dubaju wyruszyły 3 autokary z naszymi obywatelami, którzy wrócą do kraju specjalnym lotem medycznym - przekazał rzecznik MSZ Maciej Wewiór.

"Pod opieką polskiej służby konsularnej bezpiecznie przekroczyli granicę i są już w Omanie. Wkrótce przy wsparciu Wojska Polskiego wyruszą w dalszą drogę do domu" - czytamy w komunikacie.
Dwa irańskie bombowce Su-24 leciały w kierunku bazy lotniczej Al-Udeid w Katarze i były dwie minuty od uderzenia, gdy katarskie myśliwce F-15 przechwyciły je i zestrzeliły podczas pierwszej katarskiej misji walki powietrznej - donosi telewizja CNN.

Rozmówcy agencji Reutera informują o licznych wybuchach i dymie unoszącym się nad Dohą, stolicą Kataru. 
W sieci opublikowano kolejne amatorskie nagrania z uderzenia irańskiego drona na terytorium Azerbejdżanu

Nowe oświadczenie rosyjskiego MSZ w sprawie Iranu.

"Rosja ponownie wzywa wszystkie strony konfliktu do natychmiastowego zaprzestania działań wojennych. Jedynym sposobem, aby zapobiec dalszemu popadaniu regionu w destabilizację, jest powstrzymanie agresji Stanów Zjednoczonych i Izraela" - czytamy.
W odpowiedzi na nalot irańskich dronów na terytorium Azerbejdżanu rządu w Baku wezwał ambasadora Iranu - informuje Reuters.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Azerbejdżanu poinformowało, że jeden z irańskich dronów spadł na lotnisko w Nachiczewanie, a drugi wylądował w pobliżu szkoły. Dwie osoby są ranne.

W oświadczeniu potępiono ataki, zażądano wyjaśnień od Iranu i stwierdzono, że Azerbejdżan zastrzega sobie prawo do podjęcia "odpowiednich środków zaradczych”.
Korea Południowa zakazała swoim obywatelom podróży do Iranu z powodu zwiększonego ryzyka dla bezpieczeństwa związanego z wojną - przekazało w oświadczeniu ministerstwo spraw zagranicznych.
Wszystkie służby specjalne NATO są w alercie w związku z tym, jaka może być reakcja Iranu - mówił minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Dodał, że Iran został upokorzony, a słabi i poniżeni sięgają po terroryzm.

Minister koordynator służb specjalnych na antenie TVN24 odniósł się do sytuacji w Iranie i pytania o to, czy atak na Iran uczyni Polskę krajem bezpieczniejszym, czy bardziej zagrożonym. W ocenie ministra zależy to od perspektywy czasowej.

- W długim okresie na pewno świat będzie bezpieczniejszy, bo reżim, który sprzyja terrorystom, buduje bombę jądrową, ma rakiety, jest groźny dla wszystkich, także dla nas. Natomiast w krótkim okresie każda sytuacja wojenna destabilizuje i przynosi zagrożenia, z którymi musimy się mierzyć - ocenił Siemoniak.
Kolejne nagrania obrazują sytuacją w mieście Nachiczewan w Azerbejdżanie. Nad lokalnym lotniskiem unoszą się kłęby dymu po niespodziewanym nalocie irańskich dronów.

Drony wystrzelone z kierunku Iranu spadły na teren lotniska w azerskiej enklawie Nachiczewan - poinformowało agencję Reutera źródło bliskie rządowi Azerbejdżanu.

Międzynarodowy port lotniczy Nachiczewan znajduje się około 10 km od granicy z Iranem.

W mediach społecznościowych pojawiły się pierwsze nagrania z tego zdarzenia.

W czwartek o godz. 5.35 (godz. 4.35 w Polsce) na lotnisku w Wilnie wylądował czarterowy samolot linii FlyDubai. Na pokładzie samolotu znajdowało się 170 pasażerów, w tym 49 obywateli Litwy, a także obywatele Polski, Estonii, Holandii i innych krajów.

Był to pierwszy lot, którym Litwini powrócili do kraju po wybuchu wojny między USA i Izraelem a Iranem. Na pokładzie znajdowały się osoby, które wcześniej miały wykupione bilety powrotne – powiedział w rozmowie z radiem publicznym LRT Darius Buta z Narodowego Centrum Zarządzania Kryzysowego (NKVC).

Ambasada Litwy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich przekazała, że linie lotnicze samodzielnie zaprosiły i zarejestrowały pasażerów. Planowane są kolejne takie loty.
Stany Zjednoczone podsumowują pierwszych 100 godzin operacji militarnej pod kryptonimem "Epicka Furia". Na platformie X opublikowano nagranie z przeprowadzonych uderzeń na Iran.

Jaki jest bilans toczącej się wojny? 

Po stronie Iranu miało zginąć 1045 osób. Z kolei w wyniku izraelskich ataków w Libanie odnotowano co najmniej 77 ofiar.
W czwartek ok. północy planowany jest powrót pierwszej grupy Polaków ewakuowanych wojskowym transportem z Bliskiego Wschodu. 

Około godz. 13 wojskowy samolot w Omanie ma zabrać na pokład ponad 100 osób - wynika z informacji przekazanych przez rzecznika prasowego DORSZ ppłk. Jacka Goryszewskiego.

- Głównym celem jest pomoc i wsparcie w realizacji ewakuacji naszych rodaków z Bliskiego Wschodu. W szczególności osób, które wymagają pomocy medycznej, tak aby bezpiecznie mogli wrócić do kraju i została im udzielona też tu na miejscu pomoc - powiedział ppłk Goryszewski.
Lotniska w Abu Zabi wznawiają ograniczone operacje lotnicze na międzynarodowym lotnisku Zayed - wynika z komunikatu biura prasowego.
Nad Teheranem nieustannie unoszą się kłęby dymu - donoszą zagraniczne agencje informacyjne. 

Fot. ATTA KENARE
Fot. ATTA KENAREAFP
Wielka Brytania poinformowała, że pierwszy lot ewakuacyjny z Omanu został przełożony z powodu problemów technicznych, w tym opóźnień w załadunku pasażerów na pokład.

Rząd wyczarterował lot z Maskatu do Londynu, który miał wylecieć w środę wieczorem. 
Włochy planują wysłać pomoc w zakresie obrony powietrznej do krajów Zatoki Perskiej w obliczu irańskich ataków powietrznych - poinformowała premier Giorgia Meloni.

- Dzieje się tak nie tylko dlatego, że są to przyjazne narody, ale przede wszystkim dlatego, że w regionie mieszkają dziesiątki tysięcy Włochów, a stacjonuje tam około 2 tys. włoskich żołnierzy – ludzi, których chcemy i musimy chronić - dodała.
Jeden z przywódców Hamasu Wasim Atallah al-Ali zginął w Libanie w nocy ze środy na czwartek w ataku izraelskiego drona - przekazała w czwartek libańska agencja prasowa Ani. To pierwszy lider palestyńskiej grupy terrorystycznej zabity od początku ofensywy USA i Izraela przeciwko Iranowi.

Izrael zaatakował również cele w południowej dzielnicy Bejrutu, uważanej za bastion wspieranego przez Iran islamistycznego ugrupowania Hezbollah. Izraelskie wojsko poinformowało na Telegramie, że "rozpoczęło ataki na infrastrukturę Hezbollahu w Bejrucie”. Wcześniej armia wezwała do ewakuacji tego obszaru, uprzedzając cywilów, że przygotowuje się do ataku na cele powiązane z Hezbollahem.
Chiny informują, że "w najbliższej przyszłości" wyślą na Bliski Wschód swojego przedstawiciela Zhai Juna. To były ambasador Państwa Środka we Francji.

Jun ma "podjąć pozytywne działania w celu uspokojenia napięcia".

Były ambasador Chin we Francji Zhai Jun. Fot. GOKHAN BALCI
Były ambasador Chin we Francji Zhai Jun. Fot. GOKHAN BALCIAFP
Irańscy strażnicy rewolucyjni twierdzą, że uderzyli w amerykański tankowiec, statek obecnie stoi w płomieniach - podała agencja Reutera, cytując irańskie media państwowe. 

Czekamy na oficjalny komunikat w tej sprawie. 
Portal Politico informuje, że konflikt na Bliskim Wschodzie może potrwać znacznie dłużej niż zapowiadane przez Donalda Trumpa cztery tygodnie. 

Dowództwo Centralne USA zwróciło się do Pentagonu z prośbą o wysłanie dodatkowych oficerów wywiadowczych na Florydę, aby wesprzeć operację przeciwko Iranowi przez ok. 100 dni, do września - wynika z publikacji. 

Jeden z informatorów przekazał, że Amerykanie planują wysłać w rejon ogarnięty wojną więcej systemów antydronowych
"Chiny intensywnie angażują się w działania mediacyjne w Iranie" - przekazało w lapidarnym komunikacie chińskie MSZ. 
Sekretarz obrony USA Pete Hegseth przekazał Izraelowi, aby "wytrwale działał do końca”, podkreślając, że Stany Zjednoczone wspierają sojusznika.

Minister obrony Izraela Israel Kac podziękował Hegsethowi za szeroko zakrojoną pomoc USA w obronie jego kraju przed irańskim zagrożeniem rakietowym – poinformował resort w wydanym komunikacie.
Francuska fregata wielozadaniowa przypłynęła do wybrzeży Cypru

Paryż wspiera europejskich sojuszników wobec groźby irańskiego ataku. Przypomnijmy, w poniedziałek dron z kierunku Iranu zaatakował brytyjską bazę wojskową na Cyprze.

Irańskie media państwowe podały, że w Teheranie i Karadżu słyszane są kolejne eksplozje. 
"Polacy z regionu wracają do kraju wznawianymi połączeniami lotniczymi. Jest jednak grupa naszych obywateli wymagająca szczególnego wsparcia. Spośród ok. 10 tys. naszych rodaków przebywających w ZEA i Omanie służba konsularna zidentyfikowała ponad 100 osób, które powinny wrócić specjalnym lotem medycznym przy wsparciu Wojska Polskiego" - poinformował rzecznik MSZ Maciej Wewiór.

Południowokoreański przemysł układów scalonych, który dostarcza około dwóch trzecich światowych układów pamięci, jest zaniepokojony tym, że przedłużający się konflikt w Iranie doprowadzi do wyższych kosztów i cen energii - powiedział Kim Young-bae, poseł rządzącej w Korei partii, po spotkaniu z dyrektorem Samsung Electronics 005930.KS oraz grupami handlowymi.

- Urzędnicy zauważyli, że produkcja półprzewodników może zostać zakłócona, jeśli niektóre z tych kluczowych materiałów nie będą mogły zostać pozyskane z Bliskiego Wschodu – powiedział na spotkaniu z dziennikarzami, dodając, że południowokoreańskie firmy pozyskują niektóre kluczowe materiały do ​​produkcji układów scalonych, takie jak hel, właśnie z Bliskiego Wschodu.
Katarskie linie lotnicze Qatar Airways poinformowały w czwartek, że od czwartku będą prowadzić "ograniczone loty ewakuacyjne” z Maskatu w Omanie i Rijadu w Arabii Saudyjskiej dla podróżnych, którzy wskutek wojny utknęli w krajach Zatoki Perskiej.

Planowane są loty z Omanu do Holandii, Danii, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Włoch, a z Arabii Saudyjskiej do Niemiec - przekazała agencja Reutera, powołując się na komunikat przewoźnika.
Gruz zalega na ulicach Teheranu. To efekt zmasowanego ataku sił Izraela i USA. Wymiana ognia trwa od soboty.



Fot. MORTEZA NIKOUBAZL
Fot. MORTEZA NIKOUBAZLAFP
Obalenie reżimu w Iranie za pomocą bombardowań jest teoretycznie możliwe, ale byłoby niezwykle trudne – powiedział PAP Philip Wasielewski, były oficer marines i wieloletni funkcjonariusz CIA. Administracja Trumpa wysyła w tej sprawie sprzeczne sygnały, co nie wróży dobrze Irańczykom - zaznaczył.

Wasielewski, ekspert think tanku Foreign Policy Research Institute (FPRI), który brał udział m.in. w operacjach CIA przygotowujących międzynarodową interwencję w Afganistanie, powiedział w rozmowie,  że trwające od soboty ataki USA i Izraela na Iran nadal budzą wiele wątpliwości i pytań co do celów i strategii Waszyngtonu.

Jak zaznaczył, o ile deklarowany przez USA cel pozbawienia Iranu możliwości produkcji broni jądrowej oraz konwencjonalnego arsenału balistycznego jest zasadny, o tyle wypowiedzi i działania mające doprowadzić do obalenia Islamskiej Republiki są mniej jasne. Trump wezwał Irańczyków do powstania i obalenia reżimu, ale jego administracja twierdzi, że zmiana władz nie jest jej celem.
"Stany Zjednoczone zaatakowały bez ostrzeżenia na wodach międzynarodowych irańską fregatę Dena, okręt gościnny indyjskiej marynarki wojennej, na pokładzie której znajduje się prawie 130 marynarzy" - poinformował w czwartek na platformie X minister spraw zagranicznych Iranu.

"Stany Zjednoczone będą gorzko żałować precedensu, jaki stworzyły” – przekazał Abbas Aragczi.

Amerykański okręt podwodny zaatakował irańską jednostkę w środę u południowego wybrzeża Sri Lanki.


Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi. Fot. VALENTIN FLAURAUD
Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi. Fot. VALENTIN FLAURAUDAFP
Prezydent USA Donald Trump ocenił powodzenie trwającej od soboty operacji izraelsko-amerykańskiej przeciwko Iranowi na 15 punktów w 10 punktowej skali. 

Republikanin stwierdził w środę, że działania wojenne Stanów Zjednoczonych przebiegają bardzo dobrze i USA są w "bardzo silnej pozycji”. - Gdybyśmy nie zaatakowali Iranu jako pierwsi, oni zrobiliby to samo Izraelowi i być może nam też – stwierdził.


Mężczyzna w ciemnym garniturze i krawacie siedzi na jasnożółtym fotelu w elegancko urządzonym pomieszczeniu, gestykulując dłońmi podczas rozmowy.
Mężczyzna w ciemnym garniturze i krawacie siedzi na jasnożółtym fotelu w elegancko urządzonym pomieszczeniu, gestykulując dłońmi podczas rozmowy.Win McNameeAFP
Siły zbrojne Iranu szanują suwerenność Turcji i zaprzeczają, jakoby wystrzeliły jakikolwiek pocisk w kierunku jej terytorium – poinformowały w czwartek państwowe.

Ministerstwo obrony Turcji poinformowało w środę, że pocisk balistyczny wystrzelony z Iranu w kierunku tureckiej przestrzeni powietrznej po minięciu Syrii i Iraku został zniszczony przez systemy obrony powietrznej i przeciwrakietowej NATO nad wschodnią częścią Morza Śródziemnego.
W środę wieczorem na lotnisku w Lizbonie wylądował pierwszy samolot z ewakuowanymi obywatelami Portugalii z Dubaju, którzy od sobotniego ataku USA i Izraela na Iran nie mogli opuścić rejonu Zatoki Perskiej.

Jak przekazała telewizja SIC, rejs zorganizowała linia Emirates, z którą współpracowali dyplomaci z ambasady Portugalii w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Każdy z pasażerów, jak ustaliła stacja, musiał zapłacić za bilet.
Nowy komunikat polskiej ambasady w Arabii Saudyjskiej. Wszystkie lotniska na terenie tego państwa funkcjonują i obsługują linie lotnicze.

USA i Izrael podczas nalotów na Iran atakują członków reżimu, którzy brali udział w tłumieniu antyrządowych demonstracji na przełomie grudnia i stycznia - pisze Times of Israel. Źródła portalu twierdzą, że oba kraje chcą ułatwić Irańczykom ponowne wyjście na ulice.

- Kiedy mówiliśmy, że staramy się stworzyć warunki do zmiany reżimu, to właśnie o takich rzeczach myśleliśmy – powiedział w rozmowie z portalem przedstawiciel władz Izraela. Amerykański urzędnik potwierdził, że siły reżimu biorące udział w brutalnych represjach są wśród osób, które Waszyngton i Tel Awiw biorą na celownik.
Szef włoskiego MSZ, wicepremier Antonio Tajani poinformował, że liczba Włochów, którzy opuścili dotąd kraje Bliskiego Wschodu zbliża się do 10 tysięcy. 

- Działamy na rzecz tego, aby zwiększyć liczbę osób, które wyjadą z całego tego obszaru. Mam nadzieję, że w czwartek liczba ta przekroczy 10 tysięcy- oświadczył Tajani po pięciu dniach ataków sił USA i Izraela na Iran oraz odwetu Teheranu. Dodał: - Zwiększyliśmy liczbę lotów.

Szef dyplomacji podkreślił, że priorytetem jest sprowadzenie osób, mających problemy ze zdrowiem i zwłaszcza tych, którzy znajdują się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, w Katarze, Kuwejcie, Bahrajnie i Omanie.
Samoloty Sił Powietrznych wystartowały z Polski, aby wesprzeć działania związane z ewakuacją obywateli Rzeczypospolitej Polskiej z rejonu Bliskiego Wschodu - informuje Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych. 

Na ulicach Tel Awiwu manifestowane jest poparcie dla wspólnej operacji USA i Izraela w Iranie. 

Flagi USA i Izraela na ulicach Tel Awiwu. Zdj. Jack Guez
Flagi USA i Izraela na ulicach Tel Awiwu. Zdj. Jack GuezAFP
Departament Stanu wezwał w poniedziałek Amerykanów do natychmiastowego wyjazdu między innymi z Bahrajnu, Egiptu, Iranu, Iraku, Izraela, Jordanii, Kuwejtu, Libanu, Kataru, Arabii Saudyjskiej, Syrii, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Jemenu. Ze względu na poważne zagrożenie bezpieczeństwa zalecono korzystanie z dostępnych lotów komercyjnych. Według resortu w ostatnich dniach ponad 9 tysięcy Amerykanów powróciło już do kraju, w tym ponad 300 z Izraela.

Wielu obywateli USA przekonuje jednak, że z powodu zamkniętej przestrzeni powietrznej i masowo odwoływanych lotów dostęp do transportu jest w praktyce zablokowany. – Jesteśmy tu uwięzieni. To bardzo frustrujące, że władze każą nam wracać do domu, podczas gdy w rzeczywistości nie mamy takiej możliwości - powiedziała CBS News Amerykanka Sasha Hoffman, która utknęła w Dubaju.

Na Bliskim Wschodzie może przebywać ponad milion obywateli Stanów Zjednoczonych.
"Trwają wysiłki mające na celu wyeliminowanie irańskiego reżimu z jego mobilnych wyrzutni rakietowych. Wykrywamy i niszczymy te zagrożenia z zabójczą precyzją" - pisze dowództwo amerykańskiej armii. W sieci pojawiło się nagranie z ataku na irański sprzęt.

Agencja Reutera podała, że firma Oman Oil Marketing wydała komunikat o uszkodzeniu zbiornika z paliwem w wyniku nieszczęśliwego incydentu.

"W ramach środków ostrożności prace w dotkniętym katastrofą miejscu zostały tymczasowo zawieszone" - czytamy.
Iran bierze odwet na Izrael i USA. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zagroził w środę atakiem na ośrodek nuklearny w Dimonie - najważniejszy izraelski obiekt tego typu, położony na pustyni Negew - podała agencja ISNA.

Rozpoczęcie relacji: czwartek, 05 marca 2026 godz. 06:09

Operacja militarna USA i Izraela w Iranie trwa już kilka dni. W środę wieczorem media obiegła informacja, że do walk włączyli się Kurdowie. Grupa te zdementowała jednak pojawiające się doniesienia. Między stronami sporu trwa nieustanna wymiana ognia, a konflikt ogarnął niemal cały Bliski Wschód. Zapraszamy na relację na żywo.
Kłęby dymu nad Bejrutem. Stolica Libanu znalazła się pod ostrzałem Izraela. Fot. IBRAHIM AMRO
Kłęby dymu nad Bejrutem. Stolica Libanu znalazła się pod ostrzałem Izraela. Fot. IBRAHIM AMROAFP