Tragiczny wypadek w Marszewie. Szynobus potrącił dwie nastolatki
W miejscowości Marszewo (woj. zachodniopomorskie) szynobus potrącił dwie nastolatki - potwierdził w rozmowie z Interią asp. Dariusz Schacht z KWP PSP w Szczecinie. Jedna z dziewczynek zginęła na miejscu, druga została przewieziona śmigłowcem LPR do szpitala.

W skrócie
- W Marszewie szynobus potrącił dwie nastolatki, jedna zginęła na miejscu, druga została przewieziona śmigłowcem LPR do szpitala.
- Do wypadku doszło w środę około godziny 14 w okolicy oddalonej o pięć kilometrów od dworca PKP w Goleniowie na linii w kierunku Kołobrzegu.
- Ruch kolejowy między Goleniowem a Nowogardem został wstrzymany, a pasażerowie skorzystali z komunikacji zastępczej.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Zgłoszenie o zdarzeniu służby otrzymały w środę około godziny 14. Do wypadku doszło w okolicy Marszewa, oddalonego o pięć kilometrów od dworca PKP w Goleniowie.
Szynobus potrącił dwie nastolatki, które przechodziły przez tory. Jedna z nich zginęła na miejscu wypadku, druga została przewieziona do szpitala za pomocą śmigłowca LPR.
Marszewo. Szynobus potrącił nastolatki. Tragedia na torach
- Na miejscu wypadku są trzy zastępy straży pożarnej, czyli dziewięciu ratowników. Pomagają oni policji w zabezpieczeniu terenu. Wcześniej pomagali również opatrywać ofiary - przekazał w rozmowie z Interią Dariusz Schacht z KW Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie.
Potrącona nastolatka w ciężkim stanie. Dramatyczny wypadek na Pomorzu
Jak informuje lokalna gazeta "Głos Sczeciński", stan drugiej dziewczynki jest ciężki. Ratownicy przekazali, że doznała ona urazu głowy i brzucha.
"GS" podaje również, że ofiary wypadku miały prawdopodobnie około 15-16 lat, chociaż ich wiek jak na razie nie został potwierdzony przez służby.
Nikt z pasażerów pociągu nie ucierpiał w wyniku zdarzenia. Ruch kolejowy między Goleniowem a Nowogardem został wstrzymany. Dla pasażerów zorganizowano komunikację zastępczą, a część podróżnych ewakuowano z pociągu, prowadząc ich pieszo do miejsca, gdzie mogły podjechać autobusy.
Na miejscu wciąż pracują służby pod nadzorem prokuratora, który ustala dokładny przebieg wypadku.












