Reklama

Reklama

Szczecinek: Utarczka słowna księdza i protestujących

W niedzielę (25 października) w Szczecinku pod biurem poselskim Małgorzaty Golińskiej z PiS doszło do utarczki słownej grupy protestujących kobiet i księdza. O sprawie informuje serwis Temat Szczecinecki.

W niedzielę w całej Polsce doszło do protestów przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Przypomnijmy, że sędziowie uznali przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu za niezgodny z konstytucją.

Reklama

Manifestacja przeciwników orzeczenia miała miejsce również w Szczecinku (Zachodniopomorskie). W czasie protestu pod biurem posłanki Golińskiej do manifestujących podszedł ksiądz. Jak relacjonuje Temat Szczecinecki, duchowny przywitał protestujących słowami: "PiS przyszedł". W odpowiedzi usłyszał: "Tu jest Polska, nie Watykan!", "Nie słuchamy kleru!", "Wracaj do kościoła!", czy "Pokaż macicę!". Ksiądz próbował przedstawić swoje zdanie na temat protestu i przekonywał, że manifestujący są "manipulowani".

W pewnym momencie gwałtownej dyskusji ksiądz rzucił na ziemię trzymaną w ręku bursę do przenoszenia Najświętszego Sakramentu. Po chwili okazało się, że jest pusta. Ksiądz powiedział jednej z dziewczyn, by ją podniosła - relacjonuje serwis.

Wymiana zdań pomiędzy protestującymi i księdzem trwała około 20 minut. Wydarzeniom przyglądała się policja, która nie interweniowała.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje