Reklama

Reklama

Szczecinek: Straż zbankrutowała na znaczkach

Zdjęciowy rekord w Szczecinku w Zachodniopomorskiem. Tamtejszej Straży Miejskiej zabrakło pieniędzy na... znaczki pocztowe na listy, w których funkcjonariusze wysyłają kierowcom fotografie ich aut po przyłapaniu na przekroczeniu dozwolonej prędkości.

Strażnicy ze Szczecinka musieli poprosić radnych o dodatkowe 100 tysięcy złotych na znaczki pocztowe.

Reklama

W 2003 roku wystawili mandaty na kwotę ponad 14 tysięcy złotych, w ubiegłym roku było to już ponad pół miliona, a w tym już półtora miliona złotych. Każde zdjęcie trzeba jednak wysłać do właściciela samochodu, dlatego straż miejska została bez pieniędzy.

Radni natychmiast pospieszyli jednak funkcjonariuszom z pomocą, bo straż miejska to dla miasta dochodowa instytucja. Każdego miesiąca do miejskiej kasy wpływa z tytułu mandatów średnio ponad 100 tysięcy złotych.

W tym roku padł jednak rekord. To niestety żaden powód do radości, bo oznacza, że kierowcy jeżdżą bardzo szybko.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne