Zaproponowano więc pracownikom, aby zamiast pieniędzy zgodzili się na zakup ziemi pod Szczecinem, której Akademia Rolnicza jest właścicielem. Pracownicy uczelni nie otrzymali pieniędzy jeszcze za ubiegłoroczne nadgodziny. Pieniędzy nie ma do tej pory a perspektywy ich otrzymania nawet się nie zarysowują, toteż wykładowcy Akademii Rolniczej decydują się na ziemię. Rzecznik uczelni mówi jednak, że taka forma zapłaty to na razie głęboko rozważana propozycja i będzie to wolny wybór pracownika. Jak powiedziała pani rzecznik, nie ustalono jeszcze nawet ceny za metr kwadratowy gruntu. Ostateczne decyzje co do zapłaty za nadgodziny podjęte będą we czwartek. Sprawą tą zainteresował się reporter RMF FM Piotr Lichota, posłuchaj jego relacji: