Reklama

Reklama

RMF24: 17-latka wypiła butelkę wódki. Lekarze ją odratowali

Nieprzytomna i kompletnie pijana 17-latka trafiła w sobotę do szpitala w Szczecinie. Dziewczyna miała aż 4,7 promila alkoholu w organizmie. Miała ogromne szczęście, że przeżyła – mówią lekarze reporterowi RMF FM.

Nastolatka upiła się wódką. Według lekarzy, w bardzo szybkim tempie wypiła całą butelkę - dokładnie 0,7 litra.

Reklama

Do szpitala przywiozło ją pogotowie, wezwane przez matkę. Badania wykazały, że stężenie alkoholu w organizmie przekroczyło śmiertelną dawkę. Z nastolatką nie było żadnego kontaktu.

Po konsultacji z anestezjologiem uznano, że dziewczyna nie trafi na oddział intensywnej terapii - została na specjalnym oddziale pediatrycznym, na którym leczy się ostre zatrucia.

- Nie pamiętam takiego stężenia alkoholu u tak młodej osoby, a tym bardziej dziewczynki - powiedział Andrzej Brodkiewicz, lekarz kierujący oddziałem. Nastolatka wciąż jest pod jego opieką, teraz czuje się już dobrze. Ma zostać skierowana na oddział psychiatryczny.

Według nieoficjalnych informacji naszego dziennikarza, dziewczyna miała wziąć alkohol z domowego barku - policja na razie nie dostała od lekarzy sygnału w tej sprawie.

Kuba Kaługa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne