Reklama

Reklama

Pijana pielęgniarka wjechała w bramę szpitala, straciła pracę

Pijana pielęgniarka wjechała autem w bramę szpitala na szczecińskich Pomorzanach - informuje Polsat News. Gdy doszło do zdarzenia, kobieta była po zakończonym nocnym dyżurze w placówce. To, czy zajmowała się pacjentami w stanie wskazującym, wyjaśniają śledczy. Jak poinformowała rzeczniczka placówki, kobieta została zwolniona dyscyplinarnie.

- Umowa ze sprawczynią zdarzenia została rozwiązana. Okoliczności wyjaśnia policja i szpital - podała w poniedziałek rzeczniczka szpitala Bogna Bartkiewicz.

Do zdarzenia doszło w czwartek około 7:30 rano. Kobieta kierująca samochodem osobowym uderzyła w nieużytkowaną bramę szpitala na szczecińskich Pomorzanach, a później w ścianę budynku naprzeciwko, po drugiej stronie ulicy. 

Jak się okazało, miała ponad promil alkoholu w organizmie. Kobieta będąca świadkiem zdarzenia mówi Polsat News, że słychać było potężny huk. Na zrobionym przez nią zdjęciu widać zniszczoną bramę szpitala i auto stojące w poprzek chodnika, która zatrzymało się na ścianie budynku.

Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi do dwóch lat więzienia. Jeżeli okaże się, że kobieta w takim stanie zajmowała się pacjentami, może usłyszeć zarzut narażenia zdrowia i życia pacjentów za co grozi do 5 lat więzienia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama