Reklama

Reklama

Matka zostawiła synka w samochodzie. Dziecko nie żyje

Nie żyje półtoraroczny chłopczyk, którego matka zostawiła na cały dzień w samochodzie w Szczecinie. 38-letnia kobieta zawiozła starsze dziecko do przedszkola, a następnie pojechała do pracy. W pojeździe zostało jej drugie, osiemnastomiesięczne dziecko - podało radio RMF. Policja ani prokuratura nie podają na razie informacji w tej sprawie.

Jak informuje RMF24, 38-letnia kobieta przed godziną 17 udała się do żłobka, by odebrać młodsze dziecko. 

Znalazła martwe dziecko w rozgrzanym aucie

Wtedy dowiedziała się, że tego dnia nie przywoziła syna do placówki.

Kiedy wróciła do auta, zauważyła, że półtoraroczny chłopiec znajduje się na tylnym siedzeniu pasażera.

Dziecko zmarło, bo ojciec o nim... zapomniał

"Dziecko nie dawało oznak życia" - pisze RMF24.pl.

Wezwane na ratunek służby przeprowadziły reanimację, ale nie udało im się uratować dziecka. Chłopczyk zmarł.

Reklama

Zapomnieli o dzieciach. Zmarły z gorąca

W 2014 roku w Rybniku (woj. śląskie) ojciec miał zawieźć 3-letnią córkę do przedszkola, ale zapomniał o niej i pojechał do pracy.

Dziewczynka spędziła w upale osiem godzin. Gdy 40-letni mężczyzna wyszedł z pracy i zobaczył córkę w samochodzie, próbował ją reanimować. Jednak dziecko już nie żyło. Mężczyzna trafił do szpitala.

Tak umiera dziecko zamknięte w aucie w czasie upału

Z kolei w poniedziałek w Teksasie (USA) zmarł pięciolatek, który w rozgrzanym aucie spędził co najmniej dwie godziny. Matka wiozła dwoje dzieci i była przekonana, że gdy zaparkowała pojazd przed domem, dziecko odpięło pas i wyszło z niego samodzielnie. 

Gdy chłopczyk przebywał w aucie panował 40-stopniowy upał. W tym czasie matka przygotowywała urodziny jego 8-letniej siostry. Dopiero po dłuższym czasie kobieta zorientowała się, że jej synka nie ma w domu. Dziecko już nie żyło. Kobieta zeznała, że malec potrafił sam odpiąć pas, ale tym razem auto było wypożyczone.

Śmiertelnie niebezpieczny upał

Gdy na zewnątrz panuje temperatura 33°C, w zaparkowanym samochodzie po 20 minutach jest już 50°C, a po upływie 40 minut - prawie 60°C. Nawet gdy temperatura otoczenia wynosi zaledwie 21°C, przy dużym nasłonecznieniu wnętrze samochodu może stać się na tyle rozgrzane, że przebywanie w nim stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia. Dlatego pozostawianie bez opieki w aucie dziecka czy zwierzęcia może grozić poważnymi skutkami, ze śmiercią włącznie - ostrzegają eksperci.

Słońce może nagrzać wnętrze samochodu do temperatury zagrażającej życiu w ciągu trzydziestu minut, nawet przy stosunkowo chłodnej pogodzie. Wzrost temperatury wewnątrz auta związany jest bowiem głównie z intensywnością nasłonecznienia, a nie z temperaturą otoczenia.

- Nawet gdy temperatura na zewnątrz nie jest wysoka, temperatura w samochodzie stojącym na słońcu wzrasta. Uchylenie okna nie wpływa znacząco na obniżenie temperatury, ponieważ wymiana powietrza, gdy samochód nie jest w ruchu, odbywa się bardzo wolno - wyjaśnił Interii Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault.

Eksperci: Rozgrzany samochód to pewna śmierć

W czasie upałów zawsze trzeba upewnić się, że wszyscy pasażerowie (także zwierzęta) opuścili pojazd. Małe dzieci, w szczególności niemowlęta, są najbardziej narażone na negatywne skutki wahań temperatur i gorzej znoszą upał, między innymi dlatego, że proporcjonalnie trącą więcej wody przy wysokiej temperaturze. Dlatego pozostawianie ich nawet na chwilę bez opieki w samochodzie zaparkowanym na słońcu jest niedopuszczalne i może skończyć się tragedią - ostrzegają eksperci.

W upalne dni przechodnie powinni być uczuleni na widok dziecka lub zwierzęcia w samochodzie. Jeśli ktoś zauważy w samochodzie dziecko pozostawione bez opieki, powinien jak najszybciej powiadomić o tym fakcie policję lub straż miejską. Pod żadnym pozorem nie wolno lekceważyć takiej sytuacji - mówi specjalista.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy