Reklama

Reklama

Łukasz W. "Kamerzysta" stanie przed sądem. Rusza proces znanego patoyoutubera

Rusza proces popularnego, szczególnie wśród nieletnich, patoyoutubera Łukasza W., znanego jako "Kamerzysta". Mężczyzna jest oskarżony o znęcanie się nad osobą z niepełnosprawnością. Według śledczych wraz z dwiema innymi osobami nakłaniał on do wykonywania upokarzających czynności, nagrywał to i umieścił w serwisie YouTube. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.

"Mam poj**a, który za kasę zrobi wszystko" - mówi do swoich kolegów Łukasz W., znany w sieci jako "Kamerzysta". Chwilę później każe niepełnosprawnemu chłopakowi rozbijać na głowie cegłówki, jeść kocie odchody i wskoczyć do kontenera na śmieci. Szokujące nagranie trafia na platformę YouTube, skąd znika dopiero po czterech dniach i fali oburzenia w sieci. To jednak nie pierwszy taki wybryk patostreamera, o czym dla "Tygodnika Polsat News i Interii" pisała Blanka Aleksowska.

Reklama

Przestępstwo polegało na nakłonieniu pokrzywdzonego do wykonania poniżających i upokarzających go czynności, co zarejestrowane zostało w formie materiału filmowego i udostępnione 9 kwietnia 2021 r. na kanale prowadzonym przez jednego z mężczyzn na jednym z portali internetowych.

Pozorował już "dla żartu" swoje samobójstwo,

Oprócz przebywającego w areszcie patoyoutubera "Kamerzysty" objęte są nim także dwie inne osoby - mężczyzna i kobieta. Został im przedstawiony zarzut znęcania się nad osobą nieporadną ze względu na stan psychiczny, działając wspólnie i w porozumieniu.

"Kamuś" znany jest już na YouTube ze swoich szkodliwych i obraźliwych treści od wielu miesięcy. W swoich filmach, nagrywanych z grupą kolegów, pozorował już "dla żartu" swoje samobójstwo, poniżał swoją koleżankę, szydził z bezdomnych. Kilka lat temu, w filmie nagranym wraz z innym patostreamerem, nakłaniał 10-latka do łapania kobiet na ulicy za pośladki. 

Łukasz W. od lat prowadzi działalność publiczną w sieci. Na swoim kanale zgromadził ponad milion subskrybentów - głównie dzieci. Jeszcze do niedawna jego obraźliwe materiały były dostępne bez przeszkód. Dopiero, gdy sprawą zamaskowanego patotwórcy zainteresowały się organy ścigania, kanał został usunięty przez platformę YouTube.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje