Reklama

Reklama

Dolina Miłości odzyska blask za milion euro

Słynny przed wojną park Dolina Miłości w Zatoni Dolnej (Zachodniopomorskie) zostanie zrewitalizowany za ponad milion euro. Środki na inwestycję pozyskano z funduszy europejskich.

Liczący 170 lat, zaniedbany od wojny kompleks ma stać się jedną z największych atrakcji turystycznych pogranicza polsko-niemieckiego - poinformowano we wtorek na konferencji w Szczecinie.

Reklama

Członkowie Federacji Zielonych Gaja, której teren parku został przekazany w użytkowanie, otrzymali od UE ponad milion euro z funduszu INTERREG IV na budowę mostków, odnowę drzewostanu, oczyszczenie stawów, reperację 12 kilometrów ścieżek, renowację pomników i głazów pamiątkowych oraz promocję kompleksu. Część wkładu własnego w projekt (15 proc.) pokryły dotacja i pożyczka z Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie.

Projekt rewitalizacji parku naturalistycznego Dolina Miłości w Zatoni Dolnej był przygotowany ze stroną niemiecką, bo część parkowych terenów tzw. Park Hugenotów leży po tamtej stronie granicy.

- Wniosek był składany łącznie o trzy miliony euro, z tego milion euro na prace po stronie polskiej - powiedział Jakub Szumin z Federacji Zielonych Gaja. Poręczenie finansowe projektu wzięła na siebie gmina Chojna, na której terenie leży park.

Dolina Miłości to park o powierzchni 80 hektarów, położony na wniesieniach nad samą Odrą, w miejscowości Zatoń Dolna, kilka kilometrów na południe od Krajnika Dolnego. Założyła go w połowie XIX w. właścicielka tych terenów Anna von Humbert dla swojego ukochanego męża.

Przed wojną Dolina Miłości tętniła życiem. Odwiedzali ją liczni goście z Berlina i Szczecina, do przystani przybijały statki białej floty, działały restauracje, odbywały się koncerty. Park pełen był rzadkich roślin, ścieżek, altanek, pomników, sadzawek. Jednym z piękniejszych miejsc były trzy stawy. Na dwóch z nich utworzone zostały małe wysepki, na których ustawiono posągi. Był nawet 320-metrowy tor saneczkowy. Park urzekał również ciekawym ukształtowaniem terenu. Są tu liczne jary i strome wzniesienia, z których można podziwiać panoramę Odry.

- Była to naprawdę słynna atrakcja turystyczna. Tu w romantycznych okolicznościach przyrody ludzie umawiali się na randki i oświadczali się. Każdego kto tu raz przyjedzie urzeka magia tego miejsca - powiedział Jakub Szumin, który wyznał, że sam się tam oświadczył dwa lata temu swojej obecnej żonie.

Po wojnie park został zdewastowany.

- Za trzy lata odzyska dawną świetność - powiedział Szumin. - W październiku odbędą się pierwsze przetargi na prace - dodał.

Burmistrz Chojny Adam Fedorowicz stwierdził, że park z pewnością ożywi gospodarczo miejscowości wokół parku. - Sądzę, że zarówno przy utrzymaniu parku, jak i obsłudze turystów powstaną nowe miejsca pracy. Baza noclegowa na tym terenie jest bardzo uboga, dlatego stawiamy na rozwój agroturystyki, mamy również propozycję wybudowania w bezpośredniej bliskości parku kompleksu domków przez prywatnego inwestora - powiedział Fedorowicz.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy