Reklama

Reklama

Części z motorówki wydobytej z Bałtyku trafią do muzeum

Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu (woj. zachodniopomorskie) przyjmie do swoich zbiorów kilka elementów wraku około stuletniej motorówki z parowym napędem, którą odkryto podczas prac saperskich na morzu.

Kierownik administracyjna muzeum Mirosława Plat powiedziała we wtorek, że placówka chce wziąć z jednostki śrubę z częścią wału napędowego i hak.

Reklama

Dyrektor Urzędu Morskiego w Słupsku (Pomorskie) Tomasz Bobin poinformował, że podpisał już dokumenty umożliwiające wydanie muzeum elementów wraku. Jak wyjaśnił pozostałe części prawdopodobnie zostaną sprzedane na złom z wyjątkiem kotła parowego, który czasowo zostanie zdeponowany w obwodzie ochrony wybrzeża w Ustroniu Morskim.

- Kocioł być może zostanie u nas, a z decyzją dotyczącą sprzedaży na złom poczekam jeszcze kilka dni, bo może ktoś będzie zainteresowany resztą wraku - powiedział Bobin.

Motorówkę wydobyli z morza nurkowie

Pozostałości 15-metrowej motorówki w połowie czerwca wydobyli z morza nurkowie z firmy Eko-Min, która prowadziła w tym czasie w Kołobrzegu podwodne prace saperskie, związane z budową umocnień brzegowych przez Urząd Morski w Słupsku. Wrak znajdował się na wysokości hotelu "Marine", w miejscu, gdzie będzie nabijana 29. ostroga. O tym, że leży tam duży metalowy element, było wiadomo z wyników skanowania dna objętego inwestycją akwenu.

Lucjan Szymanik, jeden z właścicieli firmy Eko-Min, informował wówczas, że wrak znajdował się ok. 60 m od brzegu i leżał na głębokości 3-4 metrów. Jednostkę wydobyto z morza we fragmentach za pomocą stalowych lin i koparki.

Dobrze zachował się kocioł parowy stateczku

W stosunkowo dobrym stanie dobrze zachował się kocioł parowy stateczku, z poszycia została właściwie tylko stępka. Zdaniem Szymanika, wrak penetrowali wcześniej nurkowie-amatorzy, którzy wyciągnęli z niego cenniejsze elementy.

Z oględzin wraku dokonanych przez archeologa Muzeum Oręża Polskiego wynika, że zatopiona jednostka była 15-metrową motorówką pilotową o stalowej nitowanej konstrukcji i parowym napędzie. Umieszczona na kotle parowym tabliczka znamionowa wskazuje, że kocioł zbudowano w 1910 r. w Cesarskiej Stoczni w Kilonii.

Jednostka była 15-metrową motorówką

Dyrektor kołobrzeskiego muzeum Paweł Pawłowski zastrzegał w czerwcu, że trudno jednak na tej podstawie wnioskować, iż stateczek również zbudowano w 1910 r. - Jednostka mogła powstać wcześniej, np. pod koniec XIX wieku - mówił Pawłowski.

Według Pawłowskiego, motorówka prawdopodobnie specjalnie została osadzona na mieliźnie i była używana prze Niemców podczas walk o Kołobrzeg w 1945 r. jako improwizowany pomost ewakuacyjny prowadzący na większe jednostki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy