Reklama

Reklama

Były szef jednostki w Kobylance - łapówkarzem?

100 tysięcy złotych łapówki miał przyjąć ppłk Wiesław J., były dowódca jednostki wojskowej w Kobylance koło Szczecina. Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Poznaniu postawiła mu 41 zarzutów dotyczących m.in. korupcji, fałszowania dokumentów i ustawiania przetargów.

W Wojskowym Sądzie Okręgowym w Poznaniu toczy się już jeden proces przeciw Wiesławowi J. W tej sprawie prokuratura postawiła mu ponad 70 zarzutów związanych z popełnieniem podobnych przestępstw.

Reklama

Jak poinformował w czwartek rzecznik prasowy Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu ppłk Sławomir Schewe, zarzuty stawiane oficerowi w obu sprawach dotyczą lat 2000 - 2004. Szef jednostki wraz z grupą osób miał organizować fikcyjne przetargi m.in. na część usług budowlanych, remontowych i konserwatorskich.

W sprawie toczącej się przed poznańskim wojskowym sądem okręgowym Wiesław J. odpowiada za branie łapówek i ustawianie przetargów.

- Szereg przetargów wygrywały firmy należące do osób związanych z byłym głównym księgowym jednostki, oraz z lokalnym biznesmenem Grzegorzem M. W kilkunastu przypadkach fikcyjne przetargi miała wygrywać nieistniejąca firma, wówczas pieniądze z umów zabierały osoby uczestniczące w procederze. Były też tworzone fikcyjne umowy na usługi, które po czasie trudno zweryfikować, a które zdaniem prokuratury nie miały miejsca np. odkomarzanie, deratyzacja magazynów czy odtłuszczanie stołówki - powiedział Schewe.

Jak dodał, według aktu oskarżenia część pieniędzy pochodzących z ustawianych przetargów odbierał były szef jednostki.

Wiesława J. obciążyły m.in. zeznania szefa logistyki i głównego księgowego jednostki, którzy przyznali się do stawianych im zarzutów i ujawnili szczegóły transakcji, do których miało dochodzić w czasie, gdy był on dowódcą.

Podpułkownik nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje