Reklama

Reklama

Akcja ratownicza na Zalewie Szczecińskim

Jacht, który we wtorek wzywał pomocy na Zalewie Szczecińskim, został doholowany do portu w Trzebieży - poinformował Andrzej Stępień z pomocniczego centrum koordynacyjnego Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa w Świnoujściu.

Dwie jednostki ratownicze statek "Monsun" i szybka łódź wypłynęły na wody Zalewu po południu, gdy siedmiometrowy polski jacht "Maniana" wezwał pomoc. Okazało się, że jednostka utknęła na mieliźnie. Wiatr pozrywał jej takielunek. Załoga nie była w stanie żeglować - dodał Stępień.

Reklama

Sześciu młodych ludzi z pokładu "Maniany" jest już bezpiecznych - powiedział. Według wstępnych informacji jacht wypłynął we wtorek z Trzebieży. Na Zalewie wieje silny wiatr - w porywach do 9 stopni w skali Beauforta.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy