Reklama

Reklama

Szczerski w RMF FM: Prezydent nie będzie uczestniczył jako przedstawiciel Polski w mundialu

"Prezydent nie wyśle gratulacji panu prezydentowi Putinowi w związku z głosowaniem, jakie odbyło się w Rosji. Prezydent uważa, że to nie jest dobry moment na gratulacje" - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM Krzysztof Szczerski. "Natomiast nie wykluczam, że prezydent wyśle gratulacje, takie formalne, dyplomatyczne, kurtuazyjne w momencie objęcia urzędu na kolejną kadencję przez prezydenta Putina" – dodał szef gabinetu prezydenta. "Pan prezydent podjął decyzję, że nie będzie uczestniczył jako przedstawiciel Polski w Mundialu w Rosji. Mówimy na razie o inauguracji" - podkreślił Szczerski.

Robert Mazurek RMF FM: Czy prezydent wysłał już gratulacje do Władimira Putina z okazji zwycięstwa w wyborach?

Krzysztof Szczerski szef gabinetu prezydenta: Prezydent nie wyśle gratulacji panu prezydentowi Putinowi w związku z głosowaniem, jakie odbyło się w Rosji.

Dlaczego?

- Dlatego, że prezydent uważa, że to nie jest dobry moment na gratulacje. Tym bardziej zresztą, że Polska w tych wyborach nie startowała, a zwykle gratulacje wysyłają ci, którzy przegrają wybory... Jeszcze nie mamy oficjalnych wyników.

Polska nie wystawiła własnego kandydata.

Reklama

- Tak, natomiast to jest troszeczkę zabawne, że niektórzy próbują wysłać te gratulacje zanim jest formalne ogłoszenie i zatwierdzenie wyników wyborów. Nie wykluczam, że prezydent wyśle gratulacje formalne, dyplomatyczne, kurtuazyjne w momencie objęcia urzędu na kolejna kadencję przez prezydenta Putina.

Mistrzostwa świata w piłce nożnej się zbliżają, pewnie prezydent pojedzie zobaczyć, jak tam nasi grają. Czy przy tej okazji mogłoby dojść do spotkania z Władimirem Putinem?

- To też druga ważna informacja - wczoraj pan prezydent podjął decyzję, że nie będzie uczestniczył jako przedstawiciel Polski w mundialu w Rosji.

Nawet gdybyśmy doszli do finału?

- Mówimy na razie o inauguracji na którą niektórzy z innych państw by się wybierali.

Czyli rozumiem, że jak nasi będą grali bardzo dobrze, to sprawią ambaras.

- Trzymamy kciuki za naszych piłkarzy.

Trzymamy kciuki, żeby sprawili ten ambaras oczywiście. Wczoraj było jednak bardzo ważne spotkanie w Warszawie, nie w Moskwie i nie przyszłe.... Kanclerz Angela Merkel. O 19:30 było spotkanie z prezydentem, był to rozumiem taki "biforek" przed kolacją z premierem?

- Było to spotkanie nowej kanclerz Niemiec z prezydentem Polski.

I o czym rozmawiano?

- Rozmawiano o sprawach przede wszystkim geopolitycznych, to znaczy...

No dobrze, ale żeby tak normalny człowiek zrozumiał o czym rozmawiano, to jakby to pan chciał mnie na przykład wytłumaczyć?

- O relacjach Europa-Stany Zjednoczone, Europa-Rosja, Europa-Chiny, i o sytuacji wewnętrznej w Unii Europejskiej i zwłaszcza w kryzysie, który dotknął dzisiaj zachodnią Europę. Kryzysie zaufania do integracji, wzrostu nastrojów populistycznych, wzrostu nastrojów protekcjonistycznych w Europie Zachodniej.

W Stanach Zjednoczonych wzbierają nastroje protekcjonistyczne. Ameryka idzie na wojnę celną z Europą.

- Spotykają się dwa nurty. Pamiętajmy, że niektóre stolice europejskie także chcą rozbić wspólny rynek i budować bariery wewnątrz na przykład dla swobodnego przepływu osób, czyli np. dla naszych firm transportowych po to, żeby nie było konkurencji wewnątrz Europy, protekcjonizm szaleje także w niektórych stolicach europejskich, a na to zarzuca się druga fala - wyprowadzania amerykańskiej polityki handlowej z tego ogólnego porozumienia o wolnym handlu.

Panie profesorze, ja rozumiem, że pan może długo na ten temat, ale ja bym chciał...

- Ale to jest ważne.

Ja wiem, bardzo ważne, ale wie pan co? Wszyscy politycy polscy mówili o dwóch sprawach przed wizytą kanclerz Merkel i chciałem sprawdzić co z tego załatwiono? Nord Stream 2, czyli gazociąg z Rosji, który ma omijać Polskę, bo ma iść przez Bałtyk. Polska przeciwko temu protestuje, Niemcy chcą go z Rosją razem budować i co? Co załatwiliśmy w sprawie Nord Stream 2?

- Kropla drąży skałę. To jest w tym przypadku...

Czyli nie załatwiliśmy nic, mówiąc po polsku, ale nie ustajemy w nadziejach.

- Panie redaktorze, pan redaktor ma oczywiście przekonanie i to jest słuszne przekonanie, że np. poranne rozmowy tutaj u pana redaktora w studiu, jedną rozmową zmienią cały bieg polityki, wielkich interesów globalnych, dlatego też...

Ani przez moment mi to do głowy nie przyszło, uważam po prostu że tysiące, a nawet miliony moich słuchaczy mają prawo się dowiedzieć, o czym debatował ich prezydent, albo premier z kanclerz Niemiec.

- Oczywistym jest to, że my swoje stanowisko na temat Nord Stream 2 przedstawiliśmy. Wiemy też jakie stanowisko jest niemieckie.

I w tej sprawie się nie potrafimy dogadać.

- To jest zasadnicza rozbieżność interesów, a pamiętajmy, że to są naprawdę interesy o charakterze gospodarczym na ogromną skalę, więc naprawdę zmiana tego typu...

Ale to panie ministrze, to trzeba to powiedzieć wprost - tak, rozmawialiśmy o Nord Stream 2 i pozostaliśmy przy swoim, my uważamy, że nie powinien być, a Niemcy chcą go dalej budować.

- Tak, rozmawialiśmy o Nord Stream 2. Pozostaliśmy przy swoim, dlatego że, jak powiedziałem, Niemcy mają jeden argument, który powtarzają nieustannie, że jest to projekt komercyjny. My się z tą interpretacją nie zgadzamy, ponieważ on nawet jeśli jest projektem, który budują firmy prywatne, to efekty, czy jego konsekwencje mają charakter geopolityczny i mają charakter bardzo niekorzystny dla naszej części Europy, więc nawet jeśli to nie jest inwestycja państwa niemieckiego, to skutki są polityczne tej inwestycji.

Panie ministrze jest jeszcze jeden temat, który w Polsce wzbudzał bardzo żywe zainteresowanie, mianowicie reparacje. Poseł PiS, poseł Mularczyk, wyliczył, że moglibyśmy od Niemiec domagać się jakiejś astronomicznej kwoty 850 miliardów dolarów. Czy w ogóle z kanclerz Niemiec rozmawialiśmy o reparacjach?

- To prezydent o reparacjach mówił ministrowi spraw zagranicznych Niemiec. Wczoraj ten temat był zarysowany.

A co znaczy "był zarysowany"? To znaczy, że ktoś wspomniał o tym?

- Że istnieje. W relacjach polsko-niemieckich dzisiaj kwestia także odpowiedzialności historycznej, natomiast...

Ale prezydent o tym wspomniał? Kiwanie głową to jest coś, czego słuchacze nie mogą...

- Ale widzą na szczęście.

Nie wszyscy.

- No tak słuchacze nie widzą, to słusznie. 

To proszę powiedzieć, czy prezydent wspomniał o tym? 

- Ten temat jest wyrazem polsko-niemieckim, natomiast pamiętajmy, że prezydent także oczekuje, na zaawansowanie prac eksperckich tutaj w Polsce. Nie ma stanowiska rządu w tej sprawie, nie ma jeszcze tej formalnej ścieżki jakichkolwiek wniosków, których rząd w tej sprawie musiałby zgłosić, więc jeśli te prace będą zaawansowane także w Polsce na poziomie eksperckim i formalnym. Prezydent zaproponował też, żeby wtedy w rozmowie jeszcze kiedyś z ministrem Steinmeierem, z ministrem Heiko Massem, żeby rzeczywiście spotkali się eksperci parlamentarni, bo są ekspertyzy parlamentu Bundestagu i polskiego Sejmu ze sobą sprzeczne prawnie...

Ale w rozmowie z ministrem spraw zagranicznych prezydent o tym rozmawiał, a w rozmowie z kanclerz Merkel o tym wspomniał. Dobrze to zrozumiałem, co pan powiedział panie ministrze? 

- Stanowisko polskie i pana prezydenta w tej sprawie jest bardzo jasne. W każdej rozmowie polsko-niemieckiej ten temat się przez prezydenta podniesiony pojawia. 

Panie ministrze, niedługo 10 kwietnia, rocznica katastrofy smoleńskiej. Ma być odsłonięty pomnik ofiar tejże katastrofy, a 7 miesięcy później, jak słyszymy, 11 listopada, ma być odsłonięty pomnik Lecha Kaczyńskiego. Czy z kancelarią konsultowano, nie wiem, kształt i miejsce usytuowania tego drugiego pomnika?

- Pan prezydent będzie brał udział zapewne, tak planuje, w odsłonięciu pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej. Więc będzie tym samym obecny 10 kwietnia na placu Piłsudskiego. I to jest rzecz ważna, pan prezydent także jest i zawsze był, popierał ideę budowy pomnika świętej pamięci prezydenta Kaczyńskiego, bo jest to obowiązek narodowy, żeby ten pomnik powstał. I mam nadzieję, że on w spokoju zostanie zbudowany i będzie cieszył się szacunkiem. 

No, co jakiś czas pojawiają się już głosy polityków opozycji o tym, że takie pomniki jako samowola budowlana zostaną zburzone.

- Ja próbuję pozostawić to bez komentarza dlatego, że są to tak oburzające głosy i tak rzeczy dla mnie są absolutnie niezrozumiałe, że można nie tylko było walczyć brutalnie z panem prezydentem Kaczyńskim za jego życia, ale można także brutalnie walczyć z prezydentem Kaczyńskim po jego tragicznej śmierci. To jest coś, czego ja sobie nie jestem w stanie wyobrazić. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje