Reklama

Reklama

Schetyna w RMF FM: Kaczyński przestraszył Europę. Kompromitacja brukselska

"Kompromitacja brukselska z zeszłego tygodnia to element większej całości" - stwierdził w Porannej rozmowie w RMF FM lider Platformy Obywatelskiej, Grzegorz Schetyna. "Polityka PiS wyprowadza nas z UE. Dlatego chcemy debaty i chcemy to Polakom bardzo wyraźnie powiedzieć" - dodał. "Ten rząd może zdumiewać. Jarosław Kaczyński przestraszył Europę" - podkreślił.

Robert Mazurek, RMF FM: Grzegorz Schetyna, były wicepremier, a teraz człowiek, który może będzie kandydatem Platformy na premiera. Będzie, nie będzie?

Reklama

Grzegorz Schetyna: Mówi pan o wniosku o konstruktywne wotum nieufności dla rządu. Zawsze jest tak, że musi być osoba, dlatego jest to wotum konstruktywne, bo musi być wskazana osoba, która podejmie się tej funkcji, przynajmniej we wniosku.

Przynajmniej teoretycznie.

- Przynajmniej teoretycznie. W tym tygodniu będziemy decydować, czy to będzie osoba spoza Platformy, czy też z samej partii.

No to ja proponuję osobę spoza Platformy, wtedy by mogła wystąpić na tablecie. Byłby to premier techniczny.

- Rozumiem, znam już poczucie humoru pana redaktora. Średnio, tak samo jak występ Jarosława Kaczyńskiego z tabletem i z profesorem Glińskim.

Wtedy to było całkiem zabawne.

- Tak, ale był wtedy jeszcze Adam Hofman, który pogłaśniał tablet, żeby lepiej było słychać. Konstruktywne wotum nieufności to jest poważna instytucja w państwie demokratycznym, wtedy ośmieszona przez Jarosława Kaczyńskiego.

A nie ma pan poczucia, że wy sami balansujecie na granicy śmieszności z tym wotum nieufności?

- Nie. Jak będę miał takie przeczucie, to przekażę opinię panu redaktorowi. Oczywiście jest tak, że PiS ma większość w Sejmie, ale czy to oznacza, że opozycja, czy Platforma Obywatelska, nie ma prawa zgłaszać wniosków, bić się o lepsze prawo, próbować odwołać ten rząd, zły rząd?

Ale czy to nie lepiej by było złożyć wniosek o wotum nieufności wobec ministra Waszczykowskiego? Zrzucić winę na niego...

- Ale to nie jest tylko jego wina.

Ale wniosku o wotum nieufności dla Jarosława Kaczyńskiego zgłosić nie możecie.

- Nie możemy, bo jest szeregowym posłem. Gdyby była taka możliwość, to na pewno byśmy to zrobili. Natomiast, jeśli chodzi o ministra spraw zagranicznych, to jest element większej całości, ta kompromitacja brukselska z zeszłego tygodnia, i wydaje nam się, że to powinno wybrzmieć tak bardzo dosłownie.

Panie pośle, ale ta arytmetyka, która nie tylko jest nieubłagana, ona wskazuje, że będziecie w radykalnej mniejszości, bo Platforma liczy 130 posłów. Potrzeba wam stu więcej, żeby ten wniosek przeszedł. Wy nawet nie jesteście w stanie spotkać się z Nowoczesną i ustalić współpracę.

- Będzie wniosek, będzie spotkanie, będziemy rozmawiać i budować większość, tak jak pan powiedział - trudną większość. Ale co to oznacza?

Nawet nie większość. Nawet nie jesteście w stanie zjednoczyć opozycji.

- A skąd pan o tym wie?

Dlatego, że dzisiaj Paweł Kukiz ogłosił w TVN24, że on nie zagłosuje, w ogóle nie weźmie udziału...

- No i będzie konsultował z klubem. Ale to jest jego decyzja. On nie jest w opozycji, on jest między opozycją a rządem.

Bo uważa, że jesteście partyjniakami obrzydliwymi.

- Bo partię polityczną reprezentuje, ma swoich reprezentantów w parlamencie. Ja bym powiedział tak: nie namówi pan do tego, żeby zostawić tę sytuację, tę kompromitację czwartkową bez głosu i bez odpowiedzi. Będzie debata, będziemy rozmawiać o przyszłości Polski w Unii Europejskiej. Nie ma ważniejszej rzeczy dzisiaj, niż właśnie to. Polityka PiS - nie tylko ministra Waszczykowskiego, ale całego rządu i Jarosława Kaczyńskiego - wyprowadza nas z Unii Europejskiej, więc dlatego chcemy debaty i chcemy to Polakom bardzo wyraźnie powiedzieć. Ta sprawa jest naprawdę poważna.

Jakkolwiek Jarosław Kaczyński deklarował parę razy od ostatniego weekendu, że nie ma zamiaru wyprowadzać Polski z Unii Europejskiej.

- On deklarował, że Jarosław Gowin będzie ministrem obrony narodowej.

To akurat nie on, to Beata Szydło.

- Na polecenie Jarosława Kaczyńskiego Beata Szydło przysięgała, że to nie Macierewicz tylko Gowin będzie ministrem obrony narodowej.

Panie pośle, przecież wie pan doskonale, że politycy bardzo często jedną rzecz mówią, inną robią. Ale sądzę, że tak ważna deklaracja, jak w sprawie Unii Europejskiej - tutaj PiS jest jednak jednoznaczny.

- Ale dlaczego pan tak uważa? Czytał pan list z argumentami przeciwko Tuskowi, który wysłała Beata Szydło do wszystkich premierów?

Czytaliśmy go na antenie.

- Ten list, ta argumentacja wywołała totalne zdumienie. Ten rząd może zdumiewać. Jarosław Kaczyński naprawdę przestraszył Europę. Argumenty o tym, że właśnie aktywność Jarosława Kaczyńskiego pomogła Donaldowi Tuskowi przedłużyć kadencję są absolutnie 100-procentowo prawdziwe.

Kiedy spotka się pan z Ryszardem Petru?

- Kiedy będzie takie zaproszenie, kiedy będzie oczekiwanie. Rozmawiamy...

...co weekend jednoczy się opozycja, a pan nie jest w stanie od dwóch miesięcy spotkać się z Ryszardem Petru.

- To jest kwestia spotkania klubów parlamentarnych, tak naprawdę prezydiów klubów. I to spotkanie ma się odbyć w przyszłym tygodniu.

Ale nie spotkacie się tak osobiście? W cztery oczy? Porozmawiacie...

- Rozmawiamy. To ma pan problem z tym, że... Ja się spotykam z wieloma osobami.

Ja?

- A ja?

Ja nie mam najmniejszego.

- Ja też nie mam problemu. Będzie spotkanie klubów na temat wniosku... To jest bardzo dobry temat spotkania.

Na razie robicie sobie takie prztyczki. Na przykład: wy nie podpisujecie wniosku o odwołanie ministra Błaszczaka, który chciała złożyć Nowoczesna.

- Współpraca opozycji jest bardzo ważna tylko, że trzeba rozmawiać o konkretach. Konkretem będzie wniosek o wotum nieufności dla rządu. I tutaj jest potrzebne wsparcie wszystkich partii opozycyjnych i na pewno w przyszłym tygodniu o tym, jak ten wniosek zostanie złożony i uzasadniony, będziemy rozmawiać, bo ważna jest współpraca partii opozycji.

Ile osób przyjdzie na demonstrację Platformy w pierwszy weekend maja? 100 tys. będzie?

- Rok temu, kiedy organizowała ją cała opozycja, myśmy ją zorganizowali, ale przecież robiliśmy to razem z innymi partiami, środowiskami i z KOD-em, było 200 tys.

Ale to z tym iloczynem Hanny Gronkiewicz-Waltz, czyli ilość uczestników razy 8.

- Nie, to naprawdę były dziesiątki tysięcy ludzi. Naprawdę, byłem tam i to widziałem. 100 tysięcy to byłaby wielka liczba. Dzisiaj musimy odbudować konieczność obecności Polaków z takim twardym protestem. Temat, o którym mówiliśmy wtedy - "Tak dla Polski w Europie. Jesteśmy i będziemy w Europie" - dzisiaj nabiera szczególnego sensu. Dlatego będziemy namawiać, będziemy organizować i będziemy liczyć na obecność nie tylko warszawiaków, ale przedstawicieli wszystkich regionów.

Musiał pan odetchnąć z ulgą jak wybrano Donalda Tuska, prawda? To jednak taki spokój, z głowy - 2,5 roku go nie będzie tutaj. Grzegorz Schetyna się uśmiecha.

- Dlaczego mam się nie uśmiechać? Ja się ucieszyłem, że Polak jest przewodniczącym Rady Europejskiej i że ktoś będzie pilnował, że Tusk będzie pilnował polskich interesów...

W pańską radość naprawdę wierzę.

- Tak? No to się cieszę, ja też wierzę w pańską radość. Polacy się ucieszyli, po prostu.

Ważna informacja dla mieszkańców Krakowa. Kto z Platformy będzie kandydować na prezydenta tego miasta?

- Rozmawiamy. Jesteśmy tak umówieni, że w maju będą kandydatury, w lipcu będziemy je akceptować. Jest kilka bardzo dobrych nazwisk. To bardzo ważne miasto dla...

Będzie to Bogusław Sonik?

- Nie wykluczam - to jest także kandydatura bardzo... To jest doświadczony polityk i osoba bardzo w Krakowie znana, osiągająca zawsze tam spore wsparcie.

I zawsze wycinana przez Platformę.

- Dlaczego? Jest przecież posłem Platformy. Chciałbym być tak wycinany, panie redaktorze, z polityki.

Z szóstego miejsca.

- Tak, nie wszedł, był świetnym eurodeputowanym. Jakie ma plany - czy prezydentury krakowskiej, czy powrotu do europarlamentu? Wiele zależy od niego, bo to jest rzeczywiście polityk bardzo, bardzo doświadczony.

A jak wyglądają teraz pańskie relacje teraz z Donaldem Tuskiem?

- Rozmawialiśmy o życiu, o polityce i o Brukseli wtedy - przed samym szczytem.

Rozmowa o życiu Grzegorza Schetyny z Donaldem Tuskiem - to naprawdę będzie kiedyś na wydziałach filozoficznych omawiana.

- Być może historycznych, Być może filozoficzno-historycznych wydziałach. Ja myślę tak... To była akurat po meczu Barcelona-PSG. Czyli o piłce też.

Schetyna: Co dobrego o rządzie? Jeszcze najdłużej 2,5 roku i ich tutaj nie będzie

W internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM Robert Mazurek pytał Grzegorza Schetynę o to, co dobrego może powiedzieć o rządzie Prawa i Sprawiedliwości.

"Że jeszcze najdłużej 2,5 roku i ich nie będzie tutaj. Proszę zobaczyć, jak to się wszystko odwraca, jak ta polityka PiS jest oceniana przez Polaków. Właśnie w Europie - to jest bardzo charakterystyczne, że Polacy zobaczyli, że oni naprawdę nie chcą być w Europie, że nie szukają tam partnerów, tylko wrogów" - ocenił przewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Grzegorz Schetyna krytykował też politykę zagraniczną naszego kraju. "Polska jest - jak Beata Szydło - samotna, z boku, rozglądająca się i raczej zwracająca uwagę na to, czy nie będzie ktoś miał do niej pretensji" - stwierdził.

Lider największej partii opozycyjnej mówił też o swoich relacjach z Donaldem Tuskiem. "Wyglądają tak, jak mogą wyglądać na dystansie 1,5 tys. km. To jest dystans geograficzny i polityczny. Są równoległe rzeczy. Ja się zajmuję PO, podniesieniem jej wiarygodności i sympatii do niej. On ma na głowie sprawy europejskie i tłumaczenie tych meandrów z partnerami europejskimi" - mówił o honorowym przewodniczącym PO Schetyna. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne