Reklama

Reklama

Kalisz: Czeczeńscy uchodźcy to nie problem

Struktury rządu odpowiedzialne za cudzoziemców są przygotowane, przygotowane są ośrodki, sprawa napływu do Polski czeczeńskich uchodźców jest opanowana - twierdzi gość RMF, Ryszard Kalisz, szef MSWiA.

Tomasz Skory: Panie ministrze, komenda policji jako jednostka otwarta dla społeczeństwa - to jest pomysł dość nietuzinkowy. Olsztyński komendant przesadził, czy to jest zwiastunem jakiejś polityki otwartości komisariatów, może aresztów?

Ryszard Kalisz: Ja myślę, że nie pomyślał. To trzeba sprawdzić, czy ten budynek komendy jest dobrze zabezpieczony, jakie przesłanki leżały u podstaw zdjęcia tych krat?

Tomasz Skory: Podobno estetyczne.

Ryszard Kalisz: Nie przesadzajmy. Pan się nabija. Ja też mogę się nabijać. Budynki wszelkich komend muszą być zabezpieczone. Jeżeli kraty są potrzebne, to kraty będą.

Reklama

Tomasz Skory: To tak a propos otwartości - otwartości w polityce międzynarodowej. Czy oprócz poproszenia o pomoc UE ma pan pomysł na sobotnie pociągi, które raz na tydzień zwożą do Terespola setkę Czeczenów?

Ryszard Kalisz: Ja nie ma pomysłu, ja mam działania. Wszystko wskazuje na to, że sytuację jesteśmy w stanie opanować. Chcę podkreślić, że mamy jeszcze wolne miejsca w naszych ośrodkach dla uchodźców.

Tomasz Skory: Tak ze 200. To urobek z tego tygodnia, panie ministrze. W przyszłym tygodniu znów przyjedzie pociąg.

Ryszard Kalisz: Chcę powiedzieć wyraźnie, że w tej chwili sytuację mamy opanowaną. Są miejsca nowe tworzone w ośrodkach; są przygotowywane nowe ośrodki - jak zajdzie taka potrzeba. Na razie nie możemy powiedzieć, jakie to będzie zjawisko. Jeden pociąg z 200 Czeczenami przyjechał w sobotę. Spodziewamy się dzisiaj takiego pociągu; specjalnego jak gdyby, bo jedzie okrężną trasą. Białorusini przepuszczają te pociągi, mimo że oni mają dokumenty niezbyt właściwie - bez polskich wiz, czasem zamazane. Oni są wszyscy przez Białorusinów przepuszczani. Przechodzą do nas i proszą o azyl. I zgodnie z polskim prawem - prawem europejskim - należy wszcząć postępowanie albo o nadanie takiej osobie statusu uchodźcy, albo o tzw. pobyt tolerowany. Oni są przyjmowani do tych ośrodków dla uchodźców. Chcę powiedzieć, że trwa rotacja - kilkanaście, kilkadziesiąt osób tygodniowo z tych ośrodków ubywa, bo oni chcą wyjeżdżać do innych krajów UE. Pan zrobił zarzut, że coś jest dzisiaj nieprzygotowane.

Tomasz Skory: Ja tylko zapytałem.

Ryszard Kalisz: Dziś jest ten pociąg i na to jesteśmy przygotowani, a także na kolejny. Chcę powiedzieć wyraźnie - podobna sytuacja była wtedy, gdy był atak na teatr na Dubrowce. I tam to zjawisko trwało ok. 2 tygodni. Zakładamy, że nawet jeśli to zjawisko - napływ Czeczeńców - ze względu na sytuację wewnętrzną Rosji będzie trwał ok. 3 tygodni, to jesteśmy przygotowani. Jeśli nie, to poprosimy o rezerwę z budżetu państwa, a jeśli to nie wystarczy będziemy w kontakcie z UE i będziemy prosić o pieniądze.

Tomasz Skory: I właśnie w sprawie tej Unii Europejskiej. Kraje UE, do których często nielegalnie Czeczeni zmierzają, zamierzają ich zawracać do Polski.

Ryszard Kalisz: Takie jest prawo w UE. Właściwy do udzielenia azylu jest ten kraj, w którym złożono wniosek. W związku z tym my się liczymy, że jeśli Czeczeni będą wyjeżdżali z Polski nielegalnie do innych krajów...

Tomasz Skory: To od początku roku mamy 4 tys., a pan ma 2 tys. miejsc w ośrodkach dla uchodźców.

Ryszard Kalisz: Ale ja powtarzam: oni wyjeżdżają. Dzisiaj mamy jeszcze wolne miejsca w tych ośrodkach, będą jeszcze nowe tworzone. Oczywiście, że chcemy z Unią rozmawiać. To nie są łatwe rozmowy. Podobny problem mają Włosi i to w dużo większej skali, ale Włochy są dużo bogatszym krajem niż Polska. I będziemy chcieli - jeśli sami sobie nie damy rady - pomocy Unii. Ale chcę wyraźnie podkreślić: struktury polskiego rządu odpowiedzialne za cudzoziemców są przygotowane, przygotowane są ośrodki, sprawa jest opanowana.

Tomasz Skory: Jestem zbudowany, bardzo się cieszę. Na koniec - jako prawnika i prezydenckiego przyjaciela - chciałbym spytać, jak pan ocenia Jerzego Urbana mówiącego o pani prezydentowej "Matka Teresa z brylantami" i wspominającego urzędnika w Kancelarii Prezydenta, którzy naciskali na Orlen, żeby ten wykładał pieniądze...

Ryszard Kalisz: Ja chcę powiedzieć wyraźnie - pani prezydentowa jest wspaniałą osobą, której należy się duży podziw za to, co robi, za jej działalność dobroczynną.

Tomasz Skory: A to, co mówi Jerzy Urban, to małpia złośliwość sfrustrowanego redaktora naczelnego.

Ryszard Kalisz: Pan nie wciągnie mnie w tę polemikę. Jerzy Urban jest taką osobą, która lubi dosadne słowa, która lubi tworzyć malutkie takie prowokacje. To jest cały Jerzy Urban, ale ja jeszcze raz powtarzam - bardzo cenię Jolantę Kwaśniewską i bardzo cenię jej działalność.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy