Reklama

Reklama

Błaszczak w RMF: Ustawa antyterrorystyczna wzbudzi kontrowersje

"Pewność naszego bezpieczeństwa opieramy na tym, co mówią służby. Nie mamy zagrożenia terrorystycznego, chociaż mamy pełną świadomość tego, co dzieje się na zachodzie Europy, a tam sytuacja jest groźna. Pytanie, czy Polska jest terenem, który będzie atrakcyjny dla terrorystów" – mówi gość Kontrwywiadu RMF FM, szef MSWiA Mariusz Błaszczak.

Konrad Piasecki: W RMF FM i na RMF24.pl minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak. Dzień dobry, witam.

Reklama

Mariusz Błaszczak: - Dzień dobry.

Panie ministrze, na czym rządzący opierają swą pewność, że Polska i jej obywatele są bezpieczni?

- Opieramy swą pewność na tym, co donoszą służby.

A służby donoszą, że zagrożenie terrorystyczne nas nie dotyczy?

- Rzeczywiście, nie mamy zagrożenia terrorystycznego, chociaż oczywiście mamy świadomość pełną tego, co dzieje się na zachodzie Europy.

Mamy też świadomość chyba tego, że zagrożenie może pojawić się w ciągu 2 godzin, które wystarczą, żeby terrorysta z Brukseli na przykład przyleciał do Warszawy.

- Rzeczywiście sytuacja jest groźna na zachodzie Europy. Pytanie czy Polska jest takim terenem, który będzie dla terrorystów atrakcyjny.

Czyli to poczucie bezpieczeństwa jest budowane w dużej mierze na tym, że uważamy się za mało atrakcyjny cel, mówiąc wprost?

- My nie mamy takich problemów, jakie są na zachodzie Europy. Takim charakterystycznym obrazem co się dzieje w Brukseli jest fakt, że kiedy został aresztowany przez służby specjalne i policję jeden z tych bandytów, terrorystów, to ci funkcjonariusze zostali obrzuceni kamieniami przez młodych ludzi w dzielnicy arabskiej w Belgii, w Brukseli.

Czyli nie mamy problemów, bo nie mamy społeczności muzułmańskich, a w każdym razie nie mamy społeczności muzułmańskich tak skonsolidowanych i tak dużych jak są np. w Brukseli.

- Nie mamy dzielnic, do których nie zapuszcza się policja, nie mamy dzielnic, w których nie obowiązuje prawo danego kraju, tylko obowiązuje szariat, no i trzeba zrobić wszystko, żeby w Polsce tak nie było.

A ile mamy pewności, że mieszkający w Polsce muzułmanie - a ich liczy się na 20-25 tysięcy - są lojalni wobec państwa polskiego?

- No na pewno mamy pewność co do potomków polskich Tatarów, to są lojalni obywatele Rzeczpospolitej.

No tak, ale ja mówię o przybyszach dużo późniejszych. Z Czeczenii, z Bliskiego Wschodu, z Północnej Afryki. Bo są przecież i tacy w Polsce.

- Zawsze jest sprawa skali. Tych przybyszów nie ma w Polsce dużo, no i jest sprawa oczywiście służb - a więc policji, służb specjalnych - które czuwają nad bezpieczeństwem.

Inwigilują ich?

- Wie pan, to jest tak, że zapewniają bezpieczeństwo.

Na ile poważnie brano wczoraj podniesienie stopnia zagrożenia terrorystycznego w Polsce?

- Żeby podnieść stopień bezpieczeństwa muszą być spełnione konkretne warunki. Nie ma takich warunków, więc w związku z tym nie ma sensu podnoszenia stopnia bezpieczeństwa.

Ale zastanawiano się nad tym wczoraj? Rozważano taki wariant?

- Ależ rozmawialiśmy o wszystkim...

Uznano, że nie jest to potrzebne.

- Nie ma przesłanek do wprowadzenia wyższego stopnia zagrożenia.

A czy pan, panie ministrze, czy Polska generalnie, ma jakąś dobrą i prostą receptę na falę terroryzmu, który dotyka Europę?

- Na pewno jeżeli chodzi o Polskę samą, to my nie możemy popełniać tych błędów, które popełnił zachód Europy dziesiątki lat temu. To jest pierwsza refleksja. Druga refleksja, to bardzo wyraźna i stanowcza reakcja na kolejne fale migracji, których prawdopodobnie spodziewamy się. 

Ta stanowcza reakcja to jest jaka? Zapewne odbędzie się, czy będą odbywały się kolejne spotkania ministrów spraw wewnętrznych, w reakcji na to, co wydarzyło się wczoraj w Brukseli. Czy na przykład Polska będzie opowiadać się za wprowadzeniem wiz dla wszystkich obywateli państw muzułmańskich, którzy chcą przyjechać do Europy? I nie mówię tu o uchodźcach, którzy przybywają oczywiście bez wiz, ale tych, którzy legalnie chcieliby przylecieć do Europy.

- Na pewno wzmocnienie granic, i my tu jesteśmy konsekwentni. Wysyłamy naszych strażników granicznych, żeby uszczelnić granice zewnętrzne UE. Robimy to, i dalej będziemy robić. 

Ale też czy uważa pan, że północna Afryka, Bliski Wschód, Środkowy Wschód - to powinni być obywatele, którzy mogą legalnie przybyć do Europy tylko z wizami?

- Ja uważam, że trzeba - mówiłem zresztą o tym na forum ministrów - że należy brać przykłady z innych państw, np. z Australii, która rzeczywiście zahamowała proces napływu emigrantów w 2013 roku. 

Tylko, że Australia chociaż jest kontynentem, to też jest wyspą, co ułatwia jej bronienia własnych granic.

- Tak, no ale mamy do czynienia z próbą przedostania się do Grecji przez morze, czyli sytuacja jest w jakimś względzie podobna. 

Czyli flota UE powinna ostrzeliwać łodzie z uchodźcami. 

- Nie, ja nie mówię o takich działaniach...

Zawracać je?

- ...ale trzeba być stanowczym... Tak, trzeba być stanowczym, jeśli chodzi o napływ nowych fal. Oczywiście pomagamy uchodźcom, ale pomagajmy tam, gdzie oni są uchodźcami, czyli w Turcji, Jordanii, czy w Libanie.

- W listopadzie mówił pan: odbędzie się ostatnie, poświęcone tej ustawie posiedzenie zespołu antyterrorystycznego. Międzyresortowy zespół - wie pan, kiedy został powołany? 

Pewnie w grudniu. 

- Nie, w 2007 roku. 

A, że jakikolwiek zespół resortowy.

- Nie jakikolwiek, ten, który był poświęcony, którego zadaniem było przygotowanie ustawy antyterrorystycznej. 

Uprzedzając kontrowersje: czy to będzie ustawa, która w jakiś mocny, intensywny sposób ograniczy prawa i swobody obywatelskie?

- No właśnie, to jest tak, że zaraz pewnie spotkam się z atakiem ze strony partii N. i opozycji totalnej spod szyldu PO. No ale proszę pamiętać o tym, jaki mamy wybór? Albo...

Ale spotka się pan z atakiem z powodu zapisów tej ustawy? 

- Tak.

A jakie będą to zapisy?

- Dlatego że był atak w przypadku zmiany ustawy o policji, która daje narzędzia, bo policja musi mieć narzędzia, żeby tropić bandytów i policja polska świetnie sobie z tropieniem bandytów radzi. Kajetan P. jest tego przykładem. A jeśli chodzi o zagrożenie to, o którym mówiliśmy, to kilka dni temu polscy policjanci zatrzymali, aresztowali trzech obywateli holenderskich, pochodzenia bliskowschodniego, którzy chcieli kupić nielegalnie broń.

Panie ministrze, ale na mocy tej ustawy łatwiej będzie inwigilować, łatwiej będzie podsłuchiwać, łatwiej będzie zakazywać wjazdu do Polski? Co będzie takiego w tej ustawie, co jak sam pan mówi, wzbudzi zapewne kontrowersje?


- Wszystko będzie wzbudzać kontrowersje, bo ci ludzie są zakodowani na nie. W związku z tym będą atakować.

Odkładając politykę, proszę porozmawiać z obywatelami, a nie z rywalami politycznymi. Co takiego będzie w tej ustawie?

- Ja rozmawiam z obywatelami, pokazując jak dużo jest zakłamania i politykierstwa. Wczoraj wystąpił Grzegorz Schetyna...

Powiedział: rozmawiajmy ponad podziałami. 

- ...lider totalnej opozycji i powiedział rzeczywiście to, o czym pan powiedział, ale za chwilę, w następnym zdaniu dodał: nie, jest źle, jest źle, bo Komendant Główny Policji... 

No bo go nie ma, to prawda...

- Jest pełniący obowiązki Komendanta Głównego Policji, doświadczony oficer, policja pracuje normalnie. A więc takie kwestie, które są podnoszone przez szefa totalnej opozycji, to jest politykierstwo, to jest bicie piany. 

Rozumiem panie ministrze, że nie dowiemy się, co będzie w tej ustawie?

- Ustawę przedstawimy po posiedzeniu zespołu, żeby powiedzieć, jak ona będzie wyglądać. To jest oczywiście propozycja. Ta ustawa będzie omawiana przez rząd, bo to będzie projekt rządowy, a potem przez parlament. 

Fakt jest faktem, Komendanta Głównego policji nie ma, w dodatku mamy zawodzące Biuro Ochrony Rządu...

- Pełni obowiązki...

...o którym pański zastępca mówił w TVN24, że być może zostanie rozwiązany. Pan też się nosi z taką myślą?

- Pełni obowiązki Komendanta Głównego Policji.

A co z BOR-em?

- Biuro Ochrony Rządu to jest tak, że nowe kierownictwo Biura Ochrony Rządu przyszło do stajni Augiasza i tę stajnię Augiasza czyści.

Tak ją czyści, że zakłada opony, które były przeznaczone do utylizacji, do samochodu prezydenckiego. No to ja dziękuję za takiego Herkulesa od stajni Augiasza.

- Panie redaktorze, przecież nie kierownictwo. Nie kierownictwo, tylko ludzie, którzy w tej instytucji pracowali od dawna. Dlaczego takie rzeczy robią? No ja też zachodzę w głowę dlaczego takie rzeczy robią.

A dlaczego kierownictwo nas, obywateli, ale również jak rozumiem pana, oszukuje mówiąc, że wszystkiemu winne są zaniedbania poprzedników i złe procedury? A okazuje się, że w tym samym czasie już wiedzą, że ta opona, która została założona do prezydenckiego samochodu była przeznaczona do utylizacji, a nie do używania w samochodzie prezydenckim.

- A to wyjaśnimy. Taka teza pojawiła się w jednej z gazet. To zostanie wyjaśnione. Już za tydzień będzie gotowy raport w tej sprawie, zespołu. Ten zespół powołałem dlatego, żeby wyjaśnić tezy postawione w gazecie, te o których wcześniej pan redaktor mówił.

Czy Biuro Ochrony Rządu może zostać rozwiązane rzeczywiście, zlikwidowane?

- Czekają nas wyzwania - Światowe Dni Młodzieży, szczyt NATO w Warszawie - żadne tego rodzaju decyzje nie będą podejmowane.

Przed Światowymi Dniami Młodzieży i przed szczytem NATO?

- Oczywiście. To jest oczywiste.

Być może po?

- Panie redaktorze, zmiany będą następować. Rząd pani premier Beaty Szydło to rząd dobrej zmiany.

Mariusz Błaszczak, dziękuję bardzo.

- Dziękuję.

Konrad Piasecki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy