Reklama

Reklama

Beata Kempa gościem Porannej rozmowy w RMF FM

"Tusk już się pewnie pompuje, szykuje się na powrót do Polski. Zostanie to ocenione, czy dobrze pracował czy nie" - powiedziała Beata Kempa w Porannej rozmowie w RMF FM. Na pytanie, czy Prawo i Sprawiedliwość poprze byłego premiera Polski na drugą kadencję w Radzie Europejskiej, odpowiedziała: "Ale dlaczego Donald Tusk, może będzie inny lepszy Polak".

Szefowa Kancelarii Premiera pytana o czas podsumowania prac rządu wyjaśniała, że przyjdzie na to czas po roku. "Jesteśmy w wirze pracy, reformowania Polski" - przekonywała. Podkreśliła, że najważniejsze jest spełnianie obietnic, czym obecnie jest realizacja programu Mieszkanie Plus.

Reklama

Na pytanie, czy Tusk jest wrogiem numer jeden ekipy rządzącej, Beata Kempa odpowiedziała, że "Donald Tusk już się pewnie pompuje, szykując się na powrót do Polski i nie ma jak podbić swoich wątpliwych notowań". "Zostanie ocenione, czy pracowała dobrze, czy nie" - dodała.

"Co to znaczy, że się pompuje?" - dopytywał Robert Mazurek.

"To tak, jak jego zaplecze polityczne jest obecnie skłócone i rozpaczliwie poszukuje swojej drogi, i miota się od bandy do bandy" - powiedziała.

Beata Kempa broniła reformy edukacji, zapewniając, że samorządy czekają na zmiany. Mówiąc o proteście ZNP zarzucała prezesowi związku, że próbuje wywołać chaos.

***

Robert Mazurek: Dzień dobry, państwa i moim gościem jest Beata Kempa, minister i szefowa Kancelarii Premiera.

Beata Kempa: - Dzień dobry, witam serdecznie.

O meczu z Armenią nie będziemy rozmawiać chyba...

- Akurat wczoraj meczu nie oglądałam, przyznaję się bez bicia. Aczkolwiek kibicuję naszym piłkarzom. Oglądałam mecz Polska-Dania. Pozdrawiam pana Milika, mam nadzieję, że bardzo szybko wyjdzie z tej bolesnej kontuzji. A tak naprawdę panowie mieli zawsze bardzo ładne fryzury, świetne grzywki i zaczynają coraz lepiej grać. Myślę, że będzie dobrze. Trochę szczęścia i będzie dobrze.

Proszę państwa, to się nazywa dyplomatyczna odpowiedź, jak powiedzieć coś dobrego o naszych piłkarzach po meczu. Mieli świetne grzywki.

- Pozdrawiamy w każdym razie, niech wypoczywają.

Czy równie świetne oceny zbierają ministrowie po 11 miesiącach rządów Prawa i Sprawiedliwości?

- Myślę, że tak. Na to podsumowanie przyjdzie czas, zbliża się rok po zaprzysiężeniu rządu pani premier Beaty Szydło. Pracujemy bardzo intensywnie, oczywiście zawsze można lepiej, to jest jasne. Ale myślę, że te zadania, które na siebie nałożyliśmy, skrzętnie wykonujemy i przyjdzie czas na bardzo dobre podsumowanie.

A co to znaczy podsumowanie w tym wypadku? Podsumowanie może być takie - wszystko świetnie, naprzód, dostajecie jeszcze premie, czy też będą jeszcze jakieś zmiany w rządzie?

- Ach, panie redaktorze. Myślę, że przede wszystkim jesteśmy w wirze pracy. Polskę trzeba reformować, umówiliśmy się z Polakami na reformy.

Piłkarze też wczoraj byli w wirze pracy i jakoś słabo im szło.

- Ale wygrali.

Czy naprawdę nie ma pani poczucia, że strzeliliście sobie w kolano, nie tyle unieważniając przetarg na caracale, ile nagle, w takim trybie zupełnie zdumiewającym, bo bez żadnego przetargu ogłaszając, że kupicie inne śmigłowce - Black Hawki?

- W kwestii dotyczącej bezpieczeństwa państwa polskiego, szczególnie tego bezpieczeństwa zewnętrznego, a tu, jeśli idzie o ministra obrony narodowej, to chyba nikt nie zaprzecza, że jest to dla niego, ale przede wszystkim dla pani premier, która podkreśliła swoją obecnością w Mielcu, w Świdniku, a także w Łodzi... Że to bezpieczeństwo, ale i też rozwój polskiej gospodarki, przecież przemysł zbrojeniowy jest też kołem zamachowym polskiej gospodarki...

Przecież wszyscy wiemy, ze bezpieczeństwo jest najważniejsze, ale pytanie było - czy nie ma pani poczucia, że jednak powinien być przetarg na śmigłowce.

- Nie, nie mam poczucia. Dlatego, ze jeśli weźmiemy pod uwagę to, że poprzednia ekipa negocjowała kwestię caracali - to jest uważam brak zabezpieczenia polskich interesów, szczególnie jeśli idzie o umowę offsetową, był skandaliczny. I w tej sytuacji czekaliśmy długo, bo niemalże 9 miesięcy.

Ale pani minister, cokolwiek mówicie o poprzedniej ekipie, oni przynajmniej zrobili przetarg. Wy kupujecie Black Hawki bez niczego.

- Wie pan, ja też kiedyś słyszałam, że wprowadzenie czterech reform przez pana premiera Buzka, to przynajmniej: wprowadził reformy, przy czym dzisiaj trzy znakomicie zbankrutowały. Mówię o zdrowiu, edukacji i reformie emerytalnej. Więc to nie jest tak... Albo robi się coś dobrze albo nie robi się wcale. Moim zdaniem zaniedbali kwestię dotyczącą offsetu. Postawienie na naszą polską gospodarkę, Świdnik...

Mieliście rok prawie, żeby to odwrócić.

- Nie no, przez 9 miesięcy negocjowaliśmy, rozmawialiśmy z Francuzami, ponieważ tak naprawdę Francuzi, no zresztą, co jest zrozumiałe z drugiej strony, myśleli wyłącznie o swoim interesie. Dla nas interes narodowy, interes Polski, interes polskiej gospodarki jest najważniejszy.

Wkrótce kontynuacja rozmowy.

Dowiedz się więcej na temat: kempa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje