Reklama

Reklama

Zdążyli przed śmiercią

Policjanci z Wildy (najmniejszej z pięciu dzielnic Poznania) udaremnili wczoraj próbę samobójczą. 20-latek, który chciał targnąć się na własne życie, został przewieziony do jednego z poznańskich szpitali.

Wczoraj popołudniu policjanci otrzymali informację o 20-latku, próbującym targnąć się na własne życie. Wiadomość przekazana została przez kobietę, która chwilę wcześniej otrzymała od chłopaka mrożącą krew w żyłach informację.

Reklama

Ze wstępnych doniesień wynikało również, że mężczyzna może przebywać na jednym z wildeckich cmentarzy.

Rozpoczęły się natychmiastowe poszukiwania. Dwóch funkcjonariuszy trafiło m.in. na teren nekropolii przy ulicy Samotnej. W pewnym momencie jeden z nich zauważył 20-latka stojącego na gałęzi drzewa, około 4 metrów nad ziemią. Mężczyzna trzymał w ręce pętlę wykonaną z paska do spodni przymocowaną drutem do konara.

Policjant podjął rozmowę z desperatem. Po kilkunastu minutach nakłonił go do zejścia z drzewa. Gdy mężczyzna był już bezpieczny, przekazano go pod opiekę lekarzy.

Wiadomość pochodzi z portalu Tutej.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje