Reklama

Reklama

Wronki: Pobił mężczyznę, bo spacerował z jego dziewczyną

Kiedy 20-latek zobaczył swoją dziewczynę na spacerze z innym mężczyzną, zaatakował go metalową rurką. Kilka razy uderzył i złamał mu rękę. Zazdrosnemu chłopakowi grozi do 5 lat więzienia. O sprawie informuje policja.

Do zdarzenia doszło w nocy z 5 na 6 sierpnia br. we Wronkach. Pobity 24-latek sam zgłosił się komisariat. Opowiedział, jak został napadnięty przez chłopaka swojej koleżanki, którego znał osobiście. Jak wynika z relacji poszkodowanego, agresywny 20-latek najpierw pobił go metalową rurka, a potem złapał swoją dziewczynę za rękę i kazał jej wracać do domu.

Pobity trafił do szpitala. Tam okazało się, że ma złamane kości śródręcza lewej dłoni.

Policjanci szybko odnaleźli i zatrzymali 20-letniego mieszkańca gminy Wronki, wskazanego im przez poszkodowanego. Razem ze swoją dziewczyną stał przed jej domem. Przyznał się, że bił kolegę. Tłumaczył się funkcjonariuszom, że kierowała nim zazdrość.

Zazdrosny mężczyzna usłyszał już zarzut. Za swój czyn odpowie przed sądem. Grozi mu teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy