Reklama

Reklama

Wielkopolskie: Twierdził, że obrabowało go trzech mężczyzn. Napadu nie było

Do 8 lat więzienia grozi 46-latkowi, który zgłosił policji, że w podpoznańskim Skórzewie został napadnięty i okradziony przez nieznanych sprawców. Jak ustalono, rzekomy poszkodowany sam przywłaszczył pieniądze i zgłosił fikcyjny rozbój – podała w środę policja.

Sierż. sztab. Marta Mróz z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu przekazała, że 7 czerwca w godzinach popołudniowych do funkcjonariuszy zgłosił się 46-letni mężczyzna, który poinformował, że chwilę wcześniej został napadnięty.

Według relacji zgłaszającego, kiedy zatrzymał się on służbowym autem na poboczu drogi w podpoznańskim Skórzewie przy jego samochodzie zatrzymało się czarne audi z trzema mężczyznami w środku.

"Dwóch sprawców wybiegło z auta. Jeden uderzył mężczyznę pięścią w twarz i groził mu przedmiotem przypominającym broń, drugi ukradł w tym czasie saszetę z utargiem w kwocie kilku tysięcy złotych i sprzęt elektroniczny z wnętrza auta, a trzeci napastnik był kierowcą. Kiedy bandyci zabrali łup, szybko odjechali w nieznanym kierunku" - opisała Mróz.

Reklama

Policjanci mieli wątpliwości

Sprawą rozboju zajęli się funkcjonariusze kryminalni i policyjni technicy, którzy na miejscu napadu przeprowadzili oględziny. "Już w chwili zgłoszenia mundurowi mieli pewne wątpliwości, co do wiarygodności informacji przekazywanych przez zawiadamiającego. Jak się okazało, ich przypuszczenia się potwierdziły. Po przeanalizowaniu zgromadzonego materiału wyszło, że rozboju nie było, a kradzieży pieniędzy i sprzętu elektronicznego dokonał sam zgłaszający" - zaznaczyła Mróz.

Zgłaszający fikcyjny rozbój został zatrzymany. Przedstawiono mu zarzuty dotyczące zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie, zeznania nieprawdy oraz przywłaszczenia pieniędzy. 46-latkowi grozi do ośmiu lat więzienia.

Dowiedz się więcej na temat: Policja | Napad | oszustwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje