Reklama

Reklama

Rozpoczęły się 48. Kaliskie Spotkania Teatralne

Dziesięć spektakli konkursowych i siedem poza konkursem wypełni program 48. Kaliskich Spotkań Teatralnych (KST), które w sobotę wieczorem rozpoczęły się w Kaliszu.

Inauguracja festiwalu zbiegła się z otwarciem nowoczesnej Sceny Kameralnej.

Reklama

Działalność nowego obiektu rozpoczął Maciej Miecznikowski, który zaprezentował koncert pt. "Czarodzieje".

Tradycyjnie już, prezentacje przedstawień konkursowych rozpoczęli gospodarze, którzy pokazali gombrowiczowską "Ferdydurke, czyli czas nieuniknionego mordu", w reżyserii Wojciecha Kościelniaka. Spektakl zaprezentowano w nowej wersji jako musical z licznymi piosenkami i atrakcyjnymi układami choreograficznymi. Na scenie zagrało ponad 20 aktorów.

Na KST wystąpią m.in. aktorzy Teatru Starego z Krakowa oraz Krystyna Janda ze swoim Teatrem Polonia i spektaklem pt. "Ucho, gardło, nóż".

Przyjadą teatry z Wrocławia, Łodzi, Szczecina, Warszawy, Gdańska, Poznania. W nagrodę wystąpią też laureaci 26. Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi - studenci Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Na festiwal przywiozą dwa spektakle: "Kreatura, czyli zmierzch Sary" w reżyserii Agaty Dudy-Gracz i "Dobry człowiek z Seczuanu" Pawła Miśkiewicza.

Dyrektor kaliskiego Teatru Igor Michalski zapowiada, że w trakcie KST będzie można "nasycić się teatrem do woli". Na dwóch scenach będą wystawiane każdego dnia po dwa spektakle. Oprócz tego będzie recital Marzeny Nieczui-Urbańskiej.

Poza konkursem przygotowano sztukę "Wallstrasse 13" w reżyserii Bente Kahan. - W ten sposób KST włączają się w program rozpoczynającego się w poniedziałek w Kaliszu Festiwalu Kultury Żydowskiej - powiedział dyrektor.

KST urozmaica udostępniony w sobotę cykl ilustracji Patrycji Dulnik do "Ferdydurke". Odbędzie się także dwudniowa konferencja "Dramat współczesny jako wyzwanie dla aktora", w której będą uczestniczyć wybitni teatrolodzy, krytycy teatru i aktorzy. - Będziemy dyskutować o pozycji aktora we współczesnej kulturze i jego miejscu w teatrze jako twórcy - powiedział Michalski.

Festiwal kosztuje około 425 tys. zł. i został sfinansowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego (150 tys. zł.), samorząd Kalisza (50 tys. zł.), licznych sponsorów oraz ze sprzedaży biletów wstępu. - Teatr nie będzie musiał uruchamiać własnych środków - zapewnia Michalski.

KST są jednym z najstarszych przeglądów teatralnych w Polsce i jedynym festiwalem, na którym oceniane są kreacje aktorskie. Zapraszane są tutaj spektakle, które prezentują przede wszystkim interesującą grę aktorską. Pojawiają się także najgłośniejsze spektakle bieżącego sezonu. Festiwal potrwa do 17 maja.

Nagrody przyznawane są m.in. w kategoriach Grand Prix Festiwalu, Główna Nagroda Aktorska, nagrody za role drugoplanowe, nagroda zespołowa, specjalna, publiczności, dziennikarzy, nagroda ZASP-u.

Festiwal odbywa się pod honorowym patronatem ministra kultury i dziedzictwa narodowego, marszałka województwa wielkopolskiego i prezydenta Kalisza.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy