Reklama

Reklama

Pochowano rodzeństwo, które utonęło w Darłówku

Rodzina, przyjaciele, znajomi i mieszkańcy Sulmierzyc (woj. wielkopolskie) pożegnali rodzeństwo - dziewczynkę i dwóch chłopców, którzy utonęli w morzu w Darłówku. We mszy świętej w miejscowym kościele uczestniczyli przedstawiciele władz miasteczka i województwa.

Uczniowie miejscowej szkoły, do której chodziły tragicznie zmarłe dzieci, byli ubrani na galowo, mieli ze sobą białe róże. 

Katecheta, który uczył trójkę rodzeństwa, pożegnał dzieci w homilii. 

"Nie tak wyobrażaliśmy sobie rozpoczęcie roku szkolnego. Rozpoczął się on dla nas wcześniej niż zwykle" - mówił. 

"Na tej mszy świętej w obecności szkolnego sztandaru, jako rodzice, uczniowie, pracownicy i nauczyciele oraz przedstawiciele władz, stajemy tak, jak na apelu, aby uhonorować Zuzannę, Kamila i Kacpra, którzy ukończyli swoją szkołę życia" - dodał. 

Do tragedii doszło w ubiegły wtorek. 14-letniego chłopca znaleziono jeszcze tego samego dnia. W stanie krytycznym trafił do szpitala, gdzie zmarł. Pozostałych dwoje odnaleziono w morzu kilka dni później.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy