Reklama

Reklama

Mariusz Sabiniewicz w fotografii

Zapraszamy na niezwykłą wystawę fotografii - to portrety Mariusza Sabiniewicza autorstwa Hanny Banaszak. W pierwszą rocznicę śmierci aktora zawisły w foyer Teatru Nowego w Poznaniu.

A jak mówi o tym sama autorka, Hanna Banaszak?

Reklama

- Była piękna jesień... Bardzo bogata w kolory... Nikt wtedy nie przypuszczał, że kilka miesięcy później Mariusza już między nami nie będzie. Oczywiście, wiedziałam o Jego chorobie. Bardzo otwarcie o niej rozmawialiśmy, ale w takich chwilach uparcie się wierzy, że nastąpi cud, jakieś magiczne odrodzenie. Zwłaszcza, gdy człowiek jest tak młody i pełen energii, jak On. Od dawna myślałam o Jego portretach, ponieważ miał nadzwyczaj interesującą twarz. Wiele się na niej działo. Bywała zarówno demoniczna, jak i łagodna. Gdy poprosiłam o zgodę na sesję, odniosłam wrażenie, że się ucieszył. To miała być sesja próbna. Chciałam "rozczytać" różnorodność Jego oblicza.

- Pracowało mi się z Mariuszem komfortowo. Świetnie czuł obiektyw i bardzo profesjonalnie reagował na każdą moją prośbę. Już wtedy wiedziałam, że przy następnym spotkaniu zaproponuję mu wcielenie się w różne osobowości.

- Ten plan nie został zrealizowany, ale kiedy niedawno spojrzałam na to, co udało nam się zarejestrować, zauważyłam, że jest tam sporo głębi wyrazu. Odnoszę nawet wrażenie, iż jest to opowieść o godnym przyjmowaniu losu. Dziś dostrzegam, że wśród fascynujących rzeźb Magdaleny Abakanowicz Mariusz komponował się szczególnie wiarygodnie. Tak, jakby miał prawo tam być.

Nie mam pojęcia, jak do tego doszło, ale po wywołaniu filmu (używam aparatu analogowego), wśród portretów, znalazłam jeszcze dwie przypadkowe klatki: trawy i złamanej gałązki.

Do dziś się głowię, jak do tego doszło - Jakiś chochlik zrobił mi psikusa? Nacisnęłam przypadkiem migawkę? Jednak, to właśnie te zdjęcia zainspirowały mnie do złożenia pojedynczych obrazków w całość.

W ten sposób, w pierwszą rocznicę swego odejścia Sabi nas odwiedził. Prace dedykuję Rodzinie i Przyjaciołom Mariusza, oraz wszystkim Pracownikom Teatru Nowego w Poznaniu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy