Reklama

Reklama

Konin: Manifestacja przed siedzibą policji. Apel prezydenta miasta

Po zakończonej przez policję w niedzielę w Koninie (woj. wielkopolskie) manifestacji w związku ze śmiercią postrzelonego przez policjanta 21-latka zatrzymano cztery osoby, w tym nieletniego. Rzecznik tamtejszej policji podał, że osoby te są podejrzane m.in. o naruszenie nietykalności cielesnej policjantów. Prezydent Konina Piotr Korytkowski zaapelował o spokój w mieście. Zapowiedział zwołanie na poniedziałek sztabu kryzysowego.

Zatrzymania miały miejsce po zgromadzeniu zorganizowanym przed Komendą Miejską Policji w Koninie w związku ze śmiercią 21-latka postrzelonego w czwartek przez policjanta. Manifestację siłą przerwała policja, wcześniej zgromadzeni przez kilkadziesiąt minut wznosili wulgarne okrzyki, rzucali w policjantów butelkami i kamieniami.

Reklama

Oficer prasowy konińskiej policji podkom. Marcin Jankowski poinformował w niedzielę, że w związku z atakiem kamieniami i innymi niebezpiecznymi przedmiotami na policjantów została przeprowadzona interwencja. "Zostały zatrzymane cztery osoby, w tym nieletni, podejrzane o naruszenie nietykalności cielesnej policjantów i inne występki. Trzech policjantów jest rannych - jeden został uderzony kastetem. O zakresie zarzutów dla zatrzymanych poinformujemy w niedługim czasie" - stwierdził.

Jankowski powiedział, że w trakcie działań przed siedzibą policji funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego, była też oddana salwa ostrzegawcza z broni gładkolufowej. Poinformował, że obrażenia, jakie odnieśli policjanci, nie zagrażają ich życiu.

Apel prezydenta miasta

W niedzielę wieczorem o spokój w mieście zaapelował prezydent Konina Piotr Korytkowski. Zapowiedział zwołanie na poniedziałek sztabu kryzysowego.

21-latek został postrzelony przez policjanta w czwartek na jednym z osiedli w Koninie. Według relacji policji mężczyzna zaczął uciekać, gdy funkcjonariusze chcieli go wylegitymować. Goniący go funkcjonariusz użył broni, policja utrzymuje, że był do tego zmuszony. Przy ciele mężczyzny znaleziono nożyczki i woreczek foliowy z białym proszkiem.

"W tej chwili trwają dochodzenia wszystkich służb: policji oraz prokuratury zmierzające do tego, aby wyjaśnić wszystkie okoliczności związane z tym tragicznym wydarzeniem. Natomiast nie może dochodzić do takiej sytuacji, że miasto jest sparaliżowane (...) miasto musi funkcjonować; apeluję o to, by zachowywać się bezpiecznie, by nie wznosić burd" - powiedział prezydent Konina.

Piotr Korytkowski złożył kondolencje rodzinie nieżyjącego 21-latka. Wyraził nadzieję, że sprawa jego śmierci zostanie szybko wyjaśniona. Podał, że wobec rodziny "była wykonana próba pomocy psychologicznej". Poinformował też, że w związku z sytuacją w mieście na poniedziałek zwołał sztab kryzysowy z udziałem przedstawicieli miasta, straży miejskiej i policji.

Postępowanie Prokuratury

Prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Koninie postępowanie dotyczy nieumyślnego nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego i nieumyślnego spowodowania śmierci. W piątek przeprowadzana została sekcja zwłok 21-latka.

Na razie nie przeprowadzono jakichkolwiek czynności z udziałem policjanta, który oddał strzał. Prokuratura argumentowała to jego stanem zdrowia. Śledczy zabezpieczyli nagranie z monitoringu, na którym, jak podano, przynajmniej częściowo zarejestrowany został przebieg zdarzenia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje