Reklama

Reklama

Kalisz: Nie żyje 25-latek. Został ugodzony nożem w czasie kłótni o kobietę

Zmarł 25-latek, który został raniony nożem w klatkę piersiową, w czasie kłótni o kobietę. Jego reanimacja trwała godzinę - powiedział w rzecznik prasowy kaliskiego szpitala Paweł Gawroński. 18-latkowi, który zaatakował mężczyznę został zatrzymany i przyznał się do winy.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek po godz. 21 w jednym z mieszkań przy ul. Wrocławskiej w Kaliszu.

Dyżurny policji został poinformowany, że doszło do ugodzenia nożem 25-letniego mężczyzny w klatkę piersiową. Funkcjonariusze, po przybyciu na miejsce zdarzenia, wezwali karetkę pogotowia ratunkowego, która rannego przetransponowała do szpitala.

Mężczyzna w kontakcie z policjantami był przytomny, powiedział, że sam nadział się na nóż. Pacjent trafił na oddział intensywnej opieki medycznej. Jego stan określono jako ciężki, po operacji przebywał w śpiączce farmakologicznej.

Reklama

Kalisz: 25-latek raniony nożem. 18-latek odpowie przed sądem

Prokuratura Rejonowa w Kaliszu wszczęła śledztwo. Celem było wyjaśnienie okoliczności zdarzenia i sprawdzenie, czy pokrzywdzony mówił prawdę, czy rzeczywiście był to nieszczęśliwy wypadek, czy w zdarzeniu brał udział ktoś jeszcze.

Okazało się, że w sprawę zamieszany jest 18-latek. Przyznał się, że zadał pokrzywdzonemu cios nożem. Usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa i spowodowania ciężkich obrażeń ciała.

Zaprzeczył, jakoby miał działać z zamiarem pozbawienia życia. W trakcie złożonych wyjaśnień zeznał, że powodem jego ataku miały być nieporozumienia na tle obyczajowym. Mężczyźni pokłócili się o kobietę.

25-latek zmarł w czwartek po trwającej godzinę reanimacji.

Prokurator Meler powiedział w piątek, że zmiana zarzutu nastąpi na dalszym etapie postępowania. - Aktualnie zarzut dotyczy usiłowania zabójstwa. Sama zmiana treści zarzutu ma charakter czysto techniczny, zagrożenie ustawowe w obu przypadkach jest takie samo, a zatem kolejnym zadaniem prokuratury będzie przeprowadzenie dalszych czynności dowodowych, m.in. sekcji zwłok - wyjaśnił. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy