Reklama

Reklama

Gorzów Wielkopolski: W sobotę pogrzeb 4-letniego Piotrusia. Wzruszająca prośba rodziny

W sobotę odbędzie się pogrzeb 4-letniego Piotrusia, który zginął potrącony przez pirata drogowego w Gorzowie Wielkopolskim. Rodzina wystosowała wzruszającą prośbę do osób, które chciałyby uczestniczyć w ostatnim pożegnaniu chłopca.

Pogrzeb 4-letniego Piotrusia odbędzie się 16 października o godz. 14 na cmentarzu przy ul. Żwirowej w Gorzowie - podał serwis gorzowianin.com. 

Pogrzeb 4-letniego Piotrusia z Gorzowa Wielkopolskiego

W mediach społecznościowych zamieszczono na prośbę rodziny informacje skierowaną do "osób, które chcą i będą uczestniczyć w ostatniej drodze tragicznie zmarłego Piotrusia".

"Rodzina chłopca prosi, aby przyniosły białe balony wypełnione helem, które zostaną następnie wypuszczone w niebo" - czytamy w zamieszczonym poście.

Gorzów Wielkopolski. Tragiczny wypadek

Do tragicznego wypadku doszło w niedzielne popołudnie nieopodal skrzyżowania ulic 30 Stycznia i Dąbrowskiego w Gorzowie Wielkopolskim. Około godz. 18 przed przejściem dla pieszych czekał ojciec oraz jego 4-letni syn na dziecięcym rowerku. 

Reklama

W pewnej chwili doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych -  chevroleta i BMW. W wyniku uderzenia chevrolet odbił się od BMW i potrącił 4-letniego chłopca, jadącego wraz z ojcem na rowerach po chodniku. 

Wskutek odniesionych obrażeń dziecko zmarło

Sprawca wypadku uciekł z miejsca zdarzenia

Chevrolet uderzył następnie w ścianę budynku, w którym znajdował się sklep. Kierujący samochodem uciekł pieszo z miejsca zdarzenia. Następnego dnia został zatrzymany przez policję. 

- Kierowcy grozi od 2 do 10 lat więzienia - przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Łukasz Gospodarek. Podkreślił, że zarzuty wobec mężczyzny zostały już sformułowane i zostały mu przedstawione podczas przesłuchania w charakterze podejrzanego. - To zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym w połączeniu z ucieczką z miejsca zdarzenia - powiedział rzecznik.

Mężczyzna, decyzją sądu, najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy