Reklama

Reklama

Gaszenie pożaru w Poznaniu jeszcze trwa

- Nawet do niedzielnego poranka może potrwać dogaszanie pożaru magazynów z artykułami drogeryjnymi, który wybuchł w sobotę przed południem w Poznaniu. Spalił się budynek wraz z wyposażeniem. Straty nie są jeszcze znane.

Jak powiedział PAP oficer dyżurny poznańskiej straży pożarnej, strażacy gasili pożar o powierzchni blisko 11 tys mkw. Część dachu hali uległa zawaleniu. Wewnątrz znajdowały się artykuły drogeryjne, kosmetyki i kleje.

Reklama

Przez wiele godzin nad wschodnią częścią miasta unosiły się kłęby dymu, wyczuwalny też był zapach palących się towarów przechowywanych w budynku.

"W okolicy pożaru nie było zagrożenia zatruciem, stężenie substancji niebezpiecznych nie było duże i zdaniem straży pożarnej nie było konieczności ewakuowania osób z okolicznych budynków. Mimo to dyrekcja pobliskiego ośrodka opiekuńczo -leczniczego rozpoczęła ewakuację osób przebywających w obiekcie" - powiedział PAP oficer dyżurny poznańskiej straży pożarnej.

Akcję ewakuacyjną rozpoczęto, lecz wkrótce potem, w związku z niewielkim zagrożeniem przerwano.

Na razie nieznane są przyczyny wybuchu pożaru, nieznana jest też wysokość strat spowodowanych przez płomienie. Przyczyny ustalać będzie specjalna komisja.

Ogień gasiło w sumie 28 jednostek straży pożarnej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje