Reklama

Reklama

Budka: PiS zachowuje się jakby budżet państwa to była ich prywatna własność

- Posłowie PiS zachowują się jakby budżet państwa to była ich prywatna własność - powiedział w Lesznie (woj. wielkopolskie) szef klubu KO Borys Budka. Jak podkreślił, jego ugrupowanie chce, by docelowo wszystkie wpływy z podatków PIT i CIT przekazywać samorządom.

Budka podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Lesznie podkreślił, że podczas swoich spotkań z mieszkańcami rozmawia przede wszystkim o samorządzie i propozycjach jego ugrupowania dotyczących funkcjonowania państwa.

Jak dodał, chce pokazać "czym różni się Polska PiS-u od Polski obywatelskiej, od Polski samorządowej". W tym kontekście zwrócił uwagę na różnego rodzaju promesy dotacji przekazywane samorządowcom przez polityków obozu rządzącego. - Właśnie PiS tak traktuje Polskę, jak prywatny folwark - zaznaczył Budka.

- Otóż posłowie partii rządzącej, niczym partyjni kacykowie za komuny, przyjeżdżają i zachowują się, jakby budżet państwa to była ich prywatna własność. W dodatku, bardzo często nie ma żadnego algorytmu, żadnego racjonalnego sposobu dzielenia tych pieniędzy, tylko absolutna uznaniowość i klientelizm. Jeżeli gdzieś jest włodarz z partii rządzącej lub (partii) która sprzyja partii rządzącej - tam tych pieniędzy jest proporcjonalnie znacznie więcej - zauważył polityk.

Reklama

"Wpływy z PIT i CIT powinny zostawać w samorządach"

Podkreślił, że jednocześnie "zabiera się" dochody samorządom, w tym stałe i pewne źródła finansowania. - Dzisiaj polski samorząd opiera się nie na jasnych algorytmach, nie na tym, by zapewnić środki funkcjonowania, ale właśnie na takiej absolutnej uznaniowości - ocenił.

- Koalicja Obywatelska w swoim programie wyraźnie powiedziała, że cały PIT i CIT powinny docelowo zostawać w samorządzie, że samorząd nie może być uzależniony od widzimisię władzy. Nie może być tak, że daje się dodatkowe zadania i jednocześnie pozbawia finansowania - powiedział Budka.

Pytany o brak wsparcia finansowego remontu leszczyńskiej pływalni i ewentualne dofinansowanie inwestycji z budżetu samorządu województwa, w którym większość ma KO, Budka zaznaczył, iż tym różni się od szefa PiS i polityków tej partii, że "z poziomu Warszawy" nigdy nie narzucałby samorządowi jakichkolwiek rozwiązań.

- Właśnie tym się różnimy, że samorząd ma się sam rządzić. Trzeba rozmawiać o tym, w jaki sposób pieniądze województwa, czyli też pieniądze mieszkańców tego regionu powinny być dystrybuowane, ale ostatnią rzeczą, którą można by było robić, to z poziomu Warszawy nakazywać dzielenie tych środków - wskazał Budka.

Dialog z osobami starszymi

Według niego, Jarosław Kaczyński chce by to "na Nowogrodzkiej decydowali PiS-owscy funkcjonariusze, którą dziurę w asfalcie należy załatać, a którą nie". - Tak to nie może działać. To musi być na poziomie lokalnym, regionalnym, wojewódzkim i od tego są radni. Ponieważ KO ma większość w sejmiku (woj. wielkopolskiego), to trzeba rozmawiać. Prezydent (Leszna) powinien rozmawiać z radnymi wojewódzkimi - powiedział szef klubu KO.

Dodał, że w ramach spotkań z mieszkańcami politycy jego ugrupowania rozmawiają ze starszymi osobami i promują program senioralny Koalicji Obywatelskiej. - Jest programem kompleksowym, który dotyczy kwestii urlopów wytchnieniowych, bonu senioralnego, opieki zdrowotnej - czyli tego wszystkiego, czego seniorzy potrzebują - mówił Budka.

Zapewnił, że politycy KO na spotkaniach otwartych z mieszkańcami przede "przede wszystkim słuchają". - Tym różnimy się również od partii rządzącej, że tam nie ma klakierów, tam nie ma karteczek, tam nie ma reżyserii, tam jest otwarte spotkanie - podkreślił Budka.

Nie dla opóźnienia wyborów samorządowych

Pytany o ewentualne opóźnienie przyszłorocznych wyborów samorządowych ocenił, że jeżeli tak się stanie, to dlatego, że "PiS przegrywa". Jak ocenił, "tylko około 15 proc. radnych w Polsce to jest PiS".

- Największe miasto, w którym (PiS) wygrał i to nawet nie z szyldem PiS-u tylko Jarosława Gowina, to jest o ile się nie mylę Ciechanów, więc zrobią wszystko, żeby opóźnić wybory. My będziemy absolutnie przeciwni temu. Wybory powinny się odbyć w ustawowym terminie. Zapowiada coś Kancelaria Prezydenta RP, że pan prezydent się nawet może sprzeciwić temu. Przypomnę, że już raz prezydent Andrzej Duda zawetował zmiany w Kodeksie wyborczym, kiedy PiS manipulował przy wyborach europejskich, przy sposobie liczenia głosów. Mam nadzieję, że taki sam los spotka wszystkie pomysły PiS-u, które wiążą się z manipulacjami przy wyborach - powiedział Budka.

Szef klubu KO w czasie poniedziałkowej wizyty w Wielkopolsce miał wziąć udział w spotkaniach otwartych z mieszkańcami Brenna, Leszna i Ostrowa Wielkopolskiego. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy