Reklama

Reklama

Andrzej Duda podziękował uczestnikom akcji ratowniczej w Poznaniu

Goszczący w poniedziałek w Wielkopolsce prezydent Andrzej Duda odwiedził w poznańskim szpitalu dziecięcym trzyletnią dziewczynkę, która odniosła rany w wyniku niedzielnej katastrofy budowlanej. Prezydent podziękował też uczestnikom akcji ratowniczej.

Do katastrofy doszło w niedzielę rano przy ul. 28 Czerwca w Poznaniu, prawdopodobnie wskutek wybuchu gazu. Na miejscu zdarzenia cały czas trwa akcja ratowników. W wyniku zdarzenia zginęło pięć osób, 21 osób zostało rannych. Część poszkodowanych nadal przebywa w szpitalach.

"Odwiedziłem trzyletnią Zuzię. Rozmawiałem z panią doktor, powiedziała, że jest dobrej myśli. Rozmawiałem z jej rodzicami. Sytuacja jest trudna, to są ludzie, którzy właściwie wszystko stracili. Cieszą się, że rodzina przeżyła, cieszą się, że stan córki, jak mówią lekarze, powinien być z dnia na dzień coraz lepszy, bo żadnych poważnych obrażeń nie odniosła" - powiedział Andrzej Duda po wyjściu ze szpitala

Reklama

Większość rannych bez narażenia życia

"Jedna osoba jest w ciężkim stanie, druga w troszeczkę lepszym, ale też stan dosyć ciężki, a pozostali ranni to w większości jakieś potłuczenia. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo" - dodał.

Zapytany przez dziennikarzy o to, czy wybiera się także na miejsce katastrofy, prezydent odparł: strażakom nie pomogę, to jest praca dla ekspertów.

"Nie chcę też przeszkadzać w tej pracy. Natomiast rozmawiałem z panem wojewodą, bo mnie najbardziej interesuje przyszłość, to, w jaki sposób pomóc tym ludziom. Jest to wszystko w trakcie analizy. Myślę, że jakaś pomoc ze strony rządowej będzie, ale będę jeszcze w tym tygodniu rozmawiał z premierem Morawieckim, tę sprawę też poruszymy. Na razie te rodziny mają zapewnione lokum, władze miejskie i wojewoda razem ze swoimi współpracownikami pracują nad tym, jak tę sytuację rozwiązać" - powiedział Andrzej Duda.

Dodał, że wierzy, że okoliczności katastrofy zostaną "precyzyjnie ustalone". Zdradził, że zostawił Zuzi "prezencik". "Mam nadzieję, że jak dojdzie do siebie, będzie się nim cieszyła" - powiedział.

Podziękowania prezydenta

Prezydent podziękował strażakom i policjantom za udział w akcji ratowniczej. "Dziękuję wszystkim tym, którzy niezwykle ofiarnie starali się ratować życie i poszukiwali, i pracują tam cały czas. To są ludzie, którzy są oddani temu co robią i temu, jak pomagają innym. Uważam że to wszystko było przeprowadzone sprawnie, jestem wdzięczny za tę akcję, bo uważam, że była prowadzona dobrze" - powiedział.

Wcześniej prezydent spotkał się z mieszkańcami Środy Wielkopolskiej. W tracie poniedziałkowej wizyty w Wielkopolsce złożył również kwiaty na grobie gen. Jana Henryka Dąbrowskiego w Winnej Górze.

Śledztwo prokuratury trwa

W związku z katastrofą budowlaną od poniedziałku trwa prokuratorskie śledztwo. Postępowanie dotyczy sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mającego postać zawalenia się budowli, którego następstwem jest śmierć co najmniej pięciu osób. Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.

Śledczy nie potwierdzają oficjalnie informacji m.in. PAP, że jedna z osób, której ciało znaleziono w gruzach kamienicy, mogła zostać zamordowana, a katastrofa mogła być efektem próby samobójczej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy