Reklama

Reklama

Afera wokół premii wiceprezydenta Poznania

​Jeśli ktoś popełnił błąd, to pracodawca, a nie ja - mówi reporterowi radia RMF FM Adamowi Górczewskiemu nowy wiceprezydent Poznania, od którego zarząd województwa wielkopolskiego chce odzyskać pieniądze. Chodzi o premię na zakończenie pracy w wojewódzkiej spółce, przyznaną - według prawników marszałka - ze złamaniem prawa. Jak ustalił reporter, to 20 tysięcy złotych.

​Jeśli ktoś popełnił błąd, to pracodawca, a nie ja - mówi reporterowi radia RMF FM Adamowi Górczewskiemu nowy wiceprezydent Poznania, od którego zarząd województwa wielkopolskiego chce odzyskać pieniądze. Chodzi o premię na zakończenie pracy w wojewódzkiej spółce, przyznaną - według prawników marszałka - ze złamaniem prawa. Jak ustalił reporter, to 20 tysięcy złotych.

Jakub Jędrzejewski nie ma na razie zamiaru oddawać premii. Jak twierdzi, przede wszystkim dlatego, że o całej sprawie dowiedział się z mediów - żadnego pisma nie dostał. - Jeżeli pracodawca się rozmyślił, to byłoby miło, gdyby mnie poinformował. Natomiast nie chciałbym w tej chwili podejmować definitywnych decyzji, bo mam nadzieję, że przede wszystkim mój pracodawca zaprzestanie łamania prawa - powiedział wiceprezydent naszemu reporterowi.

Chodzi o upublicznienie razem z treścią porozumienia ws. rozwiązania umowy o pracę danych osobowych Jędrzejewskiego, w tym jego adresu. Jeszcze dzisiaj wiceprezydent prawdopodobnie zgłosi możliwe przestępstwo.

Reklama

Premię równą dwukrotności pensji przyznał Jędrzejewskiemu szef rady nadzorczej spółki Szpitale Wielkopolski, a powinien to zrobić marszałek województwa.

(edbie)

Adam Górczewski




Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy