Lorenz: Nie można wykluczyć bezpośredniej konfrontacji Rosji i NATO w przyszłości

WIDEO | Czwartek, 23 czerwca (09:42)

"Celem Rosji jest nie tylko podporządkowanie Ukrainy, ale w grudniu postawiła także ultimatum USA i NATO i domaga się wstrzymania polityki otwartych drzwi i w zasadzie strefy buforowej. To jest cel polityczny, ale jego osiągnięcie można realizować w różny sposób, także przez wojnę. W tym momencie ryzyko konfliktu spadło, ale w przyszłości bezpośredniej konfrontacji militarnej Rosji i NATO nie można wykluczyć, m.in. o status Polski" - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Wojciech Lorenz. "Ryzyko, że będziemy następni, jeśli Rosja uzna, że wojna jest skutecznym instrumentem w polityce, niestety wzrośnie" - dodał.

Lorenz podkreśla, że konieczne jest nakładanie mocnych sankcji ze względu na podejście krajów zachodnich. Na Zachodzie na pewno jest bardzo silna tendencja, by wrócić do "business as usual" z Rosją i z tym się musimy liczyć. Im więcej teraz uda nam się zrobić, odciąć trwale od współpracy z Rosją, dać perspektywę unijną Ukrainie, tym będzie trudniej wrócić do tego "business as usual". Te środowiska są bardzo silne - powiedział.

To jest taki stan umysłu w Niemczech i we Francji, że nie da się zbudować systemu bezpieczeństwa w Europie bez Rosji, że trzeba już myśleć o tym, jak przyciągać Rosję do Zachodu. Natomiast w interesie Polski i państw wschodniej flanki jest tłumaczenie, że tym się będziemy zajmować później, teraz priorytetem jest wywieranie presji na Rosję - mówił.

Nie da się ukryć, że duża część społeczeństw zachodnich rzeczywiście uważa, że trzeba zawsze szukać sytuacji win-win, nie można poniżać przeciwnika, dać mu możliwość zachowania twarzy - podkreślił Lorenz.
Najlepsze tematy