Róża Thun: Komisja Europejska za bardzo się pospieszyła, akceptując KPO

WIDEO | Czwartek, 2 czerwca (21:04)

"Wszystkim nam zależy, żeby do Polski spływały pieniądze. Ale do tego trzeba wykonać warunki. Chcemy, żeby te pieniądze spływały do rządów, które przestrzegają prawa. Jeśli zgodzilibyśmy się w Unii Europejskiej na nieprzestrzeganie prawa, to byłby to koniec UE" - mówi w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Róża Thun. Europosłanka Polski 2050 ocenia również: "Komisja Europejska (akceptując Krajowy Plan Odbudowy - przyp. red.) za bardzo się pospieszyła. Poczekałabym na ostateczny kształt ustawy, którą zaproponował prezydent Duda i która została poprawiona w Senacie. Zobaczymy, czy poprawki senackie przejdą przez Sejm. Jeśli nie, to pieniądze z KPO mogą zostać zablokowane".

„Chciałbym, żeby Ursula von der Leyen poczekała, co się stanie z tą ustawą w Sejmie i potem spokojnie, jest czas, można negocjować z polskim rządem. My i tak jesteśmy tak spóźnieni z wydawaniem tych pieniędzy, że jeszcze kilka tygodni można było poczekać” – mówiła Róża Thun w internetowej części Popołudniowej rozmowy w RMF FM. „Nie może tak być, że nie będzie sędziów, którzy będą potrafili skontrolować, co się z tymi pieniędzmi dzieje i będą niezależni” – stwierdziła europosłanka Polski 2050.

Róża Thun, która jest członkiem komisji śledczej ds. Pegasusa, powiedziała też, że afera podsłuchowa może mieć bardzo szeroki zasięg. „To wygląda na taką watergate europejską. Wszystko wskazuje na to, żeby były stosowane podsłuchy wobec komisarzy europejskich i pracowników Komisji Europejskiej. Nie wiemy, kto je stosował”. To ustalić ma komisja, której członkowie planują także wizytę w Polsce. „Czy służby specjalne Polski i pan minister Ziobro będzie zaproszony? Możliwe, że będziemy ich zapraszać – nawet nie na przesłuchania, tylko na rozmowę” – powiedziała Thun.
Najlepsze tematy