Nie tylko Europa walczy ze skutkami nawałnic. Wielka powódź nawiedziła też Chiny

WIDEO | Środa, 21 lipca (14:19)

Co najmniej 25 osób zmarło po ulewnych deszczach, które nawiedziły miasto Zhengzhou w środkowych Chinach. Spowodowały one m.in. lokalne osunięcia się ziemi. Żywioł wdarł się nawet do pociągów, których pasażerowie musieli walczyć z sięgającą do piersi wodą.


Ulewne deszcze zatopiły metro w Zhengzhou, zabijając 12 i raniąc 5 osób. Na szczęście, setki pasażerów udało się uratować. W sumie około 200 000 ludzi zostało ewakuowanych z liczącego ponad 10 milionów mieszkańców miasta, poinformowali lokalni urzędnicy. W akcji uczestniczyli żołnierze. W ciągu zaledwie trzech dni spadło tam tyle deszczu, ile zazwyczaj spada w rok. Jak do tej pory były to najmocniejsze opady w całej, 60-letniej historii notowań.


Przerażające obrazy z Chin zostały udostępnione w mediach społecznościowych. Pokazały one zszokowanych pasażerów zmagających się z szybko podnoszącymi się wodami w wagonie pociągu. Jak podały lokalne media, ratownicy rozcięli dach pojazdu, aby odciągnąć ludzi w bezpieczne miejsce.
Inne nagrania przedstawiały ratowanie pieszych z zalanych ulic.
Conajmniej cztery osoby zginęły w pobliskim mieście Gongyi, w wyniku zawalenia budynków, podała oficjalna agencja informacyjna Xinhua.


Rekordowe ulewy dotknęły całą prowincję Henan. Naruszone wały rzeczne skłoniły prezydenta Xi Jinpinga do określenia sytuacji jako „wyjątkowo poważnej”. Środki przeciwpowodziowe weszły tam w „krytyczny etap”.
Najlepsze tematy