Reklama

Reklama

Wezwał policję na pomoc, bo zabrakło mu na piwo

​Mieszkaniec miejscowości Mostki (woj. podkarpackie) będzie odpowiadał przed sądem za bezzasadne wezwanie policji. Mężczyzna zadzwonił do dyżurnego komendy prosząc o pomoc. Dzielnicowemu, który przybył na miejsce powiedział, że brakuje mu 50 groszy na piwo.

Wczoraj przed godz. 11, do komendy zadzwonił mieszkaniec miejscowości Mostki w gminie Jarocin informując, że prosi o pomoc, ponieważ został okradziony. Dyżurny komendy na miejsce skierował dzielnicowego, który ustalił, że żadnej kradzieży nie było i mężczyźnie nic nie jest, poza tym, że był nietrzeźwy. Okazało się, że 38-latek wezwał policję, gdyż zabrakło mu 50 groszy, aby kupić sobie kolejne piwo.  

Sprawa będzie miała swój finał w sądzie. Mężczyzna odpowie za bezpodstawne zgłoszenie interwencji. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy