Reklama

Reklama

To zjawisko zdarza się raz na 265 lat. Wystąpiło w Krakowie

Kraków był jednym z miast, które we wtorek zmagało się z intensywnymi opadami deszczu. Okazuje się, że w stolicy małopolski miało wtedy miejsce niespotykane zjawisko.

Jak podaje Kraków PL, oficjalny portal miejski, wtorkowa ulewa miała charakter zjawiska ekstremalnego, którego częstotliwość występowania szacuje się na raz na 265 lat. 

"Wysokość opadu osiągnęła aż 54 mm podczas 60 minut (54 litry/m2), co oznacza, że w tym czasie na Kraków spadła taka ilość wody, jak przez ostatnie dwa miesiące. Takie parametry kwalifikują wspomniany deszcz jako nawalny, 6-go stopnia wg skali Chomicza" - pisze Kraków PL. 

Pod informacją udostępniono także wideo, na którym widać jak wyglądało miasto w czasie ulewy: 

Reklama

Po nawałnicy, która we wtorek wieczorem przeszła nad Krakowem służby miały pracowitą noc. Jak podało Miejskiej Przedsiębiorstwo Komunikacyjne jeszcze w nocy przywrócono ruch tramwajowy m.in. na Rondzie Mogilskim, alei Jana Pawła II, alei Solidarności, do Nowego Bieżanowa i Cichego Kącika.

Minionej doby strażacy wzywani byli w Małopolsce 534 razy. Najwięcej zgłoszeń - 413 - strażacy odebrali w Krakowie i pow. krakowskim. W Myślenicach było ich 20, Wadowicach - 26, Proszowicach - 38. Interwencje były związane z usuwaniem połamanych gałęzi, zatkanych i niedrożnych przepustów, zalanych piwnic i garaży. Nikt nie został poszkodowany.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy