Reklama

Reklama

Świętochłowice: Syn zadał ojcu kilkadziesiąt ciosów nożem

Rodzinny dramat w Świętochłowicach na Śląsku. Syn zabił tam ojca. Do zbrodni doszło na oczach rodziny. Prokurator uznał, że było to zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem - i taki właśnie zarzut postawiono zabójcy. Sąd aresztował właśnie mężczyznę na trzy miesiące.

Dramat rozegrał się w niedzielę w dzielnicy Lipiny. W mieszkaniu doszło do kłótni między ojcem i synem. Syn zadał ojcu kilkadziesiąt ciosów nożem w okolice klatki piersiowej i twarzy. Poraniony mężczyzna zmarł.

Reklama

W tym czasie w mieszkaniu była też żona zabitego i 2-letni syn zabójcy.

Napastnik po popełnieniu zbrodni uciekł w zakrwawionym ubraniu. Niedługo potem policjanci zatrzymali go w pobliskiej bramie. Miał w organizmie promil alkoholu, dlatego przesłuchano go dopiero następnego dnia. Przyznał się do zbrodni, ale nie chciał powiedzieć, dlaczego zabił ojca.

Dziś po południu, na wniosek prokuratury, sąd tymczasowo aresztował mężczyznę.

(edbie)

Marcin Buczek

CZYTAJ TAKŻE NA RMF24.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy