Reklama

Reklama

Pobicie 33-latka. Jeden z napastników odgryzł mu część ucha

Dwóch napastników wtargnęło do mieszkania 33-latka z Tuszyna (woj. łódzkie) i pobiło mężczyznę. Jeden z nich odgryzł swojej ofierze kawałek ucha. Agresorzy po wszystkim uciekli, jednak nie na długo - policjanci znaleźli ich kryjówkę w jednym z łódzkich wieżowców. Panowie chcieli "wykupić" swoją wolność, funkcjonariusze nie dali się jednak skusić na propozycję wypuszczenia sprawców pobicia.

8 października policjanci zostali wezwani do jednego z mieszkań w Tuszynie, gdzie - jak wynikało ze zgłoszenia - miało dojść do pobicia. 

- Policjanci ustalili, że do pomieszczenia kuchennego, w którym znajdowała się para znajomych, wtargnęło dwóch mężczyzn w wieku 39 i 46 lat. Między panami doszło do kłótni, a w jej wyników dwóch kompanów zaatakowało 33-letniego mieszkańca Tuszyna, po czym jeden z nich odgryzł mu część ucha. Agresorzy szybko uciekli - poinformowała mł. asp. Aneta Kotynia, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji powiatu łódzkiego wschodniego.

Reklama

Tuszyn. Bójka mężczyzn. "Odgryzł mu część ucha"

Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania napastników, które doprowadziły ich do mieszkania w jednym z wieżowców w Łodzi, gdzie ukrywali się mężczyźni. 

- Podczas przeprowadzanych czynności 39-latek proponował funkcjonariuszom wręczenie łapówki w wysokości 2,5 tys. dolarów, w zamian za "puszczenie ich wolno" - przekazała Aneta Kotynia. 

Policjanci nie przystali na łapówkę, a sprawcy pobicia - mieszkańcy Tuszyna - zostali zatrzymani. 

Obaj usłyszeli zarzuty pobicia i spowodowania uszczerbku na zdrowiu, za co grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. Młodszy z mężczyzn odpowie też za próbę przekupstwa policjanta - za co może trafić do więzienia na 10 lat. Sąd zastosował wobec nich 3-miesięczny areszt.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy