Reklama

Reklama

Małopolskie: Jego ciało wyłowili z Wisły trzy lata temu. Nie wiadomo, kim był

Najpewniej miał 40-kilka lat i mierzył ponad 180 cm - to wszystko, co wiadomo o tajemniczym mężczyźnie, którego ciało w czerwcu 2018 roku wyłowiono z małopolskiego odcinka Wisły koło Oświęcimia. Od tego czasu, mimo wysiłków, policja nie ustaliła, jak się nazywał i dlaczego zmarł. Funkcjonariusze przygotowali rekonstrukcje tego twarzy i apelują: jeżeli rozpoznajesz tego człowieka, zgłoś się do nas.

Zwłoki mężczyzny znaleziono w Dworach nieopodal Oświęcimia (woj. małopolskie). Wyłowiono je z Wisły 29 czerwca 2018 roku. Ciało było wtedy w znacznym stadium rozkładu i nie znaleziono przy nim żadnych dokumentów ani jakiejkolwiek wskazówki mogącej pomóc w ustaleniu, kim był zmarły.

Zespół Poszukiwań Wydziału Kryminalnego z małopolskiej policji zajmuje się sprawą tajemniczego mężczyzny od trzech lat. Funkcjonariusze sprawdzali bazy danych osób zaginionych, a informację o odnalezieniu zwłok rozesłali do innych jednostek policji. Ponadto kod DNA zmarłego wprowadzono do specjalnej bazy GENOM. Wszystko to nie przyniosło jednak skutku.

Reklama


Gdy zmarł, mógł mieć około 50 lat

Ciałem zajęli się także specjaliści z Collegium Medicum Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego określili wiek i wzrost denata. Jak oszacowali, mężczyzna miał około 47 lat (z tolerancją plus-minus 10 lat). Najpewniej mierzył około 181-185 cm, lecz jego wzrost mógł być dodatkowo o 7 cm większy lub mniejszy.

Z kolei przybliżony wygląd głowy zmarłego ustalili specjaliści Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji. Uwzględnili przy tym różne typy fryzur.


"Apelujemy do wszystkich osób mogących pomóc w ustaleniu tożsamości mężczyzny o kontakt z policjantami Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu" - przekazali funkcjonariusze.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy