Reklama

Reklama

Kraków. Urzędnicy zatrzymani przez CBA. Prokuratura zarzuca im korupcję

​Zarzuty korupcyjne usłyszeli krakowscy urzędnicy zatrzymani w czwartek przez tamtejszą delegaturę CBA przy współpracy z policyjnym wydziałem do walki z korupcją. Prokuratura ustaliła m.im., że była wiceprezydent Krakowa Elżbieta K. faworyzowała jedną z prywatnych spółek.

Jak poinformował w piątek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Janusz Hnatko, była dyrektor Wydziału Planowania Przestrzennego w Urzędzie Miasta Krakowa Bożena K. oraz Janina P. - zastępca dyrektora w Zarządzie Dróg Miasta Krakowa - usłyszały zarzuty nadużycia uprawnień funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz ujawniania informacji niejawnych. Kobietom grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Według prokuratury, działania urzędniczek miały prowadzić do osiągnięcia przez byłą wiceprezydent miasta Elżbietę K. korzyści majątkowej polegającej na tym, że prywatna spółka, w której pracowała była preferencyjnie traktowanie i miała dzięki urzędniczkom regularny dostęp do informacji i dokumentacji wydawanej przez urząd. Co więcej, z Elżbietą K. uzgadniano i konsultowano kształt przyszłych opinii wydawanych przez Urząd. 

Reklama

Prokuratura: Podejrzane działały na szkodę interesu publicznego

Urzędniczki miały też forsować wśród pracowników magistratu koncepcje i rozwiązania proponowane przez spółkę i przyspieszać wydawanie na jej prośbę w ramach Zarządu Dróg Miasta Krakowa opinii i uzgodnień dotyczących inwestycji. To zdaniem prokuratury było działaniem na szkodę interesu publicznego - interesu polegającego na równym i bezstronnym traktowaniu wszystkich podmiotów przez władze publiczne oraz prowadzenia postępowań przez organy administracji publicznej w sposób budzący zaufania do władzy.

Byłej zastępcy prezydenta Krakowa Elżbiecie K. zarzucono nakłanianie urzędników do opisanych działań, co jest zagrożone karą 10 lat pozbawienia wolności, a także to, że wspólnie ze swoim synem, prezesem prywatnej spółki Sebastianem Ch. obiecała łapówkę i zatrudnienie na kierowniczym stanowisku w innym podmiocie Rafałowi K., który wówczas był dyrektorem Wydziału Rozwoju Miasta.

Jak podkreślił rzecznik prokuratury, czyny zarzucone Elżbiecie K. obejmują okres, gdy nie była ona już zastępcą prezydenta i wróciła do pełnienia funkcji zarządczych w prywatnej spółce. Rafałowi K. zarzucono natomiast przyjęcie tej korzyści. Czyny zarzucone obu mężczyznom zagrożone są karami pozbawienia wolności do lat ośmiu.

- Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzuconych im czynów i złożyli wyjaśnienia, poza Janiną P., która odmówiła składania wyjaśnień - poinformował prok. Hnatko.

Kraków. Czego dotyczy śledztwo wobec urzędników?

Wobec wszystkich podejrzanych zastosowano dozór policyjny oraz poręczenia majątkowe w różnej wysokości. Wobec Elżbiety K. w kwocie 700 tys. zł, Janiny P. 100 tys. zł (i zawieszenia w czynnościach służbowych pracownika Zarządu Dróg Miasta Krakowa), wobec Bożeny K. oraz Rafała K. w kwocie po 50 tys. zł, a wobec Sebastiana Ch. 70 tys. zł.

Śledztwo, które nadzoruje prokuratura, dotyczy prawidłowości postępowań Urzędu Miasta Krakowa w zakresie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla Błoń, studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego dla obszaru Fort Bronowice, jak również postępowań administracyjnych związanych z wydawaniem decyzji o warunkach zabudowy i pozwoleń budowlanych dla spółek prowadzących w Krakowie działalność architektoniczną i deweloperską.

Postępowanie to dotyczy także działań urzędników Urzędu Miasta Krakowa, co do których zachodzi podejrzenie  niedopełnienia obowiązków m.in. w zakresie dysponowania informacjami, uzyskanymi w związku wykonywaniem czynności służbowych. Badane są również wątki związane z realizacją programu rządowego "Mieszkanie plus" oraz z udzielaniem wsparcia finansowego przez Urząd Miasta Krakowa dla podmiotów prywatnych z przeznaczeniem na remont nieruchomości.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy