Reklama

Reklama

Inwestycje bez Euro 2012

Nowe stadiony, boiska, hale, drogi i połączenia - to wszystko możemy mieć nawet bez goszczenia w Krakowie rozgrywek Euro 2012. Wszystko zależy od determinacji władz miasta.

Minął rok od decyzji, że mistrzostwa Europy w piłce nożnej w 2012 r. rozgrywane będą na Ukrainie i w Polsce. Do pierwszego meczu pozostało jeszcze 215 tygodni, a najwcześniej w maju (lub co bardziej prawdopodobne we wrześniu) dowiemy się, czy Kraków będzie jednym z miast gospodarzy.

Reklama

Sportowo

Faktem jest, że Kraków jest do przodu jeśli idzie o stadion. Przebudowa obiektu Wisły rozpoczęła się w 2004 r. i potrwa do 2010. Mamy już wyremontowane trybuny od strony Błoń i ul. Reymonta, jest pawilon medialny, a będą kolejne trybuny (w sumie pomieszczą ponad 36 tys. widzów) i podziemne parkingi na 1050 miejsc postojowych. Jak zapewniają władze miasta, ta inwestycja zostanie wykonana niezależnie od ewentualnej dotacji funduszy państwowych, gdyby Kraków stał się organizatorem Euro 2012.

To nie wszystko: w obszarze ulic Reymonta, Reymana, 3 Maja i Chodakowskiego ma powstać kompleks sportowo-rekreacyjny.

- Będą tam trzy cztero- i pięciogwiazdkowe hotele Hiltona - dwa po 180 pokoi, jeden 350 pokoi i 150 pokoi pobytowych dla sportowców, hale sportowe, baseny, korty i sześć boisk treningowych, w tym trzy ze sztuczną nawierzchnią - opowiada o swoim projekcie krakowski architekt Marek Dunikowski.

Nieźle też wygląda sprawa boisk treningowych, bo o takim statusie można mówić w przypadku stadionów Cracovii i Hutnika. Na Suchych Stawach już powstało boisko treningowe ze sztuczną nawierzchnią, a wkrótce zostanie zadaszone, oświetlone i wyposażony w szatnie, sale konferencyjne itd. Natomiast obiekt Cracovii zostanie gruntownie przebudowany.

Pieniędzy nie brakuje też na rozbudowę Ośrodka Sportu i Rekreacji "Kolna" - prócz istniejącego już od dawna toru kajakarstwa górskiego i basenu oraz hali sportowej, będzie tam jeszcze internat sportowy z salami konferencyjnymi, kawiarnia, podziemne parkingi itd.

Komunikacyjnie

Dużym atutem Krakowa, prócz istniejącego stadionu, jest również zaplecze hotelowe oraz korzystne połączenie komunikacyjne. Aż do zachodniej granicy mamy już autostradę, a w 2011 r. powinniśmy nią dojechać także do Tarnowa.

Wyremontowana ma zostać także linia kolejowa do Warszawy, by pociągi mogły się tam poruszać z prędkością powyżej 200 km/h. Rozwija się lotnisko w Balicach - jeszcze w tym roku rusza budowa podziemnego parkingu na 850 samochodów, a w najbliższych planach jest rozbudowa płyty, stanowisk postojowych dla samolotów itd.

Rozwija się także komunikacja w samym mieście: jesienią rusza Krakowski Szybki Tramwaj, który pozwoli na szybki transport pasażerski na linii północ - południe Krakowa (z przejazdem przez centrum), wraz z nim powinien się pojawić centralny System Sterowania Ruchem, dający priorytet komunikacji zbiorowej.

Problematycznie

Na te wszystkie powyższe prace są już projekty i często także finanse lub chętni na wyłożenie własnych pieniędzy koncesjonariusze. Ale czy uda się wszystkie inwestycje zrealizować, zależy już tylko od władz miasta. A te - niestety - mają już na swoim koncie kilka spektakularnych porażek: o kilka lat spóźniona (i droższa o 100 mln zł) budowa Krakowskiego Szybkiego Tramwaju, trzy lata poślizgu na rondzie Ofiar Katynia, czy zupełny brak działań przy wartej 400 mln zł hali widowiskowo-sportowej w Czyżynach, która według planów powinna zostać oddana jesienią tego roku, a na razie rośnie tam trawa.

Jerzy Kłeczek

jerzy.kleczek@echomiasta.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne